Notowania

Kaczyński trzyma kciuki za człowieka winnego zbrodni

O szopce wokół unijnych pieniędzy - pisze Andrzej Zwoliński.

Podziel się
Dodaj komentarz

*_ - Trzymamy kciuki, kibicujemy i będziemy trzymać kciuki za premiera Donalda Tuska w Brukseli - _oświadczył Jarosław Kaczyński. Pamiętając jeszcze niedawne słowa prezesa PiS, oraz jego współpracowników o premierze: _ człowiek winny zbrodni mataczenia _, _ klęczący przed Putinem i Merkel _, albo _ premier "nic nie chce móc" - _przetarłem uszy ze zdumienia. Cud objawiony? Efekt zmiany leków? Czy ocieplanie wizerunku? *

Sprawa wyjaśniła się jednak już po chwili. Owszem był to pocałunek - jeżeli tak można określić zaciskanie kciuków, ale jednak pocałunek śmierci. Po pomocnej radzie i apelu, żeby
podczas negocjacji w sprawie unijnego budżetu, premier porozmawiał ze wszystkimi płatnikami netto, padło sakramentalne - _ nie wyobrażamy sobie, by przyjechał z sumą niższą niż 470 mld złotych _. Prezes Kaczyński zsumował przy tym pieniądze w ramach polityki spójności z pieniędzmi dla rolników i na rozwój wsi.

Czytaj więcej [ ( http://static1.money.pl/i/h/36/m136996.jpg ) ] (http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/kaczynski;tusk;powinien;przywiezc;z;brukseli;470;mld;zl,156,0,1247132.html) *"Tusk powinien przywieźć 470 miliardów" * Prezes PiS Jarosław Kaczyński zapewnił jednocześnie, że szef rządu może liczyć na poparcie PiS i wezwał go, by podczas szczytu UE rozmawiał ze wszystkimi płatnikami netto. Lider PiS radząc gorąco szefowi rządu chwytania się każdej szansy i każdego słowa, oraz obudzenia _ orła we krwi _, doskonale zdawał sobie sprawę, że na kwotę, którą wymienił, nie mamy żadnych szans. Było to proste przeliczenie, tego co Komisja Europejska zaproponowała Polsce w wyjściowym projekcie budżetu na lata 2014-20, jeszcze przed rozpoczęciem negocjacji. Już po pierwszym starciu negocjacyjnym, okazało się, że musimy ustąpić i zejść o co najmniej 44 mld złotych w dół. Tak
więc jeszcze przed tym szczytem wiadomo było, że bijemy się co najwyżej o równowartość niespełna 450 mld złotych.

Jarosław Kaczyński odstawił więc szopkę. Zaciskając kciuki, miał już gotową kupkę kamieni, którą obrzuci Donalda Tuska po powrocie z Brukseli. Myślę, że w tej sprawie nie był jednak odosobniony. W każdym z 27 krajów, odgrywane było podobne show. Szefowie rządów i państw, napinali się zapowiadając, że nie ustąpią i wydrą jak najwięcej z unijnej kasy, a opozycja w tym czasie szykowała stosy i kije dla - jej zdaniem - nieudaczników, a w najgorszym razie sprzedawczyków.

Szkoda tylko, że cała ta negocjacyjna para i burze mózgów przy niebieskich stolikach, idą w gwizdek. Każdy zastanawia się jak przyciąć lub wyrwać, a tak mało mówi się o najbardziej efektywnym wykorzystywaniu, jakby nie było także naszych składek. Europejski Trybunał Obrachunkowy alarmował całkiem niedawno o nadużyciach w wydawaniu pieniędzy, których wartość przekroczyła 1,5 mld euro. Wykryte nadużycia stanowią zapewne tylko część rzeczywistej skali problemu.

Czytaj więcej [ ( http://static1.money.pl/i/h/246/m255478.jpg ) ] (http://www.money.pl/gospodarka/unia-europejska/wiadomosci/artykul/szczyt;w;brukseli;oni;pomagaja;w;ustaleniu;budzetu,166,0,1246886.html) *Bez nich nie uda się ustalić budżetu UE * Minister do spraw europejskich Piotr Serafin jest spokojny o pracę naszych ekspertów. Komisja Europejska zamroziła nam ostatnio na budowę dróg 4 mld euro. Jak wiadomo poszło o zmowę wykonawców. Ktoś powie - to wypadek przy pracy i tylko dwa odcinki dróg. Jednak jakoś nikt się specjalnie nie dziwi, że średnio budowa kilometra autostrady za unijne pieniądze jest u nas droższa niż w Niemczech. U nas kosztuje średnio ponad 40 mln złotych, gdy nasi zachodni sąsiedzi, bez unijnych pieniędzy wydają o ponad 6 mln złotych mniej. Bułgarzy wydają aż pięciokrotnie mniej niż my. Zresztą nie tylko u nas szasta się unijnym groszem. Tak
było ostatnio z 1,2 mld euro, wydanymi we Włoszech na Litwie i w Czechach na zwiększenie efektywności energetycznej czyli na ocieplenia budynków, nowe okna i dachy. Okazało się, że inwestycje w zielone rozwiązania zwrócą się dopiero za... 444 lata. Podobne przykłady mógłbym przytaczać jeszcze długo.

Wszyscy wieszają psy na premierze Wielkiej Brytanii - Davidzie Cameronie, który domaga się głębokich cięć wydatków i ściślejszej ich kontroli. Ja się przyłączam do niego, bo może im mniej rozdanych pieniędzy, tym lepiej. Obdarowani bardziej je uszanują, a przy okazji mniej pójdzie w błoto. Nie zamierzam teraz krzyczeć razem z Jarosławem Kaczyńskim - Tusk oddaj, należną nam kasę!

Czytaj więcej w Money.pl
Spotkanie na szczycie przesunięte. Co z miliardami dla Polski? - _ Czeka nas negocjacyjny rollercoaster i... cięcia _ - zapowiadają eksperci.
Upadnie 15 tysięcy firm w Polsce? Przez Unię! Wdrożenie przepisów spowoduje uszczuplenie Funduszu Ubezpieczeń Społecznych o około dwa miliardy złotych rocznie.
Unia będzie nam oddawać podatek VAT? Zwrot wartości VAT mógłby przynieść Polsce kilkanaście miliardów zł.
Tagi: budżet ue 2014-2020, ue, dziś w money, wiadomości, felieton
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz