Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
węgry
23.03.2009 11:17

Echa dymisji Gyurcsanyego. Gazprom traci wpływy

Rezygnacja premiera Węgier to zła wiadomość dla Moskwy.

Podziel się
Dodaj komentarz
(EPA/PAP)

Rezygnacja Ferenca Gyurcsanya to nieprzyjemna niespodzianka dla Moskwy - ocenia w poniedziałek dziennik _ Kommiersant _.

Gazeta wyjaśnia, że wśród polityków Unii Europejskiej węgierski premier był jednym z najaktywniejszych stronników budowy South Stream (Gazociągu Południowego).

_ - Odejście pana Gyurcsanya może oznaczać dla Gazpromu utratę potężnego lobbysty nie tylko wewnątrz Węgier, ale także na europejskiej arenie politycznej _ - podkreśla _ Kommiersant _.

_ - Mimo, że Moskwa i Budapeszt podpisały dokumenty, dalsza realizacja projektu w dużym stopniu zależy od politycznego poparcia dla South Stream ze strony władz Węgier _ - wskazuje dziennik.

ZOBACZ TAKŻE:

Zdaniem _ Kommiersanta _, _ w _ obecnej sytuacji nowym premierem Węgier w pełni może zostać jeden z przedstawicieli opozycji, która po styczniowej wojnie gazowej między Rosją i Ukrainą jest nastawiona ostro przeciwko umacnianiu współpracy z Gazpromem i wzywa do uwolnienia kraju od monopolu rosyjskiego gazu.

Gazeta zwraca uwagę, że South Stream, w odróżnieniu od konkurencyjnego Nabucco, nie ma w UE statusu priorytetowego projektu.

_ - W warunkach braku poparcia ze strony Brukseli forsowanie projektu w znacznym stopniu zależy od wysiłków konkretnych polityków, wśród których Ferenc Gyurcsany odgrywał ważną rolę _ - konstatuje _ Kommiersant _.

Dziennik nie wyklucza, że ustępujący premier Węgier otrzyma propozycję objęcia szefa spółki South Stream AG, która będzie operatorem budowy i eksploatacji tej magistrali.

_ Kommiersant _ powołuje się na przykład byłego kanclerza Niemiec Gerharda Schroedera, lobbysty Nord Stream (Gazociągu Północnego), który po odejściu z urzędu stanął na czele spółki Nord Stream AG, operatora budowy i eksploatacji bałtyckiej rury.

| SOUTH STREAM |
| --- |
| South Stream ma dostarczać gaz z Rosji do Europy Południowej i Środkowej z ominięciem Ukrainy - przez Morze Czarne do Bułgarii, a potem dalej dwiema nitkami do Grecji i południowych Włoch, a także Serbii, Słowenii, północnych Włoch, Austrii oraz na Węgry. Ma stanowić alternatywę wobec magistrali Nabucco, projektowanej przez Unię Europejską i wspieranej przez Stany Zjednoczone. Gazociągiem tym do Europy Południowej i Środkowej przez terytorium Turcji ma być tłoczony surowiec z Azji Środkowej i regionu Morza Kaspijskiego. |

Tagi: węgry, wiadomości, gospodarka, polityka, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz