Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Tusk i Kaczyński razem w Brukseli

0
Podziel się:

Prezydent Lech Kaczyński oraz premier Donald Tusk zasiedli obok siebie podczas obrad Rady Europy. Nie obyło się bez złośliwości.

Tusk i Kaczyński razem w Brukseli
(PAP/Jacek Turczyk)
bEUgIerp

ac">fot: PAP/Jacek Turczyk [ ( http://static1.money.pl/i/glass.gif ) ] zobacz całą galerię(http://www.money.pl/galeria/prezydent;w;drodze;na;szczyt;ue,galeria,1610,0.html)Prezydent Lech Kaczyński oraz premier Donald Tusk zasiedli obok siebie podczas obrad Rady Europy. Nie obyło się jednak bez złośliwości.

[aktualizacja: 20:05]

Prezydent, wbrew zapowiedziom przedstawicieli rządu, uczestniczy w obradach szczytu. Otrzymał miejsce obok Donalda Tuska. Dlatego po powitaniach z członkami innych delegacji z sali obrad wyszli Radosław Sikorski i Jacek Rostowski.

bEUgIerr

_ - Jesteśmy dżentelmenami. Kiedy prezydent przyszedł, wyszliśmy z sali _ - powiedział Rostowski. Podkreślił, że w składzie delegacji jest premier, minister finansów i szef MSZ, ale - jak mówił - prezydent _ uważa się za szefa delegacji _.

_ - Prezydent nam znacznie utrudnił zadanie, bo stworzył rzeczywistość, w której nasi partnerzy nie mają jasności co do jednolitego stanowiska Polski. Polska nie może mieć dwóch polityk zagranicznych, a w tej chwili wygląda na to, że ma, bo stanowisko prezydenta w szeregu kluczowych spraw jest przeciwne do tego, jakie ma rząd _ - mówił Sikorski dziennikarzom

Prezydent Lech Kaczyński wyszedł jednak z sali obrad po krótkiej dyskusji na temat Traktatu Lizbońskiego. Jego miejsce zajął minister finansów Jacek Rostowski, który będzie brał udział w dyskusji o kryzysie finansowym.

W programie _ Kropka nad i _ w TVN24 Lech Kaczyński powiedział, że wychodząc prosił premiera, żeby zreferował mu później, o czym była mowa. _ - Powiedziałem panu premierowi, że chciałbym to wiedzieć. Odpowiedział, że chcieć to sobie mogę - _ mówił prezydent.

bEUgIerx

Wojna na górze

Już w minionym tygodniu szef Kancelarii Prezydenta Piotr Kownacki tłumaczył, jaki jest jego pomysł na zabieranie głosu w imieniu Polski na szczycie. Jego zdaniem w sprawach dotyczących kryzysu finansowego głos będzie zabierał przede wszystkim premier i minister finansów; w sprawach dotyczących Traktatu Lizbońskiego - prezydent i minister spraw zagranicznych. W kwestiach energetycznych i klimatycznych - premier i minister finansów, zaś w sprawach polityki zagranicznej - prezydent i minister spraw zagranicznych.

Wcześniej prezydent zaznaczał, że szefowie dyplomacji nie odgrywają na szczytach istotnej roli bo jest tam silna hierarchizacja. Prezydent zarzucił również premierowi, że działa w sposób niekonwencjonalny i nieprzewidywalny ale, jak zaznaczył, nie da się sprowokować bo jest w jak najlepszym humorze.

Prezydent na pokładzie wyczarterowanego samolotu mówił dziennikarzom, że taka sytuacja jest kompromitacją dla naszego kraju przy czym - jak podkreślił - na pewno nie z jego powodu. Na pytanie, czy poda rękęDonaldowi Tuskowiodpowiedział, że z tym akurat nie ma problemu._ - Musiałem podać rękę panu Kiszczakowi w pewnych okolicznościach, dlaczego nie mam podać jej Donaldowi Tuskowi _ - mówił prezydent.

bEUgIery

Na razie Lech Kaczyński nie ma zaplanowanego żadnego spotkania. Liczy na spotkanie z prezydentem Francji Nicolasem Sarkozym.

Europa radzi o kryzysie i klimacie

Francuskie przewodnictwo w UE nie oczekuje, że na szczycie przywódcy znajdą rozwiązanie w sprawie impasu związanego z Traktatem z Lizbony. Dublin zapowiedział bowiem, że dopiero na szczycie w grudniu przedstawi _ mapę drogową _ - czy i kiedy może powtórzyć referendum.

_ _Główna sesja będzie dotyczyć kryzysu finansowego, który z USA dotarł do Europy. Oczekuje się, że przywódcy 27 państw UE potwierdzą decyzje niedzielnego szczytu unijnych członków strefy euro, w nadziei, że silne unijne stanowisko jeszcze bardziej przywróci zaufanie banków, a zwłaszcza konsumentów.

bEUgIerz

Na szczycie w Paryżu przywódcy 15 krajów strefy euro porozumieli się w sprawie udzielania do końca przyszłego roku gwarancji na kredyty międzybankowe, będących warunkiem sprawnie działającego systemu bankowego. Przywódcy strefy euro uzgodnili też, że w razie konieczności rządy będą zasilać kapitałowo instytucje finansowe, którym grozi upadłość.

W programie szczytu jest też budzący wiele kontrowersji i niepokojów w Polsce tzw. pakiet klimatyczno-energetyczny, czyli propozycje legislacyjne mające doprowadzić do redukcji o 20 proc. emisji CO2. Ten temat będzie omawiany podczas kolacji przez przywódców państw i rządów. Francja zapowiedziała jednak, że nie liczy na porozumienie w tej sprawie już na tym szczycie, ale w grudniu. Szczyt ma być okazją, by potwierdzić ambitne zobowiązania klimatyczne UE, mimo kryzysu finansowego.

_ _

bEUgIerS
wiadomości
gospodarka
KOMENTARZE
(0)