Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
tłum. Robert Susło
|

Europa ratuje banki

0
Podziel się:

Berlin zapobiegł w ostatniej chwili bankructwu Hypo Real Estate. Koła ratunkowe rzucają bankom rządy Belgii i Wielkiej Brytanii.

Europa ratuje banki
(PAP/EPA)

W ostatniej chwili interwencje kilku europejskich państw ocaliły przed upadkiem cztery europejskie banki. Niemiecki rząd wraz z grupą niemieckich banków udzielił miliardowych gwarancji specjalizującemu się w kredytach hipotecznych monachijskiemu Hypo Real Estate (HRE). Brytyjski bank hipoteczny Bradford & Bingley, belgijski bank Fortis oraz islandzki Glitnir zostaną znacjonalizowane.

W obliczu kolejnych hiobowych wieści niemiecki indeks akcji DAX spadł o ponad cztery procent, akcje HRE odnotowały przez chwilę nawet 80-procentowy spadek. Dla HRE sytuacja zaostrzyła się dramatycznie w weekend. Podczas nocnych posiedzeń szefowie banków, Europejski Bank Centralny (EBC), rada nadzorcza i ministerstwo finansów próbowali opracować plan ratunkowy. W akcję zaangażowana była nawet kanclerz Angela Merkel.

Z akcji ratunkowej Hypo Real Estate nie wyjdzie jednak bez szwanku. Minister finansów Peer Steinbrück powiedział, że chodzi o _ uporządkowaną likwidację _ i wprowadzenie na rynek walorów oraz spółek zależnych grupy poprzez powołaną w tym celu spółkę zarządzaną przez konsorcjum bankowe. _ Uporządkowana likwidacja _ nie musi koniecznie oznaczać, że Hypo Real Estate przestanie istnieć, powiedział minister finansów. Do spółki zostaną wniesione także aktywa spółki-córki DEPFA. W tym celu płynność ma zapewnić EBC (20 mld euro) oraz banki prywatne (15 mld euro).

W pierwszej transzy wysokości ponad 14 mld euro możliwe straty z likwidacji walorów przejmą w 60 procentach banki prywatne a w 40 procentach rząd. Możliwe straty z drugiej transzy wysokości 21 mld euro zostaną przejęte kompletnie przez rząd. Ministerstwo finansów zapewnia, że wywołane kryzysem finansowym bankructwo Hypo Real Estate było by znacznie droższe. HRE popadł w kłopoty, ponieważ zależne od niego konsorcjum bankowe DEPFA nie było w stanie pokryć swoich miliardowych potrzeb refinansowania.

Równolegle do akcji ratunkowej w Niemczech toczyły się negocjacje w innych państwach. Wielomiliardowe zastrzyki finansowe rządów w Belgii, Holandii i Luksemburga zapobiegły bankructwu belgijskiego banku Fortis. Za kwotę 11,2 mld euro kraje Beneluksu przejęły prawie połowę holendersko-belgijskiego koncernu finansowego. Jak powiedział holenderski minister finansów Wouter Bos, nie wiadomo, czy bez pomocy państwa Fortis przetrwałby do poniedziałku.

Znacjonalizowany został ponadto brytyjski bank hipoteczny Bradford & Bingley, z wyjątkiem oddziałów i wkładów oszczędnościowych. Te zostały przejęte przez hiszpański bank Santander. Transakcja ta kosztowała Hiszpanów pół miliarda euro. Pozostałą część wartości 50 mld funtów przejmie rząd, w tym większą część ryzykownych inwestycji jak kredyty hipoteczne.

Na napiętą sytuację zareagowały także bank centralne ponownie pompując w rynek pieniądze. Amerykański Fed zasilił rynek finansowy 620 mld dolarów, z tego EBC otrzyma do swojej dyspozycji 240 mld dolarów.

Komisja UE odrzuciła spekulacje, według których z powodu zaostrzającego się kryzysu finansowego unijne prawo konkurencji mogłoby zostać czasowo zawieszone. Rzecznik komisji przyznał jednak, że kryzys finansowy w Europie osiąga budzące niepokój rozmiary. Stanowczo zdementowane zostały także spekulacje o ewentualnym miliardowym unijnym pakiecie ratunkowym.

wiadomości
gospodarka
KOMENTARZE
(0)