Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
gospodarka
14.09.2020 18:40

Po rozpadzie ZSRR Ukraina startowała z wyższego pułapu niż Polska. Dziś podziwia nasz kraj

Po upadku bloku wschodniego Ukraina była w dużo lepszej sytuacji niż Polska. W spadku po ZSRR odziedziczyła rozbudowany system przemysłowy. Nie mogła również narzekać na zasoby naturalne. A jednak po ok. 30 latach nad Dnieprem przyglądają się polskiej gospodarce z zazdrością.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Pixabay)
Polskie rolnictwo ma się dużo lepiej niż ukraińskie, choć to u naszych sąsiadów występują czarnoziemy. (Fot: Christian Bueltemann)

O różnym rozwoju gospodarek polskiej i ukraińskiej pisze Michał Kozak, korespondent Obserwatora Finansowego na Ukrainie. W artykule opublikowanym na portalu biznes.interia.pl zwraca uwagę, że w momencie rozpadu ZSRR PKB Ukrainy przewyższał polski. Natomiast dzisiaj ukraińskie PKB jest porównywalne z PKB województwa mazowieckiego.

Gospodarka Ukrainy w latach 1990-2017 się skurczyła, zamiast się rozwinąć. Średnio o 0,2 proc. rocznie. Jak wskazują ukraińscy eksperci cytowani w Obserwatorze Finansowym, obecnie nie ma szans na zmianę sytuacji.

- Żeby osiągnąć polski poziom rozwoju gospodarczego, PKB Ukrainy powinien rosnąć co roku o 6 proc. I to przez 20 lat. Zakładany przez rząd wzrost 4 proc. rocznie nie wystarczy - oceniał przedstawiciel Unii Europejskiej w Kijowie Goesta Ljungman.

Zobacz: Usługi cyfrowe zdrożeją? "Konsument końcowy nie zapłaci więcej za abonament"

Natomiast Dimitar Bogow z Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju ma jeszcze surowszą ocenę. Jego zdaniem PKB Ukrainy powinno rosnąć w tempie 7 proc. rocznie, by myśleć o dogonieniu gospodarek sąsiadów.

Ljungman ocenia, że sytuacja Ukrainy obecnie uniemożliwia realny pościg. Według prognoz Międzynarodowej Organizacji Pracy w latach 2018-2030 liczba osób w wieku produkcyjnym będzie malała w kraju o 1,2 proc. rocznie.

Zdaniem ekspertów Polska nie musi się obawiać produkcji ukraińskiej. Anatolij Amelin z Ukraińskiego Instytutu Przyszłości wskazuje m.in. na koszty kredytów, które znacznie się różnią w przypadku obu państw.

- W Polsce wasz konkurent weźmie kredyt na 5 lat z oprocentowaniem 5 proc. rocznie. Na Ukrainie weźmiecie na trzy lata z oprocentowaniem 20 proc. W rezultacie produkcja ukraińskiego producenta będzie droższa od polskiej o minimum 20 proc. z powodu kosztów kredytowych - wylicza, cytowany przez Obserwatora Finansowego.

Nie lepiej wygląda też sytuacja rolnictwa, co może być o tyle zaskakujące, że Ukraińcy posiadają żyźniejsze gleby - czarnoziemy - niż Polacy. A jednak indywidualni rolnicy znad Wisły osiągają porównywalne warunki z tymi, które generują ukraińskie agroholdingi.

Jurij Romanenko z Ukraińskiego Instytutu Przyszłości zauważa, że sektor rolny w Polsce daje 3,3 proc. PKB, czyli ok. 19 mld dolarów. Natomiast rolnictwo ukraińskie - 18,8 mld dolarów w 2018 roku.

Rolnictwo polskie daje również więcej miejsc pracy. W pierwszym kwartale 2020 roku w sektorze tym zatrudnionych było ok. 1,5 mln Polaków. A na Ukrainie w 2019 roku - 408 tys.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: gospodarka, gospodarka światowa, ukraina, polska, pkb polski, pkb ukrainy, wiadomości
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
14-09-2020

Tak będzieZadłużenie Polski od 2015 roku wzrosło 729 miliardów do 1,5 biliona złotych i to po 5 latach rządów PiS głównie dzięki rozdawnictwu pieniędzy dla … Czytaj całość

14-09-2020

macTo dziwne 19 mld i 18,8 mld przy czym w Polsce musi na to pracować 1,5 mln ludzi a na Ukrainie tylko 408 tyś

14-09-2020

ekonomistkaNapisz jeszcze jaka jest cena tego polskiego skoku.Ile mamy długu.

Rozwiń komentarze (33)