Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
dziś w money
16.06.2006 09:50

Rynek ropy i paliw: ropa po staremu - drożeje.

Ropa Brent na giełdzie w Londynie, wyznacznikowa dla rynków europejskich, w ostatnich dniach notowała poważne spadki ceny, oddalające ją od rekordowych poziomów z poprzednich tygodni. Teraz jednak ona też zachowuje się po staremu - drożeje.

Podziel się
Dodaj komentarz

Przez kilka dni polscy kibice piłkarscy trzymali kciuki za sukces naszej reprezentacji na niemieckim mundialu. Skończyło się po staremu - po dwóch przegranych kluczowych meczach nasi mogą pakować walizki i jechać do domu. Ropa Brent na giełdzie w Londynie, wyznacznikowa dla rynków europejskich, w ostatnich dniach notowała poważne spadki ceny, oddalające ją od rekordowych poziomów z poprzednich tygodni. Teraz jednak ona też zachowuje się po staremu - drożeje.

Cena ropy w Europie nadal pozostaje poniżej 70 USD za baryłkę, ale odrobiła w ciągu ostatnich dwóch dni część strat z początku tygodnia, wracając z poziomów około 66,50 USD do prawie 69 USD. Jak co tydzień w środę rynek czekał na raport o stanie zapasów w USA. Stany Zjednoczone to największa gospodarka na świecie i zarazem największy światowy importer ropy i paliw, więc każda informacja stamtąd jest istotna dla międzynarodowych rynków paliwowych. Sprawozdanie tym razem przyniosło wiadomości, że prawie o trzy miliony baryłek wzrosły rezerwy benzyn gotowych, natomiast o niecały milion mniej jest ropy. Zmalał też w porównaniu z zeszłym tygodniem import paliw do USA, dość zauważalnie natomiast w stosunku tygodniowym wzrósł tam popyt na benzynę. Rynek przyjął już chyba też wiadomości o inflacji w USA i jej skutkach ekonomicznych i rozwija się dalej własnym tempem.

Ewentualna tendencja wzrostowa może być nieco hamowana przez wiadomości z Iranu. Państwo to, oskarżane o próby zdobycia bomby atomowej, podczas rozmów z Rosją i Chinami miało wysyłać pojednawcze sygnały pod adresem społeczności międzynarodowej i zapewniać, że jego badania nuklearne mają charakter całkowicie pokojowy. Rosja i Chiny są stałymi członkami Rady Bezpieczeństwa ONZ, mogą więc poprzeć lub zawetować proponowane np. przez USA sankcje i represje wobec Iranu. Iran to czwarty na świecie producent ropy, nic więc dziwnego że każdy sygnał o możliwych kłopotach z dostawami surowca stamtąd odbija się na świecie szerokim echem.

Tagi: dziś w money, giełda, wiadomości, surowce, komentarz
Źródło:
e-petrol.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz