Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. WZI
|

Gigantyczne dopłaty za ciepło. To wina nowych podzielników

325
Podziel się:

Nawet 6 tys. złotych muszą dopłacić za poprzedni sezon grzewczy mieszkańcy łódzkiej spółdzielni mieszkaniowej - pisze InnPoland. Winne mają być podzielniki ciepła, które, zdaniem ekspertów, zawyżają pomiary.

Gigantyczne dopłaty za ciepło. To wina nowych podzielników
WP, Fot: Agata Wołoszyn) (WP, Agata Wołoszyn)

Jak podaje portal, w Spółdzielni Mieszkaniowej imienia Władysława Jagiełły na łódzkich Bałutach podzielniki zainstalowano w 2019 roku.

Jak twierdzą mieszkańcy, nikt nie informował ich wcześniej ani o tym, że podzielniki będą, ani o tym, jak się z nimi obchodzić.

– Ja sam zapytałem montera o to, jak działa taki podzielnik – mówi reporterce InnPoland jeden z lokatorów. – Zapewniał mnie, że wszystko będzie tak, jak do tej pory. Że nie odczujemy żadnej różnicy. Tymczasem różnica jest i to ogromna!

Zobacz także: Kopciuchy pod kontrolą. Producent odda pieniądze i zdemontuje

Dopłaty sięgają kilku tys. złotych. Jeden z mieszkańców, za 60-metrowe mieszkanie musi dopłacić aż 6246 zł.

W odpowiedzi na pisma mieszkańców przedstawiciele spółdzielni stwierdzili, że winę za ogromne dopłaty ponoszą lokatorzy, którzy wyziębiają swoje mieszkania.

W styczniu spółdzielnia zorganizowała spotkanie z przedstawicielami producenta podzielników. Tam również lokatorzy usłyszeli, że nie potrafią korzystać z ogrzewania.

– Nie otwierać okien, nie wietrzyć, nie zasłaniać, zrezygnować z firanek, zakręcać kaloryfer przy każdym wyjściu z domu - wylicza zalecenia producenta jedna z lokatorek, która zgodziła się porozmawiać z reporterką InnPoland.

Jak mówią eksperci, lokatorów mieszkań, w których zainstalowano podzielniki, czeka zupełnie nowa era.

Jak twierdzi, łódzka spółdzielnia nie jest wyjątkiem, a podobnych spraw jest w całej Polsce bardzo dużo.

W zeszłym roku pisaliśmy o przypadku pani Ewy, która za ogrzanie 56-metrowego mieszkania musiała zapłacić ponad 7 tys. złotych.

- Podzielniki nie mierzą energii ani żadnych jednostek (np. kilodżule czy kilowatogodziny). W specyfikacji tych urządzeń w ogóle nie ma wskazania, jakie jednostki mierzą. Aby w odpowiedni sposób wykorzystać informacje z podzielników, trzeba odpowiednio "zarządzać" informacjami. Tymczasem spółdzielnie robią to w sposób, który nie odzwierciedla rzeczywistego wykorzystania energii dla ogrzania mieszkania - wyjaśnia w rozmowie z money.pl mecenas Szczepan Barszczewski, który specjalizuje się w odzyskiwaniu niesłusznie naliczonych opłat za ogrzewanie.

Ma to nawet swoją nazwę: "odszkodowania grzewcze". Poszkodowanych nie brakuje.

- Jednej z moich klientek spółdzielnia mieszkaniowa naliczyła 15500 zł za 12 miesięcy. Reklamacja nic nie wniosła, bo spółdzielnia utrzymywała, że wszystko jest w normie. Sprawa trafiła do sądu, bo rozliczenie jest przeszacowane o 14 tys. zł - opowiada mecenas.

Maciej Surówka, prezes Stowarzyszenia Certyfikatorów i Audytorów Energetycznych wyjaśnia, że za różnice odpowiadają różne "czynniki korygujące", a więc na przykład położenie mieszkania w budynku.

Jego zdaniem to nie podzielniki są złe, lecz winna jest nieumiejętność korzystania z nich. Wszystko rozbija się właśnie o sposób odczytu, uwzględnienie dodatkowych okoliczności oraz o to, by mieszkańcy wiedzieli, jak działa algorytm.

Eksperci radzą, by w przypadku zbyt dużej dopłaty do ogrzewania wystąpić do sądu o ustalenie opłaty.

Warto zawalczyć o swoje, bo korzystny wyrok oznacza nie tylko zwrot niesłusznie naliczonych opłat, lecz także może wpłynąć na spółdzielnię (wspólnotę), by udoskonaliła sposób wykorzystywania odczytów podzielników.

Mówiąc wprost, stworzy przejrzyste, uczciwe regulaminy, które nie będą nikogo faworyzowały. Tym samym zwycięstwo jednego lokatora poprawi sytuację wszystkich pozostałych.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(325)
jowita
2 miesiące temu
Pare lat temu miałam sprawę sporna z SM w sądzie dot ,rozliczenia ciepła .Kwota do dopłaty nie była duża ,ale problem był w tym że zima była wyjątkowo ciepła ,grzałam oszczędnie i krótko jak nigdy dotąd i skąd ta dopłata ,dodam ,ze stosowałam sie do wszystkich zaleceń ,Chciałam wyjaśnić ten problem w SM , co było przyczyną niestety pokazano mi drzwi ,a ja bałam się ,ze grzejąc tak skromnie i krótko /do połowy marca/musiałam dopłacać to co będzie jak przyjdzie prawdziwa zima ? Pisałam pisma do prezesa ,do RN SM odpisano mi ,że te urządzenia perfekcyjnie mierzą ,czyli ci którzy sporządzali regulamin ogrzewania nie mieli pojęcia o zasadach działania podzielników ,Odmówiłam zapłaty ,podano mnie sadu za niepłacenie czynszu ,było to dla mnie b, uwłaczające ,poniewaz nigdy z czynszem nie zalegałam. Prawnik poprawił temat zgłoszenia .Sprawa trwała prawie 5 lat /częściowo z winy mojego adwokata/ i w końcu po ciężkiej przeprawie / również z adwokatem / sprawę wygrałam .SM nie odwołała sie .Posiadam wszystkie dokumenty dot, mojej sprawy i kiedyś je ujawnię i wtedy okaże zupełne indolencja i nieznajomość tematu zarówno ze strony SM jak i prawników. Wygraną zawdzięczam tylko sobie, nie będę się rozpisywać dlaczego .Zainteresowanym mogę podać wyniki biegłych.
ewa
9 miesięcy temu
to ogrzewanie to celowa robota ,u mnie kaloryfery były zakręcone i grzały !!!!!!!!!!!!!!
BORA
10 miesięcy temu
ja wlasnie grzeje grzejnikami na podczerwien,ale spoldzienia namawia na uzywanie kaloryferow z podzielnikami,jestem zadowolona i zdrowsza ogrzewaniem pomieszczen grzejnikami na podczerwien
BORA
10 miesięcy temu
tak wlasnie mysle, ze spoldzienia moze podawac zawyzone koszty ciepla,nie mozna tego sprawdzic,bo chyba tak jest,nie udostepni nikomu z lokatorow,w tych kosztach moze byc przesyl doliczony do gazu.
102
rok temu
U mnie jak się pojawiły podzielniki 100% otwartych okien jak nie było podzielników zostało zamkniętych i są otwierane na krótki czas.
...
Następna strona