Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Palikot kontratakuje. Chce skarżyć dziennikarzy

0
Podziel się:

Poseł zaprzecza doniesieniom o tajemniczych transferach z rajów podatkowych.

Palikot kontratakuje. Chce skarżyć dziennikarzy
(PAP/Paweł Supernak)

_ - To jest próba _ politycznego _ zabójstwa - powiedział w TVN24Janusz Palikot, czym odrzucił oskarżenia _ Dziennika _ jakoby nielegalnie sam sobie pożyczał pieniądze. A oRomanie Giertychu, który reprezentuje jego żonę przed sądem, mówił - On jest niedoświadczonym adwokatem, który pod tą maską próbuje wrócić do polityki. _

O pożyczkach posła Palikota pisał w piątek _ Dziennik _. Dziennikarze donieśli, że poseł otrzymuje z anonimowych spółek w rajach podatkowych milionowe pożyczki z niewiadomych źródeł. Palikot miał założyć w 2007 r. w Luksemburgu spółkę, a ta po chwili miła mu pożyczać pieniądze. Miała je - według _ Dziennika _ - od małej spółki, której adresem jest skrzynka pocztowa na Cyprze. Jej udziałowcy rezydują na Karaibach, a - według byłej żony Palikota - właśnie tam poseł ukrył część majątku. Karaibski ślad sprawdza właśnie prokuratura - twierdzi _ Dziennik _.

Palikot się tłumaczy. Tłumaczy się też premier_ _

ZOBACZ TAKŻE: Rozwód Palikota z Platformą?
Janusz Palikot tłumaczył, od kogo właściwie pożyczał pieniądze, o których w piątek pisał _ Dziennik _. - Fundacja GP Family Foundation jest instytucją założoną przez Rabobank, jeden z największych banków inwestycyjnych na świecie. Był wcześniej zaangażowany w odkupienie ode mnie Polmosu Lublin - twierdził Palikot. Dodał też, że kolejna spółka, która również miała być przykrywką dla jego rzekomych przekrętów - New Age Foundation także nie jest z nim w żaden sposób związana. _ - Z tego co wiem, jakiś związek z tą firmą ma pan Janusz Zawada _- mówił Palikot. Przyznał, że _ skomplikowana struktura tych operacji _ jest pewną formą inżynierii podatkowej, ale zaznaczył, że nie ma w tym nic złego. - Robi to bardzo wielu ludzi na świecie. To nie jest w żaden sposób nielegalne, a po prostu się opłaca - uważa Janusz Palikot.

Premier oświadczył, że Janusz Palikot nie finansował jego kampanii wyborczej. Prawo i Sprawiedliwość utrzymuje, że to miałoby tłumaczyć tolerancjęDonalda Tuskadla lubelskiego posła Platformy.

Szef rządu oczekuje wyjaśnienia medialnych zarzutów dotyczących finansów posła Palikota.

POSŁUCHAJ DONALDA TUSKA:


Premier zaznaczył, że prokuratura ma pełną swobodę działania, także wobec polityków PO. Natomiast publiczne ataki na Palikota są wynikiem jego otwartej krytyki wobec PiS-u.

POSŁUCHAJ DONALDA TUSKA:


Dziennikarzy do sądu

Zapowiedział też, że dziennikarzy _ Dziennika _ pozwie oraz złoży powiadomienie o popełnieniu przestępstwa do prokuratury. - To jest obrzydliwa teza, na którą nie przedstawiono żadnych dowodów. W środę przekażę wniosek do prokuratury - zarzekał się Palikot. _ - Jestem czystym, przejrzystym i uczciwym człowiekiem. Nie oszukałem swojej byłej żony, nie wyprowadziłem pieniędzy _- twierdzi poseł Platformy Obywatelskiej.

Giertych się mści?_ _

Poseł ostro wypowiedział się też o Romanie Giertychu reprezentującym przed sądem jego byłą żonę, która uważa, że Palikot ukrył przed nią miliony majątku. _ - Giertych jest początkującym adwokatem. Nie wygrał jeszcze żadnego postępowania. Nie ma argumentów w tym procesie i stara się go sztucznie przedłużyć, żeby ukryć swą nieudolność _- twierdzi Palikot i tłumaczy, jakie jego zdaniem pobudki kierują postępowaniem byłego lidera Ligi Polskich Rodzin. _ - On chce wrócić do polityki, a wobec mnie ma osobistą zadrę, bo przegrał ze mną wybory w Lublinie, a ja sam zapaliłem mu symboliczny znicz w programie Bogdana Rymanowskiego _ - powiedział Janusz Palikot.

KOMENTARZE
(0)