Notowania

18.01.2013 15:13

Prace twórców związanych z Kielcami w Biurze Wystaw Artystycznych

Od piątku w galeriach Biura Wystaw Artystycznych w Kielcach można oglądać wystawy - rzeźby, monotypii, linorytów i fotografii - pięciorga twórców związanych z kieleckim środowiskiem artystycznym.

Podziel się
Dodaj komentarz

*Od piątku w galeriach Biura Wystaw Artystycznych w Kielcach można oglądać wystawy - rzeźby, monotypii, linorytów i fotografii - pięciorga twórców związanych z kieleckim środowiskiem artystycznym. *

"Cała piątka twórców jest związana ze stolicą województwa świętokrzyskiego. Niektórzy pochodzą z Kielc, tu pracują i tworzą. Wystawy prezentowane od piątku w galeriach BWA są okazją do obejrzenia ich dorobku, który pokazuje, jak wiele nasze środowisko artystyczne ma do zaoferowania" - powiedziała PAP dyrektor Biura Wystaw Artystycznych w Kielcach Stanisława Zacharko-Łagowska.

W Galerii "Na Piętrze" prezentowana jest indywidualna wystawa monotypii kielczanki Aleksandry Potockiej-Kuc, która w 1997 roku ukończyła Akademię Sztuk Pięknych w Petersburgu. W stworzonych częściowo na potrzeby tej ekspozycji monotypiach - grafikach malowanych na matrycach i później przenoszonych na papier - dominują pejzaże, są też abstrakcje i martwe natury. Jak podkreśliła Zacharko-Łagowska, prace tworzą zamkniętą całość, a na przykładzie dwóch odbitek pochodzących z tej samej matrycy oglądający może przekonać się, jak różne efekty można osiągnąć powielając jedną, "niby tę samą" pracę.

Z kolei w Galerii "Piwnice" zobaczyć można rzeźby Henryka Sikory, artysty, który studiował rzeźbę na Wydziale Artystyczno-Pedagogicznym Uniwersytetu Śląskiego, filia w Cieszynie. Dyplom uzyskał w pracowni rzeźby prof. Jana Hermy. Od 1986 roku związany jest z wyższym szkolnictwem artystycznym - obecnie pracuje w Instytucie Sztuk Pięknych Uniwersytetu Humanistyczno-Przyrodniczego Jana Kochanowskiego w Kielcach, gdzie prowadzi pracownię rzeźby w drewnie. Zajmuje się rzeźbą, instalacją, podejmuje próby niekonwencjonalnej wypowiedzi plastycznej. Swój dorobek twórczy prezentował na wystawach indywidualnych i zbiorowych w kraju i za granicą.

"Rzeźbi najczęściej w surowej dębinie, która nie jest wcześniej sezonowana. Jak sam twierdzi, to daje mu możliwość powalczenia z materiałem, którym jest niemal +żywe drzewo+, a nie zwykłe drewno. Wykorzystuje tylko tradycyjne, ręczne narzędzia i często samą strukturę materiału, zmieniającego się podczas schnięcia. Duże formy prezentowane na naszej wystawie pokazują mistrzowskie opanowanie narzędzi i drewna przez tego artystę" - powiedziała Zacharko-Łagowska.

Także w Galerii "Piwnice" można oglądać linoryty Henryka Królikowskiego, absolwenta Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie oraz Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Krakowie, który dyplom z wyróżnieniem otrzymał w 1999 roku. Zajmuje się grafiką, rysunkiem, fotografią i filmem animowanym. Laureat wielu nagród. Brał udział w licznych wystawach w Polsce, Bułgarii, Macedonii, Niemczech, Portugalii. W Kielcach można oglądać dopracowane w każdym szczególe, nieco mroczne układy linorytów, które pokazują świat drobną kreską - przez portrety, studia postaci i elementy przedmiotów. Grafiki uzupełniają się wzajemnie i określają zależności między człowiekiem a ożywioną i martwą naturą.

"To twórca, który również związał się zawodowo z kieleckim uniwersytetem. Pracuje z młodymi ludźmi, a ich prace są już rozpoznawalne w Polsce jako kielecka szkoła grafiki. Widać w nich także charakterystyczny przekaz świata Królikowskiego" - powiedziała Zacharko-Łagowska.

Tuż obok w "Piwnicach" można oglądać grafiki Magdaleny Szplit, żony Henryka Królikowskiego, która dyplom obroniła na Akademii Świętokrzyskiej w 2003 roku. Obecnie jest nauczycielem akademickim w Instytucie Sztuk Pięknych Akademii Pedagogicznej i Publishing School w Krakowie. Tworzy w zakresie grafiki, filmu animowanego, rysunku i fotografii. Swoje prace wystawiała w Polsce, Europie i USA. Jej subtelne linoryty wykorzystują czarne kropki, kreski i punkty, które tworzą koronkowy obraz. W pracach tej artystki czerń przechodzi w gradacje szarości aż do bieli.

Również od piątku w Galerii Fotografii BWA można oglądać pierwszą wystawę zdjęć "Opuszczone w Kielcach" autorstwa Kamila Kubika. Piętnastoletni autor nie jest artystą, ale gimnazjalistą z pasją uwieczniania na zdjęciach miejsc odchodzących w zapomnienie.

"Ze sposobu widzenia świata przez Kamila widać, że ma on wszelkie predyspozycje, aby w przyszłości zostać dobrym fotografikiem. Jego cykl +Opuszczone w Kielcach+ był publikowany na Facebooku i pokazał wielu mieszkańcom miasta takie miejsca, o których istnieniu nie wiedzieli. Na wystawę w naszej galerii wybraliśmy 40 fotografii, które naprawdę warto zobaczyć" - podkreśliła Zacharko-Łagowska.

Wystawy pięciorga twórców będzie można oglądać w Kielcach do 3 lutego. (PAP)

and/ hes/ jra/

Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz