Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Krzaklewski pozwał Gazetę Wyborczą

0
Podziel się:

Chodzi zarzut Gazety, że pieniądze zebrane na ratowanie Stoczni Gdańskiej wyparowały na giełdzie.

Krzaklewski pozwał Gazetę Wyborczą
(PAP/Wiktor Dąbkowski)

* Lider podkarpackiej listy PO w wyborach do Parlamentu Europejskiego Marian Krzaklewski powiedział w Rzeszowie, że złożył w środę w sądzie pozew w trybie wyborczym przeciwko _ Gazecie Wyborczej _. *

Chodzi o wtorkowy artykuł, w którym podano, że pieniądze zebrane na ratowanie Stoczni Gdańskiej przez stowarzyszenie Mariana Krzaklewskiego częściowo wyparowały na giełdzie. Dziennik przypomniał, że ogłoszona w 1996 r. kwesta przyniosła 5 mln 253 tys. zł, głównie od członków _ Solidarności _. Pieniądze wykorzystano częściowo, a resztę ulokowano w bankach i szybko zrobiło się z tego 7 mln. Z informacji _ GW _ wynika, że połowa pieniędzy przepadła w funduszach inwestycyjnych, których wartość w ubiegłym roku dramatycznie spadła.

Były przewodniczący _ Solidarności _ nazwał te informacje kłamstwami. Dodał, że artykuł krzywdzi szczególnie te osoby, które brały udział w zbiórce.

_ - W środę złożyłem w Sądzie Okręgowym w Warszawie wniosek o wydanie orzeczenia o zakazie rozpowszechniania informacji, nakazanie sprostowania informacji oraz nakazanie przeproszenia w związku z opublikowaniem we wtorek tego artykułu w Gazecie Wyborczej oraz portalach internetowych i innych mediach, które wykorzystały te informacje _ - powiedział na konferencji prasowej.

Krzaklewski wyjaśnił, że dzięki zebranej kwocie - 5,6 mln zł - możliwe było, w okresie upadłości stoczni, zagwarantowanie 25 mln dolarów kredytu i uratowanie produkcji; wybudowane zostały dwa kontenerowce i nie zwolniono załogi. Ponadto, jak mówił, co roku tysiąc osób otrzymuje do dziś z tych pieniędzy różnego rodzaju zasiłki socjalne i stypendia.

- _ Mając 5,6 mln zł zainwestowaliśmy część pieniędzy w konta bankowe i, od 2001 roku, w fundusze inwestycyjne. Zarobiliśmy od tej sumy ok. 3,6 mln zł.; z tego z funduszy inwestycyjnych, pomimo tego ostatniego fatalnego półtora roku, zarobiliśmy ok. 1,8 mln zł. Te pieniądze cały czas pomagają stoczni. Ta informacja (artykuł GW - PAP) jest kłamliwa i bezczelna _ - zaznaczył Krzaklewski.

eurowybory
wiadomości
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(0)