Notowania

lepper
13.03.2009 10:23

Lepper chce uchylenia wyroku za wysypane zboże

Były wicepremier został skazany na 25 tys. zł grzywny. Nie chce płacić.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Money.pl/Tomasz Brankiewicz)

Sąd Apelacyjny w Warszawie rozpatruje w piątek apelację obrony byłego wicepremiera Andrzeja Leppera, skazanego przez sąd I instancji na 25 tys. zł grzywny za wysypanie w 2002 r. zboża na tory w stolicy.

Lider Samoobrony oraz dwaj b. posłowie tej partii Krzysztof Filipek i Alfred Budner (skazani na grzywny po 5 tys. zł) walczą o uchylenie wyroków skazujących. Wnoszą o to ich obrońcy w apelacjach. Nie odwoływała się prokuratura, która zażąda utrzymania wyroku, gdyż był on zgodny z jej wnioskiem - wtedy stałby się on prawomocny.

Wymierzenia Lepperowi kary pozbawienia wolności domaga się zaś w swej apelacji pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego, czyli spółki _ Polskie Młyny _ - następcy prawnego importera wysypanego zboża. Na rozprawę stawili się wszyscy trzej oskarżeni.

W lipcu 2008 r. Sąd Okręgowy Warszawa-Praga uznał ich za winnych zniszczenia lub uczynienia niezdatnym do użytku zboża sprowadzonego z Niemiec przez b. posła PSL, przedsiębiorcę Zbigniewa Komorowskiego. W czerwcu 2002 r. posłowie i sympatycy Samoobrony wysypali to zboże na tory na warszawskim Żeraniu; doszło wtedy do przepychanek z policją. Według prokuratury, wskutek wysypania z wagonów zniszczono 1,2 tony zboża, a 24 tony zanieczyszczono.

Podsądni twierdzili, że zboże było skażone nitrofenem (co prokuratura wykluczyła), a oni działali w stanie wyższej konieczności, by zabezpieczyć dowód przestępstwa. Wnosili o uniewinnienie.

To nie było działanie w stanie wyższej konieczności - uznał sąd, którego zdaniem podejrzenie o skażenie zboża nie usprawiedliwia takich działań. Zdaniem sądu, nie ma zresztą jakichkolwiek podstaw do przyjęcia, że zboże było skażone. Sędzia Janusz Jankowski podkreślił, że prawdziwym motywem oskarżonych było to, że _ trafił im się news polityczny _, gdy w czasie dyskusji publicznych o za dużym imporcie zboża, dowiedzieli się o transporcie zboża z Niemiec sprowadzonym przez osobę związaną z PSL.

ZOBACZ TAKŻE:

* [ Były wiceminister obciąża Leppera w sądzie ]( http://news.money.pl/artykul/byly;wiceminister;obciaza;leppera;w;sadzie,114,0,430450.html )
* [ Seksafera: Proces odroczony. Łyżwiński źle się czuje ]( http://news.money.pl/artykul/seksafera;proces;odroczony;lyzwinski;zle;sie;czuje,172,0,429484.html )

Sędzia dodał, że Lepper był - jak wynika z jego karty karnej - sześć razy prawomocnie skazany, m.in. za fałszywe oskarżenie, groźby bezprawne, znieważenie prezydenta i funkcjonariuszy państwowych oraz organów konstytucyjnych. _ Jeśli to nie stało na przeszkodzie w objęciu funkcji wicepremiera, to nie może stać na przeszkodzie złagodzenia wyroku _ - podkreślił sędzia (oskarżonym grozi do 5 lat więzienia).

Budner zapowiadał, że nie zapłaci grzywny, nawet po prawomocnym wyroku i będzie wolał pójść do więzienia.

W 2003 r. Sejm uchylił immunitety posłów, którzy brali udział w akcji: Lepperowi, Filipkowi, Budnerowi oraz Marii Zbyrowskiej (jej sprawę wyłączono do odrębnego postępowania; proces wciąż trwa). Akt oskarżenia Prokuratura Okręgowa w Warszawie wysłała do sądu w czerwcu 2005 r. Proces całej trójki zaczął się w czerwcu 2007 r. - ale bez Leppera. _ Nie chciało mi się, to nie byłem _ - mówił ówczesny wicepremier, pytany dlaczego nie stawił się w sądzie. Na proces po raz pierwszy przyszedł w listopadzie 2007 r. - długo po tym, jak w lipcu 2007 r. został odwołany z rządu Jarosława Kaczyńskiego.

Tagi: lepper, wiadomości, polityka, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz