Notowania

bft
26.05.2014 06:00

Spółka dnia: Benefit Systems nie rezygnuje z karty MultiSport, ale... [WYWIAD]

O zupełnie nowych produktach w ofercie rozmawiamy z prezesem Tomaszem Józefackim.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Benefit Systems)
Tomasz Józefacki, prezes Benefit Systems

Polacy są coraz bardziej aktywni fizycznie. Ta firma głównie na tym zarabia. O przyszłości MultiSportu, konsolidacji klubów fitness, ekspansji zagranicznej i wynikach finansowych rozmawiamy z Tomaszem Józefackim, prezesem Benefit Systems. Dodatkowo prezes zdradza plany dotyczące nowych programów dedykowanych pracownikom.

Money.pl: W ubiegłym tygodniu Benefit Systems opublikował wyniki kwartalne. Rok do roku zwiększyliście przychody o 18 mln zł, ale zysk netto jest niższy niż w pierwszym kwartale 2013 roku. Większa sprzedaż nie przekłada się na końcowy wynik, a to niepokojący sygnał.

*Tomasz Józefacki, prezes zarządu Benefit Systems: *Trzeba pamiętać, że w pierwszym kwartale ubiegłego roku sprzedaliśmy jedną ze spółek za około 1,9 mln zł. Transakcja przełożyła się bezpośrednio na wyniki grupy w tym okresie i spowodowała, że zanotowaliśmy wyższe przychody. Jeśli wyłączylibyśmy to zdarzenie z podsumowania, to okaże się, że w pierwszym kwartale tego roku zarobiliśmy więcej: 3,4 mln zł w porównaniu z 2,1 mln zł zysku brutto w pierwszym kwartale 2013.

Wyniki finansowe grupy Benefit Systems (w tys. zł)
wybrane dane I kwartał 2014 I kwartał 2013 zmiana rok do roku
przychody ze sprzedaży 108 601 90 003 20,66%
zysk na działalności operacyjnej 2 856 3 167 -9,82%
zysk przed opodatkowaniem 3 396 3 962 -14,28%
zysk netto 2 709 2 924 -7,35%

źródło: Rozszerzony skonsolidowany raport kwartalny Benefit Systems

Spółka notuje rosnącą sprzedaż, ale jeszcze szybciej zwiększają się koszty.

Wzrost kosztów wiąże się z inwestycjami w rozwój nowych produktów. Poza umacnianiem pozycji naszego flagowego produktu, czyli karty MultiSport, oferujemy też nowe rozwiązania takie jak np. systemy kafeteryjne. Jesteśmy zdecydowanym liderem tego typu usług w Polsce. To elastyczny zestaw świadczeń pracowniczych umożliwiający personalizację benefitów dla każdego z pracowników. Program pozwala na swobodny dobór usług w obrębie wyznaczonej przez pracodawcę kwoty. Poza tym inwestujemy w rozwój naszego najnowszego programu motywacyjnego MultiBenefit, oraz produktów MultiBilet, MultiWypoczynek i BenefitLunch.

W najbliższym czasie pojawi się jeszcze coś nowego?

W tej chwili skupiamy się na rozwoju produktów, które są już w ofercie. Na przykład do końca czerwca wymieniamy wszystkie karty MultiSport z kodem kreskowym na chipowe. Na razie dokonaliśmy samej wymiany, ale docelowo użytkownicy będą mogli dzięki nowej karcie uzyskać dostęp do wielu usług jednocześnie.

Jest sens angażować się w inne produkty niż MultiSport? Karty sportowe odpowiadają za 95 proc. przychodów. Na koniec 2012 roku było to 96,23 proc. Niewiele się przez ten czas zmieniło, a koszty zjadają zyski. Sam segment tzw. _ nowych produktów _ w pierwszych miesiącach tego roku przyniósł spółce 4 mln zł przychodów, a koszty były na poziomie 6 mln zł.

W przypadku tego typu produktów rentowność jest widoczna po około 2-3 latach, a trzeba pamiętać, że są one w naszym portfolio od niedawna. Obserwujemy rynek i widzimy, że klienci oczekują elastyczności i są zainteresowani szerszą ofertą. Dlatego staramy się dążyć do zaspokojenia ich potrzeb. Jest w tym potencjał. Sport jest tylko częścią tej układanki.

Wśród naszych nowych produktów są też platformy dystrybucyjne e-commerce, czyli systemy kafeteryjne i MultiBenefit, które wspierają sprzedaż oraz rozwój m.in. programu MultiSport, MultiBilet czy MultiWypoczynek. Pozwalają one pracownikom automatycznie zamawiać nasze produkty, a to upraszcza ich dystrybucję. Użytkownicy kart MultiSport otrzymują dostęp do programu MultiBenefit bez dodatkowych kosztów. Spełnia on zatem ważną funkcję budowania lojalności zarówno wśród posiadaczy kart jak i naszych klientów.

Widać stopniowo rosnącą aktywność fizyczną Polaków, co na pewno bezpośrednio przekłada się na zwiększenie aktywności posiadaczy kart MultiSport. To z kolei wpływa na zmniejszenie marży na tym produkcie i niższe zyski.

Nie mogę się z tym zgodzić. Zależy nam na korzystaniu z kart przez pracowników. Nie chcemy _ łapać _ osób, które nie zamierzają korzystać ze sportowej oferty. Przed ewentualnym spadkiem zysków, które mogłyby iść w parze z rosnącą aktywnością fizyczną Polaków chroni nas podnoszenie cen produktów. Pozwala nam na to stosowanie umowy mieszanej, gdzie część opłaca pracodawca, a część pracownik. Duża część przychodów idzie do naszych partnerów. Negocjujemy więc z nimi m.in. stawki, które płacimy za wizytę naszych klientów np. w klubie fitness. Im więcej wizyt tym średnia stawka jest mniejsza. Mając taki model potrafimy równoważyć dochody i wydatki oraz przeciwdziałać spadkowi marży.

Ile razy posiadacz karty MultiSport musiałby korzystać z niej miesięcznie, żeby było to dla spółki nierentowne?

Oczywiście dysponujemy takimi wyliczeniami, jednak są to dane poufne, którymi się nie dzielimy. Zresztą nie analizujemy przypadków poszczególnych pracowników tylko wszystkich osób korzystających w zespole danego pracodawcy i to w perspektywie roku, a nie miesiąca. Ten biznes jest sezonowy.

Tematem ostatnich miesięcy jest plan konsolidacji klubów fitness w Polsce. Benefit Systems ma już zgodę UOKiK. Jaki udział w rynku mają podmioty, które ta konsolidacja obejmuje?

Udział spółek Fabryka Formy, Calypso Fitness, Fitness Academy oraz Instytutu Rozwoju Fitness w całym rynku jest niewielki. Dla przykładu we Wrocławiu są 3 kluby Fitness Academy na ponad 180 klubów uczestniczących w programie MultiSport.

W takim razie jakich korzyści dla spółki należy oczekiwać z tego tytułu?

Od kilku lat inwestujemy w kluby fitness. Rozszerzymy tym samym liczbę dostępnych placówek dla klientów MultiSportu oraz wpływamy na jakość usług fitness w Polsce. Poza tym jest to część strategii chroniącej nas przed konkurencją.

Rozumiem, że poprzez działania takie jak konsolidacja rynku chcecie ograniczyć negatywny wpływ konkurencji. Drugiego podmiotu działającego podobnie do Benefit Systems i w tak dużej skali nie ma w Polsce. Nie obawia się Pan wejścia na rynek oferowania usług fitness dużych podmiotów zagranicznych nieobecnych dotychczas w tym obszarze? Mam na myśli na przykład Sodexo - największego dostawcę bonów zakupowych.

Aby poważnie nam zagrozić, konkurencja musiałaby wejść na rynek z równie dobrym lub znacznie tańszym produktem. Nie czujemy w tej chwili presji. Uważnie przyglądamy się ruchom naszej bliższej i dalszej konkurencji. Sodexo ze swoją ofertą należy do tej drugiej kategorii.

A sami nie myślicie o rynkach zagranicznych? Na razie spółka działa tylko w Czechach i udział tamtejszych przychodów w całości jest minimalny. To mniej niż 0,5 procent.

Czechy były dla nas testem. Chcieliśmy sprawdzić czy ekspansja jest możliwa i przyniesie nam korzyści. Po ponad dwóch latach biznes tam stał się rentowny i zamierzamy dalej działać w tym kierunku.

Skoro test wypadł pomyślnie, to kolejnym krokiem będzie wejście do innych krajów?

Przede wszystkim chcemy się skoncentrować na rozwoju w Czechach. Dostrzegamy tam duży potencjał.

W prospekcie emisyjnym z 2011 roku spółka informowała o rozważaniu rozwinięcia działalności na Słowacji i Węgrzech. Te plany są już nieaktualne?

Cały czas przyglądamy się tym rynkom. Z obserwacji wynika, że Słowacja jest najbardziej dla nas atrakcyjna. Węgry to inna bajka. Rząd Premiera Orbana mocno skonsolidował rynek świadczeń pozapłacowych. Tam w większości firmy są w jakiś sposób powiązane z rządem albo po prostu państwowe.

Według badań Sedlak&Sedlak _ Świadczenia dodatkowe w oczach pracowników w 2013 roku _ najpopularniejszymi dodatkowymi świadczeniami poza wynagrodzeniem, jest opieka medyczna. Dopiero za nią są zajęcia sportowe, które głównie oferuje Benefit Systems. Wejście w ten segment poprzez chociażby współpracę z jedną z sieci np. LuxMed wchodzi w grę?

Mamy trochę inne podejście do tego tematu. Chcemy rozwijać portfel unikalnych i innowacyjnych produktów, a nie kopiować pomysły firm będących już na rynku. Pytanie w jaki sposób moglibyśmy zaoferować dostęp do usługi medycznej w nowatorski sposób pozostaje otwarte.

Pod koniec ubiegłego roku cena jednej akcji Benefit Systems dochodziła do 350 zł. Dzisiaj to nieco ponad 250 zł. Wyhamowanie tempa wzrostu przychodów i niższe rok do roku zyski wpływają na wycenę rynkową spółki. Co powinno zachęcić inwestorów do zakupu akcji? Czego mogą oczekiwać po wynikach kolejnych kwartałów i całego 2014 roku?

Nie podajemy do wiadomości publicznej prognoz finansowych. Pierwszy kwartał roku pokazuje dynamiczny przyrost kart MultiSportu, wyższy niż w analogicznych kwartałach poprzednich lat. Wydarzenia z ostatnich miesięcy są dla nas ważnym prognostykiem. Od stycznia do kwietnia wydaliśmy 45 tys. nowych kart. W tym samym okresie 2012 i 2013 roku przybywało ich w tempie 37 tys. Poza tym inwestorów powinna zainteresować rozwijana przez nas nowa oferta produktowa.

Istotna jest również wspomniana wcześniej konsolidacja klubów, a także perspektywy rozwoju spółki za granicą.

Cena akcji Benefit Systems od momentu debiutu na GPW w 2011 roku Dodaj wykresy do Twojej strony internetowej

Na koniec temat lubiany przez inwestorów, czyli dywidenda. Zarząd zarekomendował wypłatę ponad połowy zysku za 2013 rok.

Chcemy przeznaczyć 19,89 mln zł z zysku za 2013 rok na wypłatę dywidendy, czyli 8 zł na jedną akcję. To 85 proc. z tego co spółka wypracowała w 2013 roku. Rok temu do akcjonariuszy trafiło 18,036 mln zł, czyli 7,50 zł na akcję.

Wpisuje się to w określoną przez spółkę politykę dywidendy na lata 2012-2015. Wspomniana polityka podziału zysku dotyczy lat 2012-2015. Co dalej?

Na deklaracje w tej sprawie jest jeszcze za wcześnie.

Czytaj więcej w Money.pl

Tagi: bft, spółka dnia, giełda, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, najważniejsze, giełda na żywo
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz