Notowania

KGHM wymienia zarząd. Co to znaczy dla inwestorów?

Wiele wskazuje, że chodzi o dywidendę - przekonuje Rynkiewicz.

Podziel się
Dodaj komentarz
Maciej Rynkiewicz , analityk Money.pl Analityk rynków finansowych i procesów zachodzących w gospodarce. Stawia na chłodną analizę fundamentalną, jednak nie ignoruje emocji tłumu. Gorący zwolennik komentowania zdarzeń ekonomicznych za pomocą liczb.

Włodzimierz Karpiński, minister Skarbu Państwa, wczoraj po południu zapowiedział, że resort nie planuje pobierać kolejnych dywidend zaliczkowych ze spółek publicznych. Ostatnia decyzja w KGHM stawia jednak te słowa pod sporym znakiem zapytania. Kilka godzin później okazało się bowiem, że miedziowy konglomerat wymienił trzy osoby z zarządu. Czy wiedza ministra Karpińskiego na pewno jest aktualna?

Czytaj więcej [ ( http://static1.money.pl/i/h/119/m46455.jpg ) ] (http://www.money.pl/gielda/wiadomosci/artykul/w;zarzadzie;kghm;polecialy;glowy;chodzi;o;pieniadze;dla;budzetu,58,0,1374522.html) *W zarządzie KGHM poleciały głowy. Chodzi o pieniądze dla budżetu? * Nasi rozmówcy nie mają wątpliwości, że to decyzja czysto polityczna. Nie jest wielką tajemnicą, że nowy zarząd jest bardzo przychylny koalicji rządzącej i łatwiej mu będzie przeforsować ważne z punktu widzenia budżetu uchwały. Taką w najbliższym czasie może być na przykład zmiana statutu spółki w kwestii wypłaty dywidendy zaliczkowej. Zgodnie z prawem, o taką może wnioskować właśnie zarząd. Co prawda propozycję musi przegłosować jeszcze walne zgromadzenie akcjonariuszy, jednak patrząc na niemal 32-procentowy udział Skarbu Państwa i
rozkład głosów, wydaje się to być formalnością.

Zmiany w konglomeracie to jednak tylko przedsmak wydarzeń, które mają się wydarzyć w najbliższym czasie. Z rozmów z osobami powiązanymi z resortem skarbu wynika, że nie będzie to ostatnia taka zmiana w zarządach spółek Skarbu Państwa.

Dywidenda zaliczkowa w tym roku nie jest niczym nowym. PZU w poprzednim tygodniu postanowił, że w połowie listopada wypłaci z tego tytułu 1,72 miliarda złotych, czyli 20 złotych na akcję. Dla rządu oznacza to, że do budżetu trafi około 600 milionów złotych, ponieważ jego udział w spółce to obecnie 35 procent.

Z zeszłotygodniowej analizy Money.pl wynikało, że PZU nie będzie ostatnią spółką, która zdecyduje się na wypłatę dywidendy zaliczkowej. Analitycy co prawda przestrzegają, że to źle wpłynie na ich działalność, jednak w nowelizacji budżetu ekipa Donalda Tuska zaplanowała, że przychody z dywidend na koniec roku mają wynieść o ponad miliard złotych więcej, niż założono wcześniej. Ekipa premiera zdążyła nam już jednak udowodnić, że rząd nie cofnie się przed niczym, byleby tylko uratować budżet.

Czytaj więcej w Money.pl

autor jest analitykiem Money.pl

Tagi: deficyt budżetowy, dywidendy, dziś w money, wiadomości, felieton
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz