Notowania

niemcy
22-08-2006 (15:15)

Niemcy i Francja wreszcie w górę

Dwa największe kraje UE od lat hamowały rozwój gospodarczy strefy euro. Teraz z Paryża i Frankfurtu wreszcie wychodzą sygnały ożywienia . Najnowsze dane wskazują, że wzrost w Niemczech jest największy od 5, a we Francji od 20 lat!

Podziel się
Dodaj komentarz

- Niemcy nie są już „chorym Europy” – ogłosiła kanclerz Angela Merkel, podsumowując ostatnie wyniki gospodarcze kraju. Stagnacja i wysokie bezrobocie od lat nie dawały Niemcom spokoju. Na fali niezadowolenia z recesji chadecy wygrali zeszłoroczne wybory parlamentarne.

Wielka koalicja odwróciła trend

Podczas dziewięciomiesięcznych rządów wielkiej koalicji chadeków i socjalistow, udało się odwrócić trend - gospodarka zaczęła rosnąć, a _ Mundial dał kopa gospodarce. W Niemczech pomógł stanąć na nogi budownictwu. Francuzi kupując telewizory w oczekiwaniu na finał z udziałem ich drużyny zwiększyli o 0,7 proc. średnie wydatki gospodarstw domowych. _bezrobocie spadać. – Możemy powiedzieć, że odbiliśmy się od dna, ale rozwój nadal trzeba wspierać – powiedziała wczoraj Merkel.

Dane makroekonomiczne z zeszłego tygodnia pokazują, że niemiecka gospodarka rosła w drugim kwartale z prędkością 0,9 proc. Wynik, który we Irlandii, Hiszpanii, Polsce wydawałby się mizerny, dla gospodarki Niemiec jest najlepszym wskaźnikiem od 5 lat!.

Co więcej w lipcu odnotowano też spadek bezrobocia – nie zdarzyło się to w tym miesiącu od czasu zjednoczenia Niemiec w 1990 roku. Zatrudnienie rośnie nieprzerwanie od kwietnia. _ Według Eurostatu bezrobocie w Niemczech utrzymuje się obecnie na poziomie 8,2 proc. a jeszcze na początku roku sięgało 9,5 proc. _

Merkel przypisuje te zasługi swojemu rządowi, który starał się obniżać deficyt i upraszczać regulacje prawne w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw. Kanclerz przyznała też, że powrót koniunktury jest skutkiem globalnego przyspieszenia gospodarki oraz reform ograniczających wydatki socjalne zapoczątkowanych przez jej poprzednika Gerharda Schroedera.

Przełom w budownictwie

Kluczowy dla wzrostu okazał się też przełom w budownictwie. Po raz pierwszy od 10 lat branża przestała hamować rozwój gospodarki. Historycznie sektor zawsze był jednym z głównych motorów napędzających rozwój państwa. Jednak po zjednoczeniu Niemiec firmy budowlane przeszacowały popyt we wschodnich landach i po pięciu latach boomu budownictwo gwałtownie załamało się. _ Od połowy lat 90. sektor budowlany w Niemczech stracił 40 proc. przychodów i zwolnił 50 proc. pracowników. _Firmy upadały jedna po drugiej. Udało się przetrwać tylko największym, takim jak Hochtief i Bilfinger Berger, dla których podstawą wzrostu były inwestycje zagraniczne.

Teraz dobra koniunktura powraca. – Wreszcie obroty się ustabilizowały, zastanawiamy się, czy nie podnieść naszych szacunków wzrostów w branży – mówi gazecie „Financial Times” Heiko Stiepelmann, zastępca dyrektora związku firm budowlanych HDB.

W ostatnich latach recesja w niemieckim budownictwie sprawiła, że branża zamiast napędzać, hamowała gospodarkę. Zdaniem Dirka Schumachera, ekonomisty Goldman Sachsa we Frankfurcie w latach 2000-2005 fatalne wyniki firm budowlanych zmniejszyły PKB Niemiec o około 1 proc. – Jest szansa, że wreszcie przestanie ściągać gospodarkę w dół – mówi Schumacher dziennikarzom „FT”. Jednak Stiepelmann przestrzega, że poprzednie odbicie w 2000 roku skończyło się, jak tylko analitycy je odnotowali.

Podatki ostatni raz w górę?

Mimo poprawy w gospodarce, kanclerz Merkel i chadecy tracą popularność. Przyczynia się do tego planowana podwyżka podatków oraz brak porozumienia względem reformy kulejącej służby zdrowia. Merkel chce wynagrodzić 3-procentowy wzrost VAT-u obniżką pozapłacowych kosztów pracy. Poza tym obiecuje, że nie będzie już podnosić podatków. – Jestem przekonana, że wychodzimy ze spirali długu – powiedziała.

Zdaniem kanclerz gospodarka jest na dobrej drodze do tego, by Merkel mogła spełnić przedwyborcze obietnice i w ciągu dekady uczynić z Niemiec jedną z trzech najszybciej rozwijających się krajów w Europie.

We Francji najlepiej od 20 lat

W drugim kwartale francuska gospodarka rozwijała się z prędkością 1,1 proc. Dla będącej od lat w stagnacji gospodarki francuskiej wyniki są wyjątkowe, jak określił je minister finansów Thierry Breton. Rzeczywiście tak dobrych wyników nie odnotowano nad Sekwaną od 20 lat._ Francuskie Ministerstwo Finansów szacuje, że w tym roku PKB wzrośnie o 1,9 proc. _

Jeszcze w pierwszym kwartale wzrost wyniósł zaledwie 0,5 proc. – Pojawiło się ryzyko, że wysokie ceny ropy zatrzymają rozwój, ale teraz widać, że mamy do czynienia z prawdziwym odbiciem od dna – powiedział BBC David Naude, ekonomista Deutsche Banku. – Oczywiście Francja nie utrzyma takiego wzrostu, ale gospodarka weszła w trend wzrostowy – dodaje. 

Tagi: niemcy, wiadomości, gospodarka, polityka, najważniejsze
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz