Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Partner materiału: PepsiCo

(Bez)konkurencyjny plastik? Tak, ale z odzysku

Podziel się:

Czy da się zastąpić plastik innymi opakowaniami? Firmy na całym świecie szukają skutecznej alternatywy, ale dziś najlepiej sprawdza się recykling. Plastik da się tak samo przetworzyć jak papier, problem tylko w tym, żeby wykorzystana butelka trafiła do żółtego pojemnika.

(Bez)konkurencyjny plastik? Tak, ale z odzysku
(Bez)konkurencyjny plastik? Tak, ale z odzysku (materiały partnera)
bECQoRhN

Już od 3 lipca przyszłego roku z krajów Unii Europejskiej zniknie wiele powszechnie stosowanych produktów jednorazowego użytku wykonanych z tworzyw sztucznych, w tym głównie opakowań. Nie będzie można wprowadzać do obrotu m.in. patyczków higienicznych, sztućców, talerzy, słomek, mieszadełek do napojów, pojemników na żywność takich jak pudełka w celu wydawania żywności do bezpośredniego spożycia np. w restauracjach, barach fast food.

Kolejny krok to plastikowe butelki. Tu przepisy nie mówią o drastycznym zakazie korzystania z nich, ale uznano, że butelki na napoje, których głównym składnikiem jest politereftalan etylenu (w skrócie PET), mają zawierać co najmniej 25 procent tworzyw sztucznych pochodzących z recyklingu w roku 2025, zaś od 2030 r. odsetek ten ma wynieść co najmniej 30 procent.

Również do 2025 roku kraje unijne będą musiały także ograniczyć o 25 proc. zużycie artykułów wykonanych z tworzyw sztucznych, dla których nie ma obecnie bardziej ekologicznych zamienników. Chodzi tu o polistyrenowe opakowania na fast foody, pojemniki na owoce lub warzywa, kubki i butelki do napojów oraz pokrywki i nakrętki. Również od 2025 roku plastikowe butelki na napoje będą mogły być produkowane, pod warunkiem, że ich nakrętki i pokrywki będą do nich przymocowane. To oznacza istotne – liczone w milionach dolarów - inwestycje po stronie producentów, którzy będą musieli dostosować do nowych wymogów swoje linie produkcyjne.

bECQoRhP

Jednym słowem na rynku szykuje się spora rewolucja. Jak więc będzie wyglądał świat opakowań za 5 lat?

Zamienniki "eko"…

Słomki, mieszadełka i sztućce wykonane z papieru, drewna czy nawet słomy spotykamy już teraz w wielu miejscach, gdzie serwuje się jedzenie na wynos. Te surowce dobrze się sprawdzają w prostych jednorazowych produktach i są bez wątpienia bardziej przyjazne dla środowiska. Nie zmniejszają jednak problemu rosnącej góry śmieci.

Papier to surowiec, który jest bardzo poważnym kandydatem, by zastąpić – przynajmniej w części – plastikowe butelki. Na świecie trwają intensywne prace nad wdrożeniem takiego rozwiązania. O innowacjach informował na przykład duński producent piwa, który chce sprzedawać swoje napoje właśnie w takich opakowaniach. Zaletą tego pomysłu jest między innymi to, że butelki można ze sobą skleić np. w formę sześciopaku, co pozwala zrezygnować z folii termokurczliwej, którą nota bene też wielu producentów chciałoby zastąpić innym, przyjaznym dla środowiska rozwiązaniem. W przyszłym roku zobaczymy na półkach także papierowe butelki z… whisky.

bECQoRhV

Zdecydowanie bardziej technicznie zaawansowany materiał, który mógłby zastąpić plastik to nanoceluloza i jej ekologiczny odpowiednik ekonanoceluloza. Jest ona wytwarzana z pulpy drzewnej, powstającej podczas produkcji papieru, a właściwie z jej włókien. Ma wszechstronne zastosowanie, w tym w produkcji protez i implantów. Ze względu na to, że jest odporna na gazy i tłuszcze, można ją wykorzystać w produkcji opakowań dla przemysłu spożywczego. Jej główną zaletą jest biodegradowalność i zerowa toksyczność dla środowiska, możliwość pozyskiwania z odpadów i biomasy oraz duża wytrzymałość, porównywalna z Kevlarem, wykorzystywanym do produkcji kamizelek kuloodpornych. Niestety – nanoceluloza, choć już stosowana w niektórych gałęziach przemysłu, jest wciąż w fazie badań, a koszt jej wytworzenia jest wciąż wyższy niż produktów ropopochodnych.

Świetną alternatywą dla plastiku są konopie, z których wytwarza się materiały kompozytowe przydatne np. przy produkcji obudów, łodzi czy części samochodowych, a nawet w budownictwie. A jeśli mówimy o roślinnych zamiennikach plastiku – nie można nie wspomnieć o polskim wynalazku, jakim jest technologia produkcji jednorazowych talerzy i sztućców z otrąb pszennych, czyli produktu ubocznego w procesie produkcji mąki. To w pełni biodegradowalne opakowania, chociaż nie da się w nich przechowywać żywności w długim terminie – ulegają biodegradacji w ciągu 30 dni. Podobne wynalazki co jakiś czas pokazują się na rynku, jedne pozostają, inne giną. Wśród tych pomysłów warto wspomnieć o opakowaniach tworzonych z grzybka kombuchy, to także polski wynalazek o nazwie SCOBY (Symbiotic Culture of Bacteria and Yeast), który jest jadalny i w pełni biodegradowalny. Główną barierą jego rozpowszechnienia jest – podobnie jak w wielu innych przypadkach – cena, zupełnie niekonkurencyjna wobec plastiku.

…i nie dokońca "eko"

Czy to oznacza, że jesteśmy skazani na utonięcie w plastikowych śmieciach? I jak do tych realiów mają się wspomniane na początku przepisy dyrektywy unijnej o ograniczaniu wykorzystania tworzyw sztucznych?

bECQoRhW

Jeśli chodzi o zakaz, który wejdzie w życie już za kilka miesięcy, dotyczący m.in. sztućców, talerzy czy słomek – tutaj niewątpliwie rozpowszechnią się papierowe produkty, co zresztą już widać w wielu miejscach, szczególnie dużych sieciach fast food. Tam, gdzie będzie to ekonomicznie opłacalne, będziemy jedli z talerzy zrobionych z otrąb, drewnianymi sztućcami. Po kawę, jeśli nie lubimy, gdy napój parzy nas przez tekturę, pójdziemy z własnym wielorazowym kubkiem, za co dostaniemy zniżkę.

Jeśli natomiast pójdziemy do sklepu po napój – wciąż będzie on tam na nas czekał w plastikowej butelce.

A szkło? Ma sens tylko wtedy, gdy zostanie zebrane i powtórnie przetworzone. Do tego jego produkcja wymaga bardzo wysokich temperatur, co powoduje wysokie zapotrzebowanie na energię, a co za tym idzie – ekologiczność tego rozwiązania staje się wątpliwa ze względu na dużą emisję dwutlenku węgla. Nawet zebrane i poddane recyclingowi szkło jest trudniejsze w obróbce niż plastik – wymaga wyższej temperatury, a do tego jest ciężkie, co tworzy kolejne problemy w transporcie (i jego kosztach) zarówno do sklepu, jak i dla konsumentów (którzy wyrzucą je do odpowiednich kontenerów na śmieci). Szacuje się, że szklane opakowanie to ok. 40 procent masy produktu (np. butelki z napojem), a w przypadku plastiku – opakowanie to tylko 4 procent. Dodatkowa emisja CO2 przy transporcie i powtórnym przetworzeniu stawia więc szkło w zupełnie innym świetle, jeśli chodzi o rzeczywistą ekologiczność opakowań.

Co więc zmieni się za 5 lat, kiedy wejdą w życie wspomniane na początku przepisy unijne? Butelka napoju kupiona w sklepie będzie z plastiku, ale ten będzie pochodził z recyclingu. I tylko od nas będzie zależało, jak duży udział w danej butelce będzie miał taki surowiec, a ile wciąż trzeba będzie tworzyć plastiku z ropy. Producenci napojów mają bowiem narzucone minimum udziału przetworzonego plastiku w butelkach, ale wielu chciałoby, żeby ich produkty były dostępne w butelkach w 100 procentach wykonanych z surowca z recyclingu. Problem tylko w tym, że my jako konsumenci musimy im ten plastik oddać, wrzucając do żółtego pojemnika na śmieci.

bECQoRhX

rPET, czyli plastikowa rewolucja PepsiCo

Produkcja 1 kg politereftalanu etylenu niezbędnego do wykonania butelki (PET) to ok. 2 kg zużytej ropy naftowej. Według szacunków w przyszłym roku powstanie 583 mld takich butelek…

Góra plastikowych śmieci rosłaby więc w nieskończoność, gdyby nie recycling opakowań PET i tworzenie z nich surowca wtórnego pod nazwą rPET (recycled polyethylene terephthalate). To najczęściej przetwarzany plastik na świecie i dzięki temu, że technologia jest już bardzo powszechna, możliwe jest realne zmniejszenie ilości trafiających do środowiska śmieci.

W produkcji butelek najczęściej rPET jest mieszany z "nowym" PET, ale niektóre firmy dążą do produkcji opakowań na swoje produkty tylko z przetworzonego plastiku. Przykładem jest PepsiCo, która w tym roku wprowadziła do obiegu butelki w 100 procentach wykonane z rPET w swoich napojach Lipton Ice Tea.

bECQoRhY

PepsiCo zobowiązało się również, że do końca 2021 wprowadzi opakowania w 100% z rPET na markach Pepsi oraz Mirinda. Co pozwoli dać butelkom PET drugie życie i zmniejszy emisję CO2 aż o 40% względem butelek wykonanych z surowca pierwotnego.

Wprowadzenie rPET do produkcji opakowań herbaty mrożonej Lipton Ice Tea w Polsce umożliwi zaoszczędzenie aż 2300 ton surowca pierwotnego, co oznacza, że ok. 86 milionów butelek mniej trafi do obiegu. Dzięki temu możliwe jest także uzyskanie dodatkowej redukcji emisji CO2 o ponad 40 procent względem tradycyjnego procesu produkcji PET.

PepsiCo: Plastik nigdy nie będzie odpadem

Lipton Ice Tea w butelce z surowca tylko z recyklingu to element większej strategii PepsiCo, dążącej do "świata, w którym plastik nigdy nie będzie odpadem". Idealnym modelem jest taki, w którym wszystkie wykorzystane butelki trafiają do powtórnego przetworzenia. Według szacunków PepsiCo 90 procent wszystkich opakowań tworzonych przez tę firmę nadaje się do ponownego wykorzystania.

Idąc tym tropem, firma zadeklarowała, że do 2030 roku będzie stosowała co najmniej 50 procent tworzyw pochodzących z recyclingu w produkcji wszystkich butelek na terenie Unii Europejskiej.

Dlaczego nie 90 czy 100 procent? – można zapytać. Problem tkwi gdzieś indziej – w nawykach konsumentów. Żeby plastik mógł być poddany recyclingowi, musi trafić do zakładu przetwarzania, a wcześniej do żółtego pojemnika.

Niestety, mimo że 2/3 Polaków deklaruje segregację śmieci, tylko 15 procent wie, jak to robić poprawnie. Mamy jeden z najniższych wskaźników recyklingu wśród krajów Unii Europejskiej. To jest główna bariera, powstrzymująca wielu producentów do przejścia na opakowania wytworzone w 100 procentach z surowca wtórnego, którego dziś jest niewystarczająca ilość na rynku.

bECQoRiq
Partner materiału: PepsiCo
Źródło:
money.pl