Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Debiut Energi na GPW. Ile będzie można zarobić?

0
Podziel się:

Spółka kierowana przez Mirosława Bielińskiego już za tydzień zadebiutuje na warszawskim parkiecie.

Debiut Energi na GPW. Ile będzie można zarobić?
(Lukasz Ostalski/REPORTER)

Obniżenie ceny akcji koncernu Energa aż o 15 procent wcale nie wróży dobrze jej debiutowi na warszawskiej giełdzie. Oznacza bowiem, że fundusze inwestycyjne raczej nie podbiją kursu. Co ciekawe, spółka w dalszym ciągu jest też droższa od konkurencji. Czy zatem na papierach Energi w ogóle będzie można zarobić?

Ostateczna cena emisyjna akcji Energi wyniesie 17 złotych. To 3 złote mniej niż cena maksymalna, po której na papiery spółki zapisywali się inwestorzy indywidualni. Nie wiadomo jeszcze, jak duża będzie redukcja zleceń wśród drobnych graczy. Każdy mógł się zapisać najwyżej na 1,5 tysiąca akcji, co oznacza, że maksymalna wartość inwestycji to 25,5 tysiąca złotych. O duży zysk na debiucie, który został zaplanowany na 11 grudnia, może być jednak bardzo trudno.

- _ Oczekuję udanego debiutu, aczkolwiek z pewnością nie będzie on tak dobry, jak miało to miejsce w przypadku PKP Cargo. Sądzę, że w pierwszym dniu notowań za akcje Energi trzeba będzie zapłacić 17,5-18 złotych _ - prognozuje Marcin Kiepas, dyrektor działu analiz w Admiral Markets.

Dodaje, że historia spółek energetycznych już notowanych na GPW nie pozwala oczekiwać mocnych wzrostów Energi także w dłuższym terminie. - _ Dlatego zakładam, że w perspektywie 12-24 miesięcy kurs Energi będzie stabilizował się blisko 18 złotych _ - uważa.

Pracownicy Energi popsują debiut?

- _ Widać, że wśród funduszy inwestycyjnych nie było bardzo dużego popytu na akcje Energi _ - mówi w rozmowie z Money.pl Roland Paszkiewicz, szef działu analiz w CDM Pekao SA. - _ Na giełdzie są już notowane spółki energetyczne, więc inwestorzy instytucjonalni nie musieli się bić o akcje jeszcze jednej. To zupełnie inna sytuacja niż w przypadku ostatniej oferty PKP Cargo _.

O braku większego zainteresowania dużych graczy instytucjonalnych ofertą Energi może dodatkowo świadczyć to, że Skarb Państwa zdecydował się zwiększyć pulę dla drobnych graczy. Ostatecznie fundusze podzielą między siebie 95,9 miliona akcji, inwestorzy indywidualni 24,4 miliona, a dodatkowo Skarb Państwa po raz pierwszy wprowadził jeszcze kategorię _ dużych graczy indywidualnych _. Ci ostatni mogli składać zapisy na maksymalnie 6 tysięcy akcji i teraz obejmą ich w sumie ponad 7 milionów.

Są jednak kolejne argumenty, które nie przemawiają na korzyść tych, którzy liczą na mocne wzrosty kursu Energi podczas pierwszego dnia notowań. Bardzo duże zainteresowanie ofertą wśród drobnych graczy może sugerować, że większość z nich będzie chciała pozbyć się akcji już na debiucie. Po drugie, ponad 60 milionów akcji (15 procent) mają w swoich rękach pracownicy spółki. Przed laty kupowali je po bardzo preferencyjnych cenach, więc nawet kurs na poziomie 17 złotych już oznacza dla nich _ złoty interes _. A warto zwrócić uwagę, że będą oni mieli prawo do sprzedaży akcji już od pierwszego dnia notowań.

- _ Pakiety akcji pracowniczych były skupowane przez niektórych inwestorów już wcześniej. Można spodziewać się, że część z nich będzie chciała szybko zrealizować zyski i sprzedać akcje na giełdzie już podczas pierwszych dni notowań _ - ocenia w rozmowie z Money.pl Grzegorz Witkowski, członek zarządu Trigon TFI.

Akcje Energi wciąż są droższe od konkurencji

19 listopada, czyli pierwszego dnia zapisów na akcje Energi dla inwestorów indywidualnych, zestawiliśmy jej akcje z innymi spółkami z branży energetycznej już notowanymi na warszawskiej giełdzie - PGE, Tauronem i Eneą. Wniosek z analizy porównawczej był wówczas jeden - akcje Energi są bardzo drogie.

Podobnie jak przed kilkoma tygodniami, w aktualnym zestawieniu wykorzystaliśmy dwa najpopularniejsze wskaźniki, cenę do zysku netto (C/Zn) oraz cenę do wartości księgowej (C/Wk), a także wskaźnik ceny do przychodów (C/P). Zestawienie zaktualizowaliśmy o ostateczną kwotę, jaką inwestorzy zapłacą za akcje Energi (17 złotych) oraz grudniowe notowania spółek z GPW.

Wskaźniki finansowe dla spółek energetycznych z GPW
C/Zn C/P C/Wk
*Energa * 13,08 0,60 0,89
średnia * 9,11 0,76 0,64
PGE 11,40 1,10 0,80
Tauron 6,34 0,43 0,50
Enea 9,60 0,74 0,62
  • arytmetyczna średnia wskaźników trzech spółek - PGE, Taurona i Enei źródło: Money.pl na podstawie raportów finansowych spółek oraz prospektu emisyjnego Energi, wyniki finansowe za cztery ostatnie kwartały, ceny zamknięcia z 3. grudnia

Obniżenie ceny z 20 na 17 złotych oczywiście proporcjonalnie obniżyło wskaźniki dla Energi. Te jednak - poza mocno zawyżanym przez Polską Grupę Energetyczną wskaźnikiem ceny do przychodów - w dalszym ciągu wypadają na niekorzyść przyszłego debiutanta.

Zarówno wskaźnik ceny do zysku netto, jak i ceny do wartości księgowej, w przypadku Energi jest zdecydowanie wyższy od średniej PGE, Taurona i Enei. W obu przypadkach spółka jest wyceniana około 40 procent wyżej niż trzy pozostałe spółki energetyczne.

Inwestorów do kupowania akcji zachęcić mogą deklaracje dotyczące dywidendy. Z prospektu emisyjnego Energi wynika, że zarząd spółki zamierza rekomendować wypłatę na poziomie 92 procent jednostkowego zysku netto. Z tegorocznych zysków chce na ten cel przeznaczyć jednak maksymalnie 400 milionów złotych, rok później - do 500 milionów złotych. Część - szczególnie większych graczy - może skusić to, że spółka z bardzo dużym prawdopodobieństwem - przy najbliższej rewizji - zasili skład indeksu WIG30.

Debiut Energi uzależniony również od Fed

Obserwatorzy rynku są zgodni, że powodzenie debiutu Energi w ogromnej mierze będzie również uzależnione od ogólnej sytuacji i nastrojów na giełdach. Początek grudnia w tym kontekście raczej nie nastraja optymistycznie inwestorów, którzy zapisali się na akcje energetycznej spółki.

Od początku miesiąca na warszawskiej giełdzie notujemy spadki głównych indeksów, co może być zaskakujące dla tych inwestorów, którzy liczyli na tzw. _ rajd świętego Mikołaja _ przed końcem roku. Na razie tego nie widać. Jednak jeszcze przed debiutem Energi nastroje mogą się zmienić.

- _ Kluczowe dla rynków będą dane z amerykańskiego rynku pracy, w tym piątkowe informacje o bezrobociu _ - mówi Roland Paszkiewicz. - _ Inwestorzy na ich podstawie spekulują zwykle o przyszłości programu skupu obligacji QE3 _ - dodaje. Według niego obecne negatywne reakcje i wyprzedaż akcji są nieco na wyrost i ostatecznie grudzień powinien upłynąć na giełdzie dość spokojnie. Amerykański bank centralny, którym do końca stycznia będzie kierował Ben Bernanke, do tego czasu raczej na pewno nie zdecyduje się na jakiekolwiek zmiany w QE3. Tym bardziej, że dane o inflacji w USA również nie skłaniają do podejmowania szybkich decyzji o zacieśnieniu polityki Fed.

Tak wygląda spółka Energa, która idzie na giełdę

giełda
wiadomości
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(0)