Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

W Polsce zabraknie wódki? To będzie historyczna chwila

Paweł Szygulski pisze o symptomach nadchodzącego kryzysu.

Podziel się
Dodaj komentarz

Rząd zajął się konstruowaniem budżetu na następny rok i przyznał, że wzrost gospodarczy będzie słabszy od tego, który wcześniej przewidywał. Nic dziwnego, skoro kilka dni wcześniej okazało się, żetempo wzrostu PKB mamy w tym roku znacznie gorsze, od pierwotnie przewidywanego. Z drugiej strony prezydent Bronisław Komorowski przekonywał wczoraj na Forum Ekonomicznym w Krynicy, że to inni mają poważne problemy, a nie Polska. Czyżby swój optymizm głowa państwa opierała na wódce?

Politycy związani z partią rządzącą twierdzą, że konieczny jest trzeźwy osąd sytuacji gospodarczej Polski. A ten, ma nam wskazywać, że choć spowolnienie gospodarcze jest nieuniknione, to znowu będziemy w Europie jednym z niewielu krajów, któremu nie zagrozi recesja. W tych opiniach wspiera rząd również prezydent Bronisław Komorowski, dla którego _ nasz kraj może być przykładem tego, jak przezwyciężyć kryzys, bo od ponad 20 lat udowadnia, że można notować wzrost gospodarczy _.

Statystyki dotyczące miesięcy poprzedzających Euro 2012 są jednak bardzo niepokojące. Bo w okresie, gdy kończyliśmy jeszcze wiele związanych z tym turniejem inwestycji, zanotowaliśmy też wyraźne spowolnienie wzrostu gospodarczego. Niejeden ekspert mówi dziś, że nie wróży to niczego dobrego.

Czytaj więcej [ ( http://static1.money.pl/i/h/2/154114.jpg ) ] (http://www.money.pl/gospodarka/wywiady/artykul/byly;prezes;gpw;czeka;nas;10;lat;nizszych;zyskow,113,0,1151345.html) *Były prezes GPW: Czeka nas 10 lat niższych zysków * Wiesław Rozłucki komentuje sygnały, które płyną ze światowych rynków.

Co więcej, dotkliwy kryzys dotknął branżę budowlaną. Bankrutują kolejne firmy, które miały dzięki inwestycjom za pieniądze unijne intensywnie się rozwijać. Złośliwi powiedzą, że rząd przeszedł do historii, bo dysponując kilkudziesięcioma miliardami euro dofinansowania na projekty infrastrukturalne, wykończył jego beneficjentów. W tej sytuacji premier powinien raczej ustąpić i wszystkich przeprosić, niż planować swoje kolejne expose.

Niewykluczone, że do budowlanki dołączy także wkrótce branża spirytusowa. Firmy produkujące alkohole są coraz mniej rentowne i mają poważne problemy z wypłacalnością. Być może ten fakt zbudował fałszywe skojarzenie u głowy naszego państwa i polityków partii rządzącej, które mówi, że w kryzysie ludzie piją więcej. A skoro wyniki producentów alkoholu są coraz gorsze, to widocznie ludzie nie czują nadzwyczajnej potrzeby pocieszania się trunkami. Jak więc można mówić w takiej sytuacjo o kryzysie?

Otóż można, i to o kryzysie bardzo głębokim. Okazuje się bowiem, że zarówno wódki, jak i piwa sprzedaje się w naszym kraju coraz więcej. Polacy są więc tak naprawdę bardziej skłonni do picia, niż przed rokiem a za pogorszenie się kondycji przemysłu spirytusowego odpowiadają inne czynniki. Jeśli tak, to sytuacja jest naprawdę poważna. Miejmy nadzieję, że rząd Donalda Tuska nie przejdzie również do historii jako ten, za którego czasów przez kryzys zabrakło w kraju wódki. Inaczej naprawdę będzie trudno o jakiekolwiek pocieszenie.

Czytaj więcej w Money.pl
Minister ujawnia, co dalej z podatkiem VAT Minister finansów zaznaczył, że dane o PKB są gorsze niż się spodziewano. _ Muszą być wszystkie opcje na stole. Te nieprzyjemne, ale także przyjemne _ - powiedział.
Ale o co chodzi? Ekonomiści o propozycjach Jarosława Kaczyńskiego - _ Większego bezsensu jeszcze nie słyszałem _ - ekspert ostro o pomyśle prezesa PiS. Padają też słowa pochwały.
Pawlak o gospodarce: "Sytuacja jest groźna" -_ Jeżeli firmy budowlane posypią się na dużą skalę, to zjawiska kryzysowe mogą być dużo bardziej niebezpieczne _- ocenia wicepremier.
Tagi: kryzys w polsce, pkb, dziś w money, wiadomości, felieton
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz