Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Czy cyfryzacja uratuje TVP?

0
Podziel się:

W czerwcu 2013 roku, zgodnie z zaleceniami UE, w Polsce zostanie wstrzymana emisja sygnału analogowego. Nie wszyscy Polacy będą mieli dostęp do bezpłatnej i cyfrowej TVP.

Czy cyfryzacja uratuje TVP?
(Radosław Drożdżewski<br>(Zwiadowca21)/GNU/Wikipedia)

,,WPROST24" zorganizował debatę, aby dowiedzieć się komu zależy na blokowaniu cyfrowych ambicji TVP, a co za tym idzie jej finansowej niezależności. W spotkaniu tym wzięli udział -Witold Kołodziejski - przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, Tomasz Sommer z Instytutu Globalizacji, a także Jacek Silski - prezes Polskiej Izby Radiodyfuzji Cyfrowej.

Niestety z zaproszenia nie skorzystał główny zainteresowany - p.o. prezesa TVP Tomasz Szatkowski. Nie dotarli także przedstawiciele rządu (wiceminister infrastruktury Tadeusz Jarmuziewicz) i parlamentu (posłanka PO Małgorzata Kidawa-Błońska oraz europarlamentarzysta PiS Ryszard Czarnecki)
- mimo wcześniejszych potwierdzeń.

W połowie września br. TVP uruchomiła pierwszą w Polsce bezpłatną cyfrową platformę satelitarną. Przez trzy tygodnie posiadacze specjalnych dekoderów (których - według różnych źródeł rozprowadzono od kilku do kilkunastu tysięcy) mogli, bez konieczności ponoszenia dodatkowych opłat, odbierać programy TVP w cyfrowej jakości (w tym TVP HD). Po trzech tygodniach zmienił się jednak szef Telewizji Publicznej i cyfrowy sygnał został zakodowany - tak jest do dziś, co wzbudza silny sprzeciw widzów.

Co dalej z satelitarną platformą TVP?

Telewizja publiczna ma odpowiednią infrastrukturę, podpisała umowę na transmisję sygnału za pośrednictwem satelity SES Astra (od 2005 roku posiada miejsce na transponderach), nadaje sygnał - tylko nikt nie może go zobaczyć, bo sygnał zakodowano.

Szef KRRiT za fiasko całego projektu obwinia prezesa Piotra Farfała Jego zdaniem TVP nie ma żadnego biznesplanu, ani pomysłu w jaki sposób prowadzić satelitarną platformę cyfrową.

_ Inni operatorzy na telewizji tego typu zarabiają, a my nagle wyszliśmy i mówimy ,,rozdajemy wszystko za darmo _. _ Nic dziwnego, że ludziom się to podoba, ale nie zapominajmy, że TVP ma 200 milionów złotych długu _ - tłumaczył Kołodziejski.

Jednak nie potwierdzają tego eksperci np. dr Tomasz Sommer.

_ Wszystkie inwestycje, związane ze startem platformy, zostały uruchomione, a więc pieniądze już przepadły - chyba, że projekt zostanie wznowiony. A jeśli tak się stanie może się okazać (i patrząc na prywatne platformy cyfrowe np. cyfrowego Polsatu)
, że Telewizja Publiczna otrzyma nowe i pewne źródło dochodu. To przecież było jednym z założeń tego projektu _ - twierdził Sommer.

W komunikacie Telewizji wysłanym do mediów 15 września br. (a więc w momencie startu projektu) napisano, że model programowy platformy TVP zakłada tworzenie platformy satelitarnej składającej się z trzech segmentów, jednym z nich była część płatna, a więc rzeczywiście pomyślano o tym, aby zacząć zarabiać.

Innym się udaje, uda się więc i TVP

Uczestnicy debaty nie zgadzali się z argumentami przedstawianymi przez szefa KRRiT. Tomasz Sommer zwracał uwagę, że korzystając ze swojej anteny satelitarnej może bezpłatnie odbierać siedem kanałów niemieckich, pięć francuskich i kilka rosyjskich.

_ Skoro im się udaje to czemu my nie możemy? _ - pytał retorycznie Sommer. Podkreślał, że telewizja, jeśli tylko ponownie wznowi projekt i konsekwentnie będzie przeprowadzać jego kolejne etapy, zacznie zarabiać. _ Dlaczego widz miałby nie chcieć skorzystać z możliwości tworzenia własnych pakietów - czego nie oferują inne platformy cyfrowe - i zamiast płacić za 150 niepotrzebnych mu kanałów, płacił tylko za 2-3 wybrane? _ - dziwił się Sommer.

Głównym bowiem założeniem trzeciego elementu platformy cyfrowej TVP była część płatna, bazująca na modelu a la carte, który w szerokim zakresie nie występuje na polskim rynku. Model ten zakłada możliwość opłacania przez klienta oglądania pojedynczych kanałów, a nie ich pakietów, bez wiązania się długotrwałą umową.

Kołodziejski potwierdził, że konkurencja już wprowadza takie rozwiązania, jednak jego zdaniem z ,,3 milionami dekoderów cyfrowego Polsatu w Polsce nie można wygrać". Jednak uczestnicy debaty zwrócili uwagę, że platforma cyfrowa jest przede wszystkim konkurencją dla platformy ,,n", a nie ,,Cyfrowego Polsatu", którego oferta skierowana jest do widzów skupiających się nie na kosztach, lecz na bogatej propozycji programowej. Zważywszy zaś, że ok. 5 mln gospodarstw domowych nie są klientami ani sieci kablowych, ani platform cyfrowych, to są to potencjalni klientem platformy cyfrowej TVP, co wielokrotnie podkreślał Piotr Farfał.

TVP bez satelitarnej platformy cyfrowej to telewizja sprzed wieku

Z kolei Jacek Silski zwrócił uwagę, że TVP lekceważąc temat transmisji satelitarnej pozostaje w XX wieku, podczas gdy cały świat wkroczył już w XXI wiek.

_ Dziś wszyscy korzystają z przekazu satelitarnego - nie tylko nadawcy, ale również rządy, armie. To podstawowy system łączności _ - tłumaczył Silski.

_ Tymczasem TVP jest wciąż cyfrową twierdzą - posiada infrastrukturę niezbędną do emisji sygnału cyfrowego za pośrednictwem satelity, ma nowoczesny sprzęt w studiach, ale efektów tego nie widać na ekranie naszych telewizorów _ - podkreślał.

Silski zwrócił też uwagę, że TVP stworzyło kanał TVP HD, z którego nikt nie może skorzystać, bo kanał ten również został zakodowany.

Nadawanie ziemia-ziemia

Szef KRRiT wciąż wracał do tezy nieopłacalności ekonomicznej projektu bezpłatnej cyfrowej telewizji satelitarnej. Eksperci jednak od dawna podkreślają, że szacunkowy koszt wdrożenia platformy cyfrowej to ok. 100 mln, natomiast według różnych danych budowa telewizji naziemnej pochłonie aż 1,7 mld złotych. Szef KRRiT podkreślał jednak, że bardziej opłaca się cyfryzacja naziemna.

_ Postawimy na telewizję naziemną. Już w czerwcu 2010 roku powinna być ona dostępna na 80 procentach powierzchni kraju, a do 2013, kiedy mamy zaprzestać nadawania sygnału analogowego - pokrycie kraju wyniesie 99,9% _ - zapewniał.

Czy jednak jest to możliwe? Uczestnicy debaty byli innego zdania, gdyż cyfrowe nadawanie naziemne w przyszłości nie zapewni dostępności sygnału cyfrowego dla wszystkich obywateli, do tego proces cyfryzacji naziemnej coraz bardziej się opóźnia, o czym już wielokrotnie informowała Anna Streżyńska, prezes UKE.

Wszyscy eksperci zgodzili się jednak, że w Polsce potrzebna jest szeroka akcja informacyjna na temat konieczności zmiany odbiorników na telewizory zdolne do nadawania sygnału cyfrowego przed 2013 rokiem. Dziś 40 procent Polaków nie zdaje sobie sprawy z tego co ich czeka.

Moderatorami debaty byli: Łukasz Bąk z tygodnika Wprost i Marek Knitter z portalu Money.pl.

wiadomości
telekomunikacja
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(0)