Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Wilbo przejmuje

0
Podziel się:

Wilbo SA zamierza w tym roku przeznaczyć 8-12 mln zł na przejęcie przedsiębiorstwa połowowo-przetwórczego, co pozwoli spółce zaistnieć na rynku marynat i ryb wędzonych

- poinformował prezes Wilbo Jerzy Kuncicki.

"Chcielibyśmy wydać 8-12 mln zł na tę inwestycję. Przedsiębiorstwo (które ma być przejęte) jest własnością Skarbu Państwa. Obecnie jesteśmy w trakcie negocjacji" - powiedział Kuncicki podczas wtorkowej konferencji prasowej.

Dodał, że przychody tego przedsiębiorstwa kształtują się na poziomie około 30 mln zł rocznie, z czego 30 proc. stanowi eksport. Duża część sprzedaży tej firmy to półprodukty.

"Potencjał tej spółki jest dużo większy, ale potrzebuje ona wsparcia rynkowego. To może zapewnić jej Wilbo, gdyż ma dobrą pozycję rynkową, a także rozwiniętą sieć dystrybucji" - powiedział Kuncicki.

Z powodu planowanego przejęcia zarząd spółki zarekomendował niewypłacanie w tym roku dywidendy.

"Potrzebujemy na ten cel środków własnych, bo potencjalny inwestor posiadający własne środki jest inaczej postrzegany, jako bardziej wiarygodny" - powiedział Kuncicki.

W pierwszym kwartale 2003 roku Wilbo miało 2,1 mln zł zysku netto wobec straty 811 tys. zł w tym samym okresie 2002 roku. Przychody ze sprzedaży spadły w tym czasie do 50,5 mln zł z 62,3 mln zł rok wcześniej.

"Dobra sytuacja w pierwszym kwartale nie oznacza jednak, że drugi kwartał będzie równie dobry. Standardowo drugi kwartał jest najgorszy dla naszej branży" - powiedział Kuncicki.

"Nie sądzę, byśmy zanotowali w drugim kwartale stratę, ale na pewno nie będzie to taki kwartał, jak pierwszy" - dodał.

Wilbo przygotowuje obecnie nową strategię, zakładającą poprawę rentowności.

"W tej chwili jesteśmy w trakcie budowania strategii, którą chcemy zaprezentować we wrześniu. Ponieważ odczuwamy, że recesja się kończy, na ten rok przyjęliśmy strategię poprawy rentowności, a nie - tak jak w zeszłym roku - utrzymania pozycji rynkowej za cenę nawet strat" - powiedział Kuncicki.

W 2002 roku spółka odnotowała stratę netto 5,4 mln zł przy przychodach ze sprzedaży mln 229 mln zł.

Wilbo planuje dosyć poważną reorganizację jednego ze swoich kanałów dystrybucyjnych - gastronomii, prezes nie podał jednak szczegółów. Planowana jest też analiza pozostałych kanałów dystrybucji.

"Mamy też duże szanse, by zwiększyć nasz udział w sieci super- i hipermarketów" - dodał Kuncicki.

Obecnie Wilbo przeprowadza też analizę swoich zakładów.

"Ta analiza może wskazać na konieczność przeprowadzenia pewnych inwestycji, nawet dość poważnych" - powiedział prezes.

W 2002 roku Wilbo rozpoczęło adaptację swoich budynków na chłodnię o docelowej zdolności magazynowej 1.200-1.800 ton.

Inwestycja ta, w wysokości 2,8 mln zł, ma zostać zakończona jeszcze w 2003 roku. Przyniesie to oszczędności na wynajmie powierzchni chłodniczych w wysokości 0,7 mln zł rocznie.

W zeszłym roku spółka zrealizowała również inwestycję oszczędnościową, budując rurociąg łączący zakłady produkcyjne z elektrociepłownią. Oszczędności mają w tym przypadku wynieść 0,6 mln zł rocznie, dzięki obniżce kosztów produkcji pary przemysłowej potrzebnej do produkcji konserw.

Wilbo zajmuje się przetwórstwem - działa na rynku konserw rybnych, mięsnych, owoców morza i ryb mrożonych.

Prezes zarządu spółki podał, że udział Wilbo w rynku przetworów rybnych jest szacowany na 8 proc.

Wilbo ma pierwsze miejsce na rynku konserw rybnych, z udziałem 19 proc., i na rynku owoców morza - z udziałem 38 proc.

Wchłonięcie zależnej spółki Dal Pesca we wrześniu 2002 roku pozwoliło Wilbo na zwiększenie udziału w rynku ryb mrożonych do 8 proc., co daje mu drugie miejsce.

Eksport stanowi 6 proc. przychodów Wilbo ze sprzedaży. Spółka sprzedaje swoje wyroby głównie na Węgry, Słowację, do Czech, Rumunii i Bułgarii.

"Rozpoczynamy w tej chwili eksport do Niemiec. Cały czas też przymierzamy się do eksportu do Rosji. Podejmujemy również starania w kierunku eksportu do USA" - powiedział Kuncicki.

giełda
wiadomości
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(0)