Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
oprac.
WZI
|

Gigantyczne dopłaty za ciepło. To wina nowych podzielników

320
Podziel się

Nawet 6 tys. złotych muszą dopłacić za poprzedni sezon grzewczy mieszkańcy łódzkiej spółdzielni mieszkaniowej - pisze InnPoland. Winne mają być podzielniki ciepła, które, zdaniem ekspertów, zawyżają pomiary.

Gigantyczne dopłaty za ciepło. To wina nowych podzielników
WP, Fot: Agata Wołoszyn) (WP, Agata Wołoszyn)
bDSxMOAB

Jak podaje portal, w Spółdzielni Mieszkaniowej imienia Władysława Jagiełły na łódzkich Bałutach podzielniki zainstalowano w 2019 roku.

Jak twierdzą mieszkańcy, nikt nie informował ich wcześniej ani o tym, że podzielniki będą, ani o tym, jak się z nimi obchodzić.

– Ja sam zapytałem montera o to, jak działa taki podzielnik – mówi reporterce InnPoland jeden z lokatorów. – Zapewniał mnie, że wszystko będzie tak, jak do tej pory. Że nie odczujemy żadnej różnicy. Tymczasem różnica jest i to ogromna!

bDSxMOAD
Zobacz także: Kopciuchy pod kontrolą. Producent odda pieniądze i zdemontuje

Dopłaty sięgają kilku tys. złotych. Jeden z mieszkańców, za 60-metrowe mieszkanie musi dopłacić aż 6246 zł.

W odpowiedzi na pisma mieszkańców przedstawiciele spółdzielni stwierdzili, że winę za ogromne dopłaty ponoszą lokatorzy, którzy wyziębiają swoje mieszkania.

bDSxMOAJ

W styczniu spółdzielnia zorganizowała spotkanie z przedstawicielami producenta podzielników. Tam również lokatorzy usłyszeli, że nie potrafią korzystać z ogrzewania.

– Nie otwierać okien, nie wietrzyć, nie zasłaniać, zrezygnować z firanek, zakręcać kaloryfer przy każdym wyjściu z domu - wylicza zalecenia producenta jedna z lokatorek, która zgodziła się porozmawiać z reporterką InnPoland.

Jak mówią eksperci, lokatorów mieszkań, w których zainstalowano podzielniki, czeka zupełnie nowa era.

Jak twierdzi, łódzka spółdzielnia nie jest wyjątkiem, a podobnych spraw jest w całej Polsce bardzo dużo.

bDSxMOAK

W zeszłym roku pisaliśmy o przypadku pani Ewy, która za ogrzanie 56-metrowego mieszkania musiała zapłacić ponad 7 tys. złotych.

- Podzielniki nie mierzą energii ani żadnych jednostek (np. kilodżule czy kilowatogodziny). W specyfikacji tych urządzeń w ogóle nie ma wskazania, jakie jednostki mierzą. Aby w odpowiedni sposób wykorzystać informacje z podzielników, trzeba odpowiednio "zarządzać" informacjami. Tymczasem spółdzielnie robią to w sposób, który nie odzwierciedla rzeczywistego wykorzystania energii dla ogrzania mieszkania - wyjaśnia w rozmowie z money.pl mecenas Szczepan Barszczewski, który specjalizuje się w odzyskiwaniu niesłusznie naliczonych opłat za ogrzewanie.

Ma to nawet swoją nazwę: "odszkodowania grzewcze". Poszkodowanych nie brakuje.

- Jednej z moich klientek spółdzielnia mieszkaniowa naliczyła 15500 zł za 12 miesięcy. Reklamacja nic nie wniosła, bo spółdzielnia utrzymywała, że wszystko jest w normie. Sprawa trafiła do sądu, bo rozliczenie jest przeszacowane o 14 tys. zł - opowiada mecenas.

bDSxMOAL

Maciej Surówka, prezes Stowarzyszenia Certyfikatorów i Audytorów Energetycznych wyjaśnia, że za różnice odpowiadają różne "czynniki korygujące", a więc na przykład położenie mieszkania w budynku.

Jego zdaniem to nie podzielniki są złe, lecz winna jest nieumiejętność korzystania z nich. Wszystko rozbija się właśnie o sposób odczytu, uwzględnienie dodatkowych okoliczności oraz o to, by mieszkańcy wiedzieli, jak działa algorytm.

Eksperci radzą, by w przypadku zbyt dużej dopłaty do ogrzewania wystąpić do sądu o ustalenie opłaty.

Warto zawalczyć o swoje, bo korzystny wyrok oznacza nie tylko zwrot niesłusznie naliczonych opłat, lecz także może wpłynąć na spółdzielnię (wspólnotę), by udoskonaliła sposób wykorzystywania odczytów podzielników.

bDSxMOAM

Mówiąc wprost, stworzy przejrzyste, uczciwe regulaminy, które nie będą nikogo faworyzowały. Tym samym zwycięstwo jednego lokatora poprawi sytuację wszystkich pozostałych.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
bDSxMOBe
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(320)
Mateusz
2 miesiące temu
Podzielnik nie jest żadnym urządzeniem pomiarowym, nie posiada żadnych legalizacji ani certyfikatów poświadczających o prawidłowości pomiarów, więc takie urządzenie nie może być wykorzystywane do rozliczenia zużycia ciepła. Poza tym zużycie ciepła jest zależne również od innych czynników, lokatorzy mieszkań na parterze i posiadających mieszkania narożne zawsze będą potrzebowali więcej ciepła do ogrzania lokalu niż lokatorzy np. z wyższych pięter którzy prawami fizyki są ogrzewani od spodu.
Andrew
2 miesiące temu
Moja Spółdzielnia kilka lat temu również zamontowała podzielniki, dopłaty to był standard. Po zdemontowaniu wszystko wróciło do normy. Nie ma żadnych doplat, Warto zwrócić uwagę na zabiegi firm polecających podzielniki Spółdzielnią.Korupcja w tle.
tak trzymać
2 miesiące temu
Warszawa Centrum. W jednym z bloków spóldzielnia, mówiąc że to experyment zamontowała podzielniki. Finał - Prezes Spóldzielni stracił posadę.
bDSxMOBf
biancza
2 miesiące temu
Już kilka lat temu czytałam o wyroku sądu oddalającym nakaz zapłaty dla mieszkańca pozwanego przez spółdzielnię. Rzeczoznawcy w uzasadnieniu napisali, że pomiar przez tzw. podzielniki jest nieobiektywny z powodu: przenikania ciepła przez nieizolowane ściany do mieszkań sąsiadów i na klatki schodowe/często nieogrzewane/. Też takie mamy w spni w Gdańsku...to ZŁODZIEJSTWO w biały dzień. Odkręcę na 10 min. kaloryfer nagrzeje się, zakręcę -ale kaloryfer jest żeliwny/długo trzyma ciepło i na podzielniku przez godzinę jeszcze się nabija zużycie. Jak chcę trochę tylko ocieplić pokój odkręcam np. na '3' to tylko górna połowa kaloryfera robi się ciepła /a tam właśnie jest zainstalowany podzielnik/ i nabija tak jakbym korzystała z ciepła całego kaloryfera- bo podzielnik 'nie wie', że ciepła jest tylko połowa kaloryfera.MYŚLĘ ŻE POMOŻE UOKiK.
Ryszard
2 miesiące temu
A kto zasiada w spółdzielniach wiadomo przez lata ci sami. Bo jak są zebrania i głosowania to idą ci co tam pracują albo ich rodziny jeszcze mają nazwiska na kogo głosować.
...
Następna strona