Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Ten moloch kosztuje nas 3 miliardy. Będzie stał i niszczał?

Takie inwestycje ćwiczyliśmy już za Gierka - pisze Paweł Szygulski.

Podziel się
Dodaj komentarz

Właśnie pojawiły się informacje, że nie ma chętnych odbiorców na gaz z terminalu LNG w Świnoujściu. Nikt go nie chce, bo przypuszczalnie tańszy surowiec będzie można dostać gdzie indziej. A wszystko przez brak wyobraźni rządzących Polską i skupianie się przez nich jedynie na doraźnych sprawach.

Na kontrakt z gazoportem zdecydowało się jedynie państwowe PGNiG. Nie zamierza jednak pobierać więcej niż 1,5 mld m sześc. surowca rocznie. Tymczasem terminal, który ma zacząć funkcjonować w połowie 2014 roku będzie zdolny do przepompowywania 5 mld m sześc., a po rozbudowie nawet 7,5 mld gazu.

Nic dziwnego, że PGNiG go tyle nie kupi, skoro aż do 2022 roku musi brać od Gazpromu 11 mld m sześc. gazu rocznie. Teraz widać jak na dłoni, że przez podpisanie kontraktu na tak długi okres, bardzo utrudniliśmy start terminalu w Świnoujściu. Pytanie, czy nie na tym zależało właśnie Rosjanom i czy rządzący mieli wtedy tego świadomość?

Owszem, być może po 2022 roku gazoport, który ma kosztować 3 mld złotych, pozwoliłby zupełnie uniezależnić się gazowo od Rosjan. Tylko czy wcześniej nie skończy tak, jak wiele nietrafionych inwestycji z czasów gierkowskich? Były one co prawda zawsze okazałe i miały trwale przemieniać oblicze naszego kraju, tyle że często ich rola ograniczała się potem do funkcji opuszczonych betonowych pomników centralnego planowania, a nie tętniących życiem przedsiębiorstw.

No chyba, że ze względów strategicznych zamierzamy dotować terminal z naszych podatków. Pytanie tylko, czy na dumpingowe ceny, które wtedy podyktujemy za gaz, nie zostaną zakwestionowane przez Komisję Europejską i czy naprawdę nas na to stać?

Czytaj więcej [ ( http://static1.money.pl/i/h/123/m85627.jpg ) ] (http://www.money.pl/gielda/wiadomosci/artykul/gazprom;obniza;ceny;gazu;ale;nie;dla;polski,188,0,1008828.html) *Gazprom obniża ceny gazu. Ale nie dla Polski * Rosyjski koncern ogłosił nowe stawki dla niektórych firm w Europie. Nie ma wśród nich PGNiG. Nie jest zresztą wykluczone, że po 2022 roku będziemy mieć dosyć gazu łupkowego, który być może będziemy nawet eksportować. Tak można wnioskować z buńczucznych zapowiedzi rządu, który przed ostatnimi wyborami obiecywał Polakom drugą Norwegię. Po co więc nam równoczesny import surowca z Półwyspu Arabskiego?

Jeśli mamy zamiar dokładać do całego przedsięwzięcia przez cały czas, to nigdy nam się ono nie zwróci. Nie zmieni też naszej geopolitycznej sytuacji, bo na wypadek wojny nie mamy marynarki wojennej, która mogłaby zabezpieczyć dostawy. I tu znowu kłania się brak strategicznego, kompleksowego myślenia.

Czytaj więcej o gazoporcie i dostawach gazu do Polski
Ruszyła budowa gazoportu. Ceny spadną? Przez gazoport w Świnoujściu, ma przepływać nawet 3 mld metrów sześciennych gazu rocznie.
Wspólny terminal gazowy państw bałtyckich? Litwa, Łotwa i Estonia powinny mieć wspólny, potężny terminal gazowy - uważa premier Estonii.
Szef Gazpromu grozi Unii Europejskiej - UE musi uważać, aby przez propozycje liberalizacji rynku energii nie pozostała nie tylko bez gazu, ale i bez infrastruktury przesyłowej - ostrzega prezes Gazpromu Aleksiej Miller.

Autor jest dziennikarzem Money.pl.

Tagi: budowa gazoportu, gazoport, dziś w money, wiadomości, felieton
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz