Fałszywy wyciek klientów danych Empiku. Firma wyjaśnia

Oferta sprzedaży rzekomej bazy danych klientów Empiku wywołała poruszenie w sieci. Choć próbka danych wyglądała wiarygodnie, dokładna analiza wykazała, że jest w 100 proc. fałszywa, a dane pochodzą z wcześniejszego wycieku z zupełnie innej firmy - informuje Zaufana Trzecia Strona.

Fałszywy wyciek klientów Empiku. Firma wyjaśniaFałszywy wyciek klientów Empiku. Firma wyjaśnia
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Krzysztof Bubel
Magda Żugier
oprac.  Magda Żugier

W sobotę rano na jednym z popularnych forów dla cyberprzestępców pojawiła się oferta sprzedaży bazy danych klientów Empiku. Ogłoszenie zamieszczone zostało z konta znanego i wysoko ocenianego sprzedawcy, co początkowo podniosło jego wiarygodność. Co więcej, opublikowana próbka zawierała dane, które na pierwszy rzut oka mogły wyglądać autentycznie.

Jak relacjonują eksperci z portalu Zaufana Trzecia Strona, pierwsza reakcja była ostrożna – "po wstępnej weryfikacji opartej o reputację autora ogłoszenia i zawartość udostępnionej próbki uznaliśmy ją za na tyle wiarygodną, by poinformować o niej w naszych mediach społecznościowych". Jednak dalsza analiza oraz praca zespołu Empiku wykazały, że próbka została sfabrykowana.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Znany miliarder bez cenzury o analitykach biznesowych. "Niewiele w życiu widzieli"

Okazało się, że dane osobowe 57 osób udostępnionych w próbce pochodzą z innego znanego wycieku – z firmy Ledger, zajmującej się portfelami kryptowalutowymi. Jak wskazują wyniki analizy, "100% tych adresów e-mail było obecnych w wycieku z lipca 2020 z firmy Ledger". Zgadzają się nie tylko adresy, ale i numery telefonów czy adresy fizyczne. Co więcej, większość adresów e-mail w rzekomym "wycieku z Empiku" jest zmodyfikowana o jedną literę - czytamy.

Spreparowano także dane dotyczące zakupów i produktów Empiku. Analiza wykazała, że w każdym z 57 rekordów informacje o produktach są identyczne i pochodzą bezpośrednio z publicznie dostępnego kodu źródłowego strony internetowej Empiku.

Empik i eksperci wyjaśniają

"Dane te zostały prawdopodobnie dodane w celu nadania objętości oraz ‘wiarygodności’ wyciekowi" – stwierdził zespół Empiku. Nawet pozornie szczegółowe daty zakupów nie zgadzały się z rzeczywistymi informacjami posiadanymi przez firmę i zostały sfabrykowane.

Rozmiar pliku również nie pasował do deklarowanej liczby rekordów. Eksperci wyjaśniają, że "jeśli policzymy, ile proporcjonalnie powinna zajmować baza z danymi 25 mln lub 2,5 mln klientów, otrzymujemy odpowiednie rozmiary 667 GB lub 67 GB, podczas gdy autor wycieku twierdził, że całość zajmuje 47 GB".

Eksperci podsumowują, że cała oferta okazała się nieudaną próbą manipulacji: "opublikowana próbka danych składa się ze sklejonych informacji: ze starego wycieku innej firmy (lekko zmodyfikowanych), danych całkowicie zmyślonych oraz danych pobranych ze strony firmowej". Zespół Empiku oraz analitycy potwierdzili, że zagrożenia dla klientów sklepu nie ma.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Dolar traci na potęgę. Pierwszy rok drugiej kadencji Trumpa mocno go osłabił
Dolar traci na potęgę. Pierwszy rok drugiej kadencji Trumpa mocno go osłabił
Bessent ucina spekulacje o finansowej wojnie z Europą: "To przeczy logice"
Bessent ucina spekulacje o finansowej wojnie z Europą: "To przeczy logice"
Orlen odkrył nowe złoże gazu na Morzu Północnym
Orlen odkrył nowe złoże gazu na Morzu Północnym
Trump grozi potężnymi cłami. Francja reaguje
Trump grozi potężnymi cłami. Francja reaguje
Nowe cła USA. Najwięcej stracić mogą Niemcy
Nowe cła USA. Najwięcej stracić mogą Niemcy
Prezes ZUS wezwany do dymisji. Związkowcy mówią o złamaniu prawa
Prezes ZUS wezwany do dymisji. Związkowcy mówią o złamaniu prawa
Tąpnięcie w handlu zagranicznym Niemiec. USA tracą pozycję lidera na rzecz Chin
Tąpnięcie w handlu zagranicznym Niemiec. USA tracą pozycję lidera na rzecz Chin
Kryzys wokół Grenlandii. Oto co się dzieje z cenami ropy
Kryzys wokół Grenlandii. Oto co się dzieje z cenami ropy
W miastach pękają rury. Ekspert: to nie zima jest winna
W miastach pękają rury. Ekspert: to nie zima jest winna
To Amerykanie płacą za cła Trumpa. Są nowe badania
To Amerykanie płacą za cła Trumpa. Są nowe badania
Macron nie chce być w Radzie Pokoju. Trump: 200 proc. ceł na francuskie wina i szampany
Macron nie chce być w Radzie Pokoju. Trump: 200 proc. ceł na francuskie wina i szampany
Gigant rezygnuje z produkcji smartfonów. Wskazał powód
Gigant rezygnuje z produkcji smartfonów. Wskazał powód