Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
PBE
|
aktualizacja

Glapiński: to nie koniec cyklu podwyżek stóp. Tak tłumaczy ostatnią decyzję

265
Podziel się:

Rada Polityki Pieniężnej zdecydowała w trakcie październikowego posiedzenia o pozostawieniu stóp procentowych na niezmienionym poziomie. Na czwartkowej konferencji prezes Narodowego Banku Polskiego wyjaśniał, że to "zatrzymanie cyklu podwyżek, a nie jego formalny koniec".

Glapiński: to nie koniec cyklu podwyżek stóp. Tak tłumaczy ostatnią decyzję
Prezes NBP Adam Glapiński zabrał głos w sprawie stóp procentowych. Wyjaśnił, dlaczego RPP podjęła taką, a nie inną decyzję (East News, JACEK DOMINSKI/REPORTER)

Rada Polityki Pieniężnej w środę, 5 października, pozostawiła stopy procentowe na dotychczasowym poziomie, co było zaskoczeniem dla wielu ekonomistów, bo inflacja we wrześniu 2022 r. znów pobiła rekord i wyniosła 17,2 proc., spodziewano się więc dalszych podwyżek stóp.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: 6.10. Konferencja prezesa Narodowego Banku Polskiego Adam Glapińskiego

"To nie koniec cyklu podwyżek, a zatrzymanie"

W czwartek na zwyczajowej konferencji prasowej po posiedzeniu RPP prof. Adam Glapiński tłumaczył tę decyzję. Podkreślał, że brak wzrostu stóp jest "zatrzymaniem cyklu podwyżek, a nie jego formalnym końcem".

Zatrzymujemy wzrost cen i stóp procentowych, przyglądamy się sytuacji, szczególnie do listopada, gdy będzie kolejny raport o inflacji. A ten dla NBP jest najważniejszym dokumentem, pozwalającym przyjrzeć się najbliższym kwartałom - mówił prof. Glapiński.

Wyjaśniał, że cykl 11 podwyżek stóp procentowych został przerwany z kilku powodów. Wymienił m.in. "praktyczne zatrzymanie kredytu hipotecznego" i wygasanie szoków energetycznych oraz zacieśnienie polityki pieniężnej przez FED i Europejski Bank Centralny. Wskazywał, że efekty podwyżek stóp zobaczymy za kilka kwartałów, gdy inflacja zacznie spadać.

Adam Glapiński o inflacji

Szef NBP mówił, że w przyszłym roku poziom inflacji będzie mocno zależał od decyzji rządu ws. tarczy inflacyjnych i zmian cen regulowanych.

Ale jeśli chodzi o tendencję, z pewnością zobaczymy stopniowy spadek dynamiki cen w kierunku celu inflacyjnego NBP. Najkorzystniej by to się układało, to zależy od rządu, by utrzymać tarczę antyinflacyjną i ceny regulowane w ryzach. Wtedy ta inflacja będzie szybko spadać - mówił w czwartek prezes banku centralnego.

- Szoki surowcowe są głównym czynnikiem podbijającym inflację - przede wszystkim energetyczne. To główny czynnik podbijający inflację, przyczyna inflacji - dodawał.

"Nie grozi nam recesja"

Prof. Glapiński mówił też o ryzyku recesji. Wskazał, że napływające dane potwierdzają stopniowy spadek wzrostu gospodarczego w Polsce i Europie, za to - według niego - odpowiada przede wszystkim wojna w Ukrainie. Ocenił, że nie ma widma recesji, ani znaczącego bezrobocia w naszym kraju.

- Koniunktura w Polsce będzie się pogarszać, co wpłynie korzystnie na inflację. Tempo wzrostu będzie maleć, to samo wydarzy się u naszych sąsiadów i na całym świecie - podkreślał prof. Glapiński.

Dodał, że dynamika cen ma być podbijana przez czynniki zewnętrzne - ceny energii i żywności.

Wzrost tych dwóch kategorii cen odpowiada za 2/3 bieżącej inflacji. To czynniki niezależne od prowadzonej w Polsce polityki gospodarczej i fiskalnej - tłumaczył prof. Glapiński.

"Prezes NBP: dwie trzecie obecnej inflacji to czynniki zewnętrzne. A wynosi 17,2 proc. Czyli za 6 pkt proc. odpowiadamy sami" - tak na gorąco słowa prezesa NBP skomentował na Twitterze ekonomista Rafał Mundry.

"Prezes NBP potwierdza kapitulację w walce z inflacją. Kończymy leczenie, teraz tylko leczenie paliatywne, patrzymy obojętnie, jak rząd aplikuje kolejne leki przeciwbólowe. To realizacja rozkazu z Nowogrodzkiej: do wyborów żadnych nieprzyjemnych działań, po nas choćby Turcja" – stwierdził natomiast główny ekonomista Fundacji FOR Sławomir Dudek.

Na pytanie, czy NBP będzie skupował obligacje wyemitowane przez Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK), prezes Glapiński odpowiedział, że trwa faza zacieśniania polityki pieniężnej i trakcie jej trwania bank centralny nie będzie skupował papierów dłużnych. I do tych słów prezesa NBP odniósł się Sławomir Dudek.

"Konsumenci mają za dużo pieniędzy"

Prof. Glapiński przekonywał w trakcie czwartkowej konferencji, że w Polsce kryzysu nie ma.

W Polsce nie mamy kryzysu, tabloidy czasami upraszczają i piszą "kryzys w Polsce". My go nie mamy. Gospodarka bardzo szybko się rozwija, w tempie 6 proc., które jest niesłychanie wysokie. Ale tempo jest za wysokie z perspektywy inflacji. Gospodarka za mocno się kręci i za szybko się rozwija. Nabywcy i konsumenci mają za dużo pieniędzy. Wzrost dobrobytu nie będzie trwał w nieskończoność, ludzie nie będą się bogacić w nieskończoność. Nie jest tak niestety - mówił szef NBP.

Adam Glapiński o wydatkach socjalnych

Prof. Glapiński przyznał, że za inflację odpowiadają też wydatki socjalne. Przekonywał jednak, że bez "socjalu" w ciągu miesiąca "załamałby się cały system społeczny, byłyby rewolucje, upadłyby rządy, zapanowaliby jacyś Putini mniejsi. Tak to by wyglądało".

Dlaczego Hitler wygrał demokratyczne wybory w Niemczech? Bo wprowadził różnego rodzaju wydatki socjalne. Żaden kraj demokratyczny nie odważy się, żeby tego nie robić. U nas wydatki socjalne są niskie, ten rząd wielokrotnie je zwiększył, ale nikt tego nie kwestionuje, nawet opozycja. Nie ma rozsądnych ekonomistów, którzy by to kwestionowali - mówił prezes Glapiński.

- W żadnych naszych analizach nie pojawia się (informacja - przyp. red.), że ograniczenie wydatku socjalnego poprawiłoby sytuację inflacyjną. Zwłaszcza że 2/3 inflacji to ceny surowców energetycznych - dodał.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(265)
Byku
2 miesiące temu
Panie Glapinski powinien pan już siedzieć.Rozbija pan rodziny które budują się latami. System który jest stworzony nie jest adekwatny do zarobków Polaków .To co jest podwyższane do życia to już nawet nie jest na przetrzymanie.Uwazam panie Glapinski ubiorek się panu kupi i pan sam będzie zapierniczal w tym kraju bo mądrzy ludzie nie będę się trzymać polski.Nie macie honoru by przyznać się do błędu wiedzieliscie bardzo dobrze co może się stać nie powiadomiliscie Polaków .Teraz was utrzymujemy i myślę że sprawy powinny znalesc się w sądzie i rozliczyc to co dziś rodziny przeżywają .
Adam
2 miesiące temu
Będziesz pan siedział razem z resztą rządu
Babcia
2 miesiące temu
Po belkocie gapinskiego zaczęto usuwać sprzedawać złotówkę.cos jeszcze trzeba
alf
2 miesiące temu
Co na to Vincent i Donald oni pinidzy nie mają
Populiści
2 miesiące temu
Tera nie podniósł bo Jaroslav nie pozwolił. Musiał być nie w humorze. Podniesie w listopadzie o 0,25 i na tym koniec. Od stycznia 23 inflacji ma nie być. Tak samo jak węgla prądu oleju cukru. Ale pinset, trzysta, 14, 15 , oraz inne dodatki i osłony oraz tarcze bedą.
...
Następna strona