Notowania

rosja
28.02.2008 11:47

Rywale Miedwiediewa: komunista, nacjonalista i mason

Z kim zmierzy się polityk namaszczony na następcę Putina?

Podziel się
Dodaj komentarz
(EPA/PAP)

Poza pierwszym wicepremierem Dmitrijem Miedwiediewem, protegowanym ustępującego prezydenta Władimira Putina, o najwyższy urząd w Rosji w niedzielnych wyborach ubiegają się: lider Komunistycznej Partii Federacji Rosyjskiej Giennadij Ziuganow, przywódca nacjonalistycznej Liberalno-Demokratycznej Partii Rosji Władimir Żyrinowski i szef prokremlowskiej Demokratycznej Partii Rosji Andriej Bogdanow.

3 marca Rosjanie będą wybierać nowego prezydenta. Ustępujący Władimir Putin pomimo wielomiesięcznych spekulacji nie zdecydował się na zmianę konstytucji i ubieganie się o trzecią kadencję.

Lokator Kremla przez ostatnie dwie kadencje namaścił na swego następcę Dmitrija Miedwiediewa. Sondaże dają mu ok. 70 proc. poparcie i wydaje się, że nic nie odbierze mu zwycięstwa. Do rywalizacji z nim stanie trzech kontrkandydatów.

| GIENNADIJ ZIUGANOW |
| --- |
| Giennadij Ziuganow ma 63 lata. Jest absolwentem Wydziału Fizyczno- Matematycznego Instytutu Pedagogicznego w Orle (1969) i Akademii Nauk Społecznych przy Komitecie Centralnym (KC) Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego (KPZR) w Moskwie (1981). Ma tytuł doktora nauk filozoficznych. Pułkownik w stanie spoczynku. Służbę wojskową odbył w Zachodniej Grupie Wojsk Armii Radzieckiej w dawnej NRD. Pracował najpierw jako nauczyciel w szkole, a później - wykładowca na swojej macierzystej uczelni. W 1983 roku przeszedł do pracy w aparacie KPZR. ZOBACZ TAKŻE: Rosja: Poparcie dla Miedwiediewa - 70 proc. W latach 1990-91 był członkiem Biura Politycznego i sekretarzem KC Komunistycznej Partii (KP) Rosyjskiej Federacyjnej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej (RFSRR). Od 1995 roku - stoi na czele KPRF. Od 1993 roku, czyli od
pierwszej kadencji, jest niezmiennie deputowanym do Dumy Państwowej, niższej izby rosyjskiego parlamentu. W wyborach prezydenckich startuje po raz trzeci. W 1996 roku przegrał z Borysem Jelcynem, uzyskując w drugiej turze 40,31 proc. głosów. W 2000 roku zdobył poparcie 29,21 proc. wyborców (wygrał wtedy już w pierwszej turze Władimir Putin).

Jest żonaty, ma córkę, syna i ośmioro wnucząt. W kampanii wyborczej obiecywał, że pod jego rządami strategiczne gałęzie gospodarki i bogactwa naturalne zostaną znacjonalizowane, zaś uzyskane w ten sposób środki - przeznaczone na modernizację przemysłu, rolnictwa i infrastruktury transportowej, a także na budowę mieszkań i dróg. Ziuganow zapowiadał też ofensywę przeciwko przestępczości i korupcji, której elementem będzie przywrócenie kary śmierci. Jego rząd - deklarował - będzie również walczyć z ubóstwem. Zagwarantuje także dostęp do bezpłatnej opieki medycznej i edukacji. - _ Rosja jest na drugim
miejscu pod względem liczby dolarowych miliarderów, a pod względem poziomu życia - na szarym końcu _ - mówił.- _ Kapitalizm zabija Rosję - kraj wymiera, całe gałęzie gospodarki leżą w gruzach, postępuje pauperyzacja wsi _ - ostrzegał. |

| WŁADIMIR ŻYRINOWSKI |
| --- |
| Władimir Żyrinowski ma 61 lat. Ukończył Instytut Języków Wschodnich w Moskwie (1970) i Moskiewski Uniwersytet Państwowy im. Michaiła Łomonosowa (1977). Ma tytuł doktora nauk filozoficznych. Jest profesorem. Pułkownik w stanie spoczynku. Służbę wojskową pełnił na Zakaukaziu. Pracował w Radzieckim Komitecie Obrońców Pokoju, a następnie w Wyższej Szkole Ruchu Związkowego, Ministerstwie Sprawiedliwości ZSRR i wydawnictwie Mir. Od 1990 roku przewodzi LDPR, założonej - o czym dzisiaj mówi się już publicznie - przez KGB. ZOBACZ TAKŻE: Miedwiediew deklasuje konkurentów Cieszy się zasłużoną opinią największego populisty i skandalisty na rosyjskiej scenie politycznej. Znany jest też z absolutnej lojalności wobec Kremla. Często mówi to, czego z różnych względów oficjalnie powiedzieć nie mogą lub nie chcą inni przywódcy Rosji. W 2006 roku
otrzymał na Kremlu z rąk Putina Order za Zasługi wobec Ojczyzny IV klasy. Od 1993 roku zasiada w Dumie Państwowej. Od 2000 roku jest jej wiceprzewodniczącym. W wyborach prezydenckich startuje po raz czwarty. W 1991 roku otrzymał 7,81 proc. głosów, w 1996 roku - 5,70 proc., a w 2000 - 2,7 proc. Jest żonaty, ma syna i dwóch wnuków. Swoją kampanię tradycyjnie prowadził pod hasłami obrony Rosjan, prawosławnych i Słowian. Deklarował, że gdy tylko wprowadzi się na Kreml, rozda wszystkim rodakom po 100 tys. rubli (ok. 4,2 tys. dolarów), a także podniesie płace, emerytury, renty i stypendia. Obiecywał również, że umorzy wszystkim długi za czynsz, energię elektryczną, gaz i alimenty.

Wśród swoich głównych priorytetów wymieniał też totalną dekomunizację Rosji.- _ Z naszego życia, z naszych ulic i placów zniknie wszystko, co kojarzy się z komunistami i Leninem _ - zapewniał.- _ Mój program jest przepojony historią. Opiera się na tym, co już
przeprowadzono w innych krajach _ - wyjaśniał. |

| ANDRIEJ BOGDANOW |
| --- |
| Ma 38 lat. Jest absolwentem Moskiewskiego Instytutu Gospodarki Narodowej im. Michaiła Plechanowa (1993). Ma tytuł kandydata nauk politycznych. Po studiach związał się ze strukturami Siergieja Mawrodiego, kontrowersyjnego biznesmena - twórcy pierwszej w Rosji piramidy finansowej. Później pracował w Instytucie Problemów Społeczno- Gospodarczych w Moskwie. Nie jest politykiem szeroko znanym. Wiadomo tylko, że z Demokratyczną Partią Rosji jest związany od 1990 roku. Przez kilka lat stał na czele jej skrzydła młodzieżowego. Ma opinię politycznego awanturnika. W 1991 roku brał udział w protestach przeciwko porozumieniom białowieskim, na mocy których rozwiązano ZSRR. Natomiast w 1992 roku aktywnie poparł secesję prorosyjskiego Naddniestrza od Mołdawii. W 1993 roku bez powodzenia ubiegał się o mandat deputowanego do Dumy Państwowej.

W latach 2001-3 członkostwo w DPR łączył z przynależnością do prokremlowskiej Jednej Rosji, z której jakoby
został wykluczony za próbę demokratyzacji życia wewnątrzpartyjnego. W grudniu 2005 roku - przy zakulisowym poparciu Kremla - doprowadził do rozłamu w DPR i stanął na czele tej jednej z najstarszych formacji politycznych w Rosji. ZOBACZ TAKŻE: Miedwiediew: Wystarczy zapałka i Europa zapłonieStery partii próbował wówczas przejąć również były premier Michaił Kasjanow, który chciał zbudować wokół niej szeroką koalicję ugrupowań demokratycznych, zdolną do rzucenia wyzwania Kremlowi w wyborach parlamentarnych w 2007 roku i prezydenckich w roku 2008. DPR pod kierunkiem Bogdanowa w grudniowych wyborach do Dumy Państwowej, głosząc hasła integracji Rosji z Unią Europejską i NATO, zdobyła 89 tys. głosów (0,13 proc.). Na początku obecnej kampanii wyborczej ujawnił, że jest masonem - stoi na czele Wielkiej Loży Rosji.
Podkreślił przy tym, że w razie wygrania wyborów nie zrezygnuje z tej działalności. Bogdanow zapewnił, że nie miesza problemów polityki i masonerii. W wyborach prezydenckich startuje po raz pierwszy. Jest żonaty, ma dwóch synów. W debatach medialnych z Ziuganowem i Żyrinowskim (Miedwiediew odmówił udziału w takich dyskusjach, zasłaniając się brakiem czasu) kreował się na młodego, postępowego Europejczyka. Swoich rywali nazywał _ dinozaurami _ i _ przedstawicielami przeszłego tysiąclecia _. Deklarował, że zaprowadzi Rosję do UE i NATO. Przy całej swojej - _ europejskości _ w jednym z klipów wyborczych, chwaląc się swoimi zdolnościami kulinarnymi, przyrządzał rybę na gazecie. |

Tagi: rosja, wiadomości, polityka, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz