Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Ameryka pokazała, że potrafi namieszać w światowych finansach

Ameryka pokazała, że potrafi namieszać w światowych finansach

W opublikowanym raporcie Narodowego Banku Polskiego analitycy tej instytucji przewidują, że koniunktura w światowej gospodarce zaczyna się delikatnie poprawiać. Skala i trwałość ożywienia jest jednak dość niepewna z powodu Stanów Zjednoczonych. W tym kraju po raz kolejny może się wiele wydarzyć - niepewność na rynku wprowadza każde wystąpienie szefa Fed.

Analitycy NBP komentują, że ważnym ryzykiem dla wzrostu globalnego w 2014 r. jest kształt polityki makroekonomicznej Stanów Zjednoczonych. Ameryka już niejednokrotnie pokazała, że potrafi namieszać w światowych finansach. Kluczowa będzie tutaj polityka banku centralnego. Od dłuższego czasu na rynku mówi się rozpoczęciu wycofywania oraz ostatecznym wygaszeniu QE3. To jednak cały czas nie następuje, a inwestorzy żyją w niepewności.

Wszyscy wiedzą, co wydarzyło się wraz z upadkiem Lehman Brothers. Oczywiście upadł bank prywatny, ale mało osób pamięta, że spowodowały to, w dużym uproszczeniu, instrumenty finansowe oparte o kredyty hipoteczne. Te natomiast zostały poniekąd stworzone przez poprzedniego szefa Fed Alana Greenspana, za którego kadencji zaczęto deregulować wiele instrumentów.

Duża część wzrostów, które obserwujemy aktualnie na Wall Street, jest wywołana napływającym pieniądzem z programu QE3. Bank centralny USA skupuje pochodne papiery wartościowe zabezpieczone przez kredyty hipoteczne.

Wraz z ograniczeniem QE3 wzrosty z pewnością wyhamują i może się to przerodzić w przecenę na rynkach nie tylko w Stanach Zjednoczonych. Odczuje to większość parkietów na świecie, mimo że są w bardzo luźny sposób związane z Ameryką.

Polski rynek akcji niejednokrotnie energicznie reagował na to, co działo się na Wall Street, a przecież nasza współpraca gospodarcza z USA jest symboliczna w porównaniu z wymiana handlową z Niemcami, dzięki którym funkcjonuje tysiące polskich firm. Dlaczego zatem tak znaczącego wpływu na GPW nie ma niemiecki DAX?

Taka tendencja obserwowana jest nie tylko w Polsce. Zatem od tego, co zadecyduje szef amerykańskiego banku centralnego, zależą w pewnym stopniu losy gospodarek w najdalszych zakątkach świata. Można powiedzieć, że o tym, jak będzie się rozwijała gospodarka Islandii, pośrednio zadecyduje szefostwo Fed. Mechanizm ten jest o tyle niebezpieczny, co dość dziwny. Jednakże dominacja USA w tym względzie szybko nie przejdzie do historii i wyceny zarówno polskich, jak i islandzkich spółek nie będą zależeć tylko od ich wyników i sytuacji na krajowym rynku, ale od deklaracji szefa Fed. Dlatego z uwagą - chcąc nie chcąc - musimy wsłuchiwać się w jego słowa.

Czytaj więcej w Money.pl

 

Autor felietonu jest dziennikarzem ekonomicznym Money.pl

Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie