Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Fatalna sesja w USA. Obama nie pomógł

0
Podziel się:

To była najgorsza inauguracja prezydenta USA w historii. Indeks banków spadł o prawie 20 procent.

Fatalna sesja w USA. Obama nie pomógł
(PAP/EPA)

*Bóg pewnie znów uratuje Amerykę. Najwyraźniej zapomniał jednak o giełdzie. Wall Street zdyskontowała z nawiązką objęcie władzy przez nowego prezydenta. *

Nie tak miała wyglądać wczorajsza sesja na Wall Street. Większość inwestorów spodziewała się wzrostów, może nawet silnych, jak to bywało podczas wcześniejszych przemówień Baracka Obamy.

Amerykańskie indeksy straciły wczoraj niemało, jak na tak podniosłą chwilę i wielkie nadzieje. Zresztą w okolicach wyborów prezydenckich Dow Jones tracił jeszcze więcej (5 listopada 2008 r. prawie 490 punktów, dzień później 443 pkt.). Po ponad 1300-punktowym rajdzie nadziei przedwyborczych, po ogłoszeniu zwycięstwa Obamy zniżkował o niemal taką samą wartość.

Wczorajszy spadek Dow Jonesa o 4 proc. i S&P o prawie 5,3 proc. jest najlepszym dowodem na to, że same nadzieje na poprawę sytuacji przestają już wystarczać a inwestorzy oczekują konkretnych działań i ich efektów.

ZOBACZ JAK NIETYPOWO ROZPOCZĘŁA SIĘ WCZORAJSZA SESJA NA WALL STREET (ang.):

Najbardziej traciły na wartości instytucje finansowe. Indeks zrzeszający banki spadł o 19,7 procent. O prawie jedną trzecią zostały przecenione walory Bank of America. CitiGroup stracił 20 procent.

Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(0)