Cena ropy na giełdach paliw kształtuje się w środę na poziomach bliskich 12-tygodniowego minimum z powodu obaw, że spadnie popyt na benzynę w USA i krajach azjatyckich, bo rekordowe ceny surowca doprowadziły do spadku zużycia paliw.
Baryłka lekkiej ropy WTI na NYMEX w Nowym Jorku w handlu elektronicznym, w dostawach na wrzesień, kosztowała w środę rano 122,12 dolarów. Z kolei wczoraj cena baryłki Brent w Londynie obniżyła się przez moment do poziomu 120,89 dolarów.
Co jest przyczyną takich ruchów? Coraz więcej doniesień informuje, iż amerykanie oszczędzają paliwo. Ważne będzie zatem, czy po raz trzeci z rzędu potwierdzą to dane o zapasach paliw (dziś o 16,35). Dodatkowo, amerykańskie służby bezpieczeństwa poinformowały, iż środki bezpieczeństwa zastosowane w zabezpieczeniu rurociągów przynoszą oczekiwane rezultaty i eksport może zostać zwiększony nawet o jedną piątą.
Dość skrajne informacje napływają z kartelu OPEC. Prezydent tej organizacji, Chakib Kheil powiedział wczoraj, iż ewentualna dalsza apreacjacja dolara i uspokojenie sytuacji geopolitycznej mogłyby sprowadzić cenę baryłki ropy do poziomu 70-80 USD. Cenę tę uznał on jako ,,długoterminową cenę ropy".
- ZOBACZ TAKŻE: