Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
dziś w money
12.06.2006 10:53

Ceny paliw nie wzrosną przed weekendem

Śmierć terrorysty Abu Musaba Al-Zarkawiego w czwartek, choć spowodowała zauważalny spadek cen ropy na świecie, nie dała sygnału do rozpoczęcia tendencji obniżkowej. Surowiec zdążył już od tego czasu podrożeć. Nie powinniśmy jednak raczej obawiać się większych podwyżek na polskich stacjach przed długim weekendem.

Podziel się
Dodaj komentarz

Śmierć terrorysty Abu Musaba Al-Zarkawiego w czwartek, choć spowodowała zauważalny spadek cen ropy na świecie, nie dała sygnału do rozpoczęcia tendencji obniżkowej. Surowiec zdążył już od tego czasu podrożeć. Nie powinniśmy jednak raczej obawiać się większych podwyżek na polskich stacjach przed długim weekendem.

W czwartek i piątek rano ceny ropy spadały, część analityków i handlarzy sądziła, że Iran wreszcie porozumie się z państwami zachodnimi w kwestii swojego programu nuklearnego, a Irak bez Zarkawiego będzie spokojniejszym miejscem. Jednak Al-Zarkawi nie był jedynym bojówkarzem zagrażającym porządkowi w tym państwie, niedługo po ogłoszeniu jego śmierci porwany został wysoki rangą urzędnik iracki zajmujący się kwestiami ropy. Coraz więcej uczestników rynku wątpi w możliwość szybkiej poprawy sytuacji w Iraku i, co za tym idzie, w zwiększenie bezpieczeństwa produkcji i eksportu ropy stamtąd.

Piłkarze Iranu na niemieckim mundialu dzielnie sobie poczynają (choć nieco pechowo przegrali pierwszy mecz), wygląda na to, że ich rodacy w domu są równie bojowo nastawieni. Nie rezygnują nadal z badań atomowych, mimo próśb i gróźb społeczności międzynarodowej. Wszystko to razem spowodowało, że w piątkowe popołudnie w ciągu kilku godzin cena ropy Brent w kontraktach futures na giełdzie londyńskiej wróciła powyżej 70 USD za baryłkę i znów bliżej jej do rekordów na poziomie 75 USD i wyższych, niż do spadków w okolice 66-67 USD. Dziś rano otworzyła się z poziomu 70,50 USD.

W Polsce przed nadchodzącym długim weekendem nie powinniśmy raczej obawiać się skokowych podwyżek cen benzyny. Właściciele stacji mogą wprowadzić kilkugroszowe korekty w dół lub w górę (więcej może być ich w górę), ale jeśli w najbliższych dniach na światowych rynkach nie wydarzy się nic poważnego, ceny na dystrybutorach raczej drastycznie się nie zmienią.

Tagi: dziś w money, giełda, wiadomości, surowce, komentarz
Źródło:
e-petrol.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz