Notowania

ue
04.02.2009 11:33

Kłopoty eurosceptyków. Nie dostaną pieniędzy z Unii

Ruch Declana Ganleya na razie nie dostanie z budżetu UE 200 tys. euro.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/ Paweł Supernak)

Stworzony przez irlandzkiego przeciwnika Trakattu z Lizbony ruch Libertas na razie nie dostanie z budżetu UE 200 tys. euro.

Powód - niespodziewanie poparcie dla tego eurosceptycznego ruchu wycofali Estończycy i Libertas nie spełnia już wymogów, by uznać go za europejską partię polityczną i by otrzymać dofinansowanie.

Poparcie dla Libertasu wycofał deputowany do parlamentu estońskiego Igor Graezin.

_ - W ciągu ostatnich 24 godzin pan Grazin był pod ogromną presją frakcji europejskich liberałów (ALDE), by wycofał swe poparcie dla Libertasu. To nie tylko atak na pana Grazina, ale też na podstawowe zasady demokracji i wolność słowa _ - napisał w oświadczeniu przesłanym prasie rzecznik Libertasu John McGuirk.

W poniedziałek wieczorem składające się z przewodniczącego PE i jego zastępców prezydium izby pozytywnie rozpatrzyło wniosek o uznaniu Libertasu za europejską partię polityczną.

Z tego tytułu eurosceptyczny ruch kierowany przez irlandzkiego polityka Declana Ganleya zyskał prawo do dotacji w wysokości 200 tys. euro na rok 2009. (Ganley zdobył popularność dzięki zwycięskiej kampanii na _ nie _ w irlandzkim referendum w sprawie Traktatu Lizbońskiego w 2008 roku).

Zgodnie z unijnym rozporządzeniem z listopada 2003 r. status europejskiej partii politycznej w UE dostaje paneuropejskie ugrupowanie, które jest reprezentowane przynajmniej w jednej czwartej krajów członkowskich (czyli w siedmiu) przez członków Parlamentu Europejskiego lub zgromadzeń narodowych lub regionalnych.

Ganleyowi udało się zebrać wymaganą liczbę chętnych do współpracy z nim posłów znanych z eurosceptycznych poglądów z siedmiu krajów: (obok Irlandii) z Francji, Grecji, Bułgarii, Finlandii, Polski i właśnie Estonii.

ZOBACZ TAKŻE:

Po wycofaniu się Estończyka, Libertasowi brakuje teraz przedstawiciela z jednego kraju UE, by uzyskać miano europejskiej partii politycznej. Parlament Europejski zapowiedział, że zrewiduje swą poniedziałkową decyzję w ciągu najbliższych tygodni.

Rzecznik Libertasu zapewnił tymczasem, że _ jeśli to konieczne, Libertas może bez problemu dostarczyć wielokrotnie większą liczbę podpisów niż wymagana _.

Libertas zapowiada ogólnoeuropejską kampanię przed czerwcowymi wyborami do europarlamentu pod hasłem _ Nie dla Traktatu z Lizbony _. W poniedziałek ruch otworzył polski oddział w Warszawie.Szefem tego biura został były poseł LPR Daniel Pawłowiec.

| UNIA DAJE PARTIOM |
| --- |
| Wysokość dotacji dla europejskich partii politycznych obliczana jest na podstawie wielkości danego zgrupowania, czyli liczby członków. Ogółem w budżecie UE przeznaczone jest rocznie ok. 10 mln euro dla wszystkich europejskich partii politycznych (i współpracujących z nimi fundacji); środki te mają pomóc w stworzeniu europejskiej kultury politycznej. Największe dofinansowanie przypada największym partiom:- konserwatywno- chadeckiej prawicy - Europejskiej Partii Ludowej (dostaje z UE 3,4 mln euro) oraz Partii Europejskich Socjalistów. |

* [ Wiadomości z kraju i ze świata na Twojej stronie internetowej ]( http://www.money.pl/webmaster/do_pobrania/artykuly/ )
Tagi: ue, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, polityka, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz