Notowania

Brazylia - spadająca gwiazda z gwiazdozbioru BRIC

Największa gospodarka Ameryki Południowej po wielu latach dynamicznego rozwoju weszła prawdopodobnie w najtrudniejszy okres od czasu reform w latach 90-ych.

Podziel się
Dodaj komentarz
(abdallahh/CC/Flickr)

*Największa gospodarka Ameryki Południowej po wielu latach dynamicznego rozwoju weszła prawdopodobnie w najtrudniejszy okres od czasu reform w latach 90-ych. Ogólnoświatowe spowolnienie gospodarcze i strukturalne wady brazylijskiej gospodarki znacznie osłabiły jej konkurencyjność, a rządowe pakiety stymulacyjne nie przynoszą pożądanych skutków. *

Największa gospodarka Ameryki Południowej po wielu latach dynamicznego rozwoju weszła prawdopodobnie w najtrudniejszy okres od czasu reform w latach 90-ych. Kryzys finansowy w 2008 r. pokazał siłę brazylijskiej gospodarki na tle innych krajów, ponieważ jako jedna z ostatnich weszła w recesję i jako jedna z pierwszych zaczęła wychodzić na prostą.

Czynnikami, które istotnie przyczyniły się do szybkiego powrotu na ścieżkę wzrostu były luźna polityka monetarna polegająca na obniżeniu i utrzymywaniu głównej stopy procentowej SELIC na rekordowo niskim poziomie 8,75 proc. od lipca 2009 r. do kwietnia 2010 r. Oprócz tego, obniżono stawki niektórych podatków pośrednich oraz wprowadzono liczne ulgi podatkowe w sektorze m.in. motoryzacyjnym i dóbr trwałego użytku. Głównym zamierzeniem była stymulacja popytu wewnętrznego i cel udało się osiągnąć.

Od lidera do outsidera- gwałtowny spadek dynamiki PKB

Po spadku PKB w 2009 r., Brazylia odnotowała imponującą dynamikę PKB na poziomie 7,5 proc. w 2010 r., lecz w późniejszych okresach (ściślej mówiąc od połowy 2011 r.) zaczęły przybierać na sile różne problemy wewnętrzne i zewnętrzne, które spowodowały spadek konkurencyjności brazylijskiej gospodarki.

W wyniku tego 2011 r. przyniósł wzrost PKB tylko o 2,7 proc., co z pewnością nie jest imponującą dynamiką w skali rynków wschodzących. Prognoza rządowa na bieżący rok została obniżona z 4,5 proc. do 4 proc., lecz minister finansów już zdążył stwierdzić, że powtórzenie zeszłorocznego wyniku byłoby zadowalające.

Mimo tego, i tak uchodzi za optymistę, ponieważ m.in. banki JP Morgan i Nomura utrzymują prognozy odpowiednio na poziomach 2,1 proc. i 1,9 proc. W takim otoczeniu zaczęły pojawiać się głosy, że tempo wzrostu gospodarczego za bardzo odbiega od innych krajów BRIC (wykres 2) i sens używania tego pojęcia stoi pod znakiem zapytania.

Wewnętrzne czynniki spowolnienia gospodarczego

Czynniki stojące za spowolnieniem gospodarczym w Brazylii mają charakter wewnętrzny jak i zewnętrzny, aczkolwiek rząd w Brazylii jest skłonny bardziej obwiniać te zewnętrzne. Wśród bodźców wewnętrznych należy zwrócić uwagę na niski poziom inwestycji , szczególnie w infrastrukturę, słabnącą akcję kredytową, relatywnie wysokie podatki, rosnące koszty pracy (płaca minimalna jest 3-krotnie wyższa niż w Indonezji czy Wietnamie) oraz duży stopień skomplikowania systemu podatkowego.

Wartość inwestycji w relacji do PKB wynosiła w ostatnich latach ok. 20 proc., podczas gdy w Chinach analogiczny wskaźnik osiąga prawie 50 proc. Powoduje to wysoki poziom kosztów logistycznych przedsiębiorstw działających w Brazylii, co w połączeniu z rosnącymi kosztami pracy dodatkowo obniża konkurencyjność tamtejszych przedsiębiorstw

Niska dynamika inwestycji w przemyśle jest jednym z czynników, który powoduje nieskuteczność obecnych programów stymulacyjnych wdrażanych przez rząd i bank centralny. Jednakże, jest szansa że ulegnie to zmianie w 2012 r., ponieważ oczekiwane jest ogłoszenie rządowego programu inwestycji infrastrukturalnych wartego 7 mld USD. Ponadto, czynnikiem wspierającym inwestycje jest organizacja Mundialu w 2014 r. i Igrzysk Olimpijskich w 2016 r.

Brazylię można uznać za kraj, gdzie otoczenie regulacyjne jest mało przyjazne dla prowadzenia biznesu, jeśli za podstawę wziąć ranking _ Doing Business _, gdzie kraj ten zajmuje 126 miejsce (na 183 kraje) w generalnym zestawieniu. Ponadto, w klasyfikacji opartej tylko na przejrzystości systemów podatkowych Brazylia zajmuje mało zaszczytne 150 miejsce.

Natomiast w klasyfikacji według ilości godzin poświęcanych rocznie przez przedsiębiorców na kwestie podatkowe Brazylia okupuje ostatnie miejsce na świecie (2600 godzin, czyli niespełna 1/3 roku, przy czym średnia dla OECD to 186 godzin). Uwagę zwraca również sztywność przepisów regulujących brazylijski rynek pracy, ponieważ ranking Światowego Forum Ekonomicznego plasuje Brazylię na 121 miejscu w rankingu opartym o to kryterium.

Niska dynamika akcji kredytowej oraz problemy z zadłużeniem gospodarstw domowych uznawane są za czynniki, które przyczyniają się do osłabienia skuteczności prowadzonej ekspansywnej polityki monetarnej. Spowolnienie gospodarcze w 2011 r. spowodowało wzrost kredytów zagrożonych (obecnie ok. 8 proc.), co z jednej strony odstrasza kredytobiorców od zaciągania nowych pożyczek, a z drugiej strony prowadzi do zaostrzenia polityki kredytowej przez banki. W wyniku tego, w I kwartale wskaźnik obsługi zadłużenia (relacja płatności kapitałowych i odsetkowych do dochodu rozporządzalnego gospodarstw domowych) wzrósł do ponad 22 proc. mimo obniżania stopy procentowej przez bank centralny do rekordowo niskich poziomów. Mimo tego, należy zauważyć że przeciętna stopa oprocentowania kredytu konsumenckiego jest relatywnie bardzo wysoka i wynosi 44 proc. (dla porównania: 9,5 proc. w USA), co jest przedmiotem krytyki ze strony rządu. Sytuację na rynku kredytów ilustruje wykres 4.

Stymulacyjne działania władz fiskalnych i monetarnych

Rządowe działania ukierunkowane na wspieranie wzrostu gospodarczego oraz popytu wewnętrznego do złudzenia przypominają te, które były stosowane w 2009 r. Obecnie stopa SELIC znajduje się na poziome 8,5 proc., ale powszechne są oczekiwania rynkowe na obniżkę stopy procentowej w obecnym cyklu do przynajmniej 8 proc.

Sprzyja temu stabilna dynamika inflacji CPI, której obecne prognozy wskazują na poziom 5,0-5,2 proc. r/r w 2012 r. (przedział celu inflacyjnego brazylijskiego banku centralnego to 2,5-6,5 proc.). Ponadto, zredukowany został wymagany poziom rezerw bankowych w sektorze kredytów na kupno samochodów, obniżono podatek płacony przez producentów samochodów, podatek od zagranicznych transakcji finansowych oraz podatek od dóbr trwałego użytku produkowanych lokalnie.

Rynkowi motoryzacyjnemu warto poświęcić chwilę uwagi, ponieważ do niedawna był bardzo ważnym motorem wzrostu gospodarczego. Jest on czwartym co do wielkości na świecie, ale od 2 połowy 2011 r. znajduje się w kryzysie. Sprzedaż nowych aut spadła w maju o 10 proc. r/r. W tym samym czasie rząd uruchomił wart 10 mld USD program stymulacyjny dla sektora motoryzacyjnego, który obejmuje m.in. wspomniane obniżki podatków.

Na efekty tego programu przyjdzie poczekać, lecz producenci i sprzedawcy aut narzekają głównie na niską zdolność do finansowania zakupów aut przez konsumentów, co bezpośrednio związane jest z relatywnie niską dynamiką akcji kredytowej w Brazylii w ostatnich miesiącach, a pośrednio rosnącymi wskaźnikami przeterminowanych i zagrożonych kredytów.

Hossa surowcowa i konkurencyjność eksportu

Nie sposób natomiast bagatelizować wpływu czynników zewnętrznych na gospodarkę brazylijską. Na pierwszy plan wysuwa się kwestia kursu walutowego i silnego przewartościowania reala do połowy 2011 r. Napływ kapitału zagranicznego był ważnym czynnikiem boomu gospodarczego przed 2008 r. i jednocześnie czynnikiem, który powodował umocnienie reala względem dolara amerykańskiego w latach 2001-2008 o ok. 70 procent.

Kryzys finansowy spowodował gwałtowny wzrost kursu USD/BRL do poziomu 2,50 BRL w listopadzie 2008 r. W tym samym czasie rozpoczął się cykl obniżek i wdrażanie programu stymulacyjnego w Brazylii oraz program QE w USA. Szybkie wychodzenie z recesji spowodowało ponowny napływ kapitału zagranicznego i stopniowe umacnianie reala.

Od marca 2009 r. do lipca 2011 r. real uległ aprecjacji w stosunku do dolara amerykańskiego z poziomu ok. 2,40 BRL do 1,53 BRL, co w międzyczasie spowodowało reakcję władz w Brazylii. Wzrost wartości reala miało swoje podłoże w szybko rosnących cenach surowców i towarów rolnych, których Brazylia jest liczącym się producentem i eksporterem (wykres 5).

Tak dynamiczna aprecjacja krajowej waluty miała istotnie negatywny wpływ na konkurencyjność eksportu, co jest ważną przyczyną spowolnienia w 2 połowie 2011 r. Dodatkowo, silny real wywierał pozytywny wpływ na import tanich chińskich produktów, na czym cierpieli brazylijscy producenci i w rezultacie w ciężkim położeniu znaleźli się zarówno eksporterzy jak i wielu dostawców na rynek krajowy.

W odpowiedzi na to, rząd podjął liczne kroki przeciwdziałające aprecjacji brazylijskiej waluty. Wprowadzony został podatek od transakcji finansowych (IOF), którego przedmiotem jest zaciąganie krótkoterminowego długu zagranicznego (od 14.06.2012 r. limit zapadalności zmniejszony został z 5 do 2 lat) przez brazylijskie podmioty, a stawka podatku w marcu 2012 r. podniesiona została do 6 procent.

W rzeczywistości, real od połowy 2011 r. znajduje się w dynamicznym trendzie deprecjacyjnym. Przyczynami tego są jednak czynniki globalne (ponadprzeciętna awersja do ryzyka powodowana głównie ciągłymi problemami w strefie euro), spowolnienie w światowej gospodarce oraz znaczący spadek tempa wzrostu gospodarczego w samej Brazylii.

Słabszy sentyment do brazylijskiej gospodarki jest potęgowany również przez niejasne działania władz pod przewodnictwem prezydent Dilmy Rouseff. Wywiera ona presję na bankach, aby obniżyły koszt kredytu, zapowiada podwyższenie podatków dla firm wydobywczych (Petrobras i Vale to giganci brazylijskiej gospodarki), ingeruje w ich działanie (próba usunięcia prezesa Vale) oraz oskarża Chiny czy RPA o protekcjonizm, przy czym samemu stosuje środki protekcjonistyczne.

Rozczarowanie globalnych inwestorów

Wszystkie te czynniki składają się na odpływ kapitału zagranicznego z Brazylii. Globalne fundusze akcyjne tylko w maju wycofały z brazylijskiego rynku akcji ponad 1 mld USD. Jest to wartość relatywnie znacznie wyższa w porównaniu z pozostałymi krajami BRIC oraz innymi krajami regionu (z Meksyku wycofano 221 mln USD, a Kolumbia odnotowała dodatnie saldo 21 mln USD). Słabość Brazylii na tle innych rynków wschodzących widać w zachowaniu rynku akcyjnego i jego siły względnej (wykres 6).

Uwidacznia się redukcja udziału akcji brazylijskich przedsiębiorstw w portfelach globalnych inwestorów. Wskaźnik siły względnej brazylijskich akcji spadł do poziomu z 2008 r. (globalna ucieczka od ryzykownych aktywów), a generowane przez nie stopy zwrotu są niższe niż dla całego koszyka rynków wschodzących. W przeszłości utrzymywała się odwrotna relacja. Na rynku walutowym, od maja 2011 r. real osłabił się do dolara amerykańskiego o ok. 25 proc. i za ten okres jest jedną z najsłabszych walut na świecie.

Tak duża zmienność wartości reala prowokuje bank centralny do interwencji i prób stabilizacji wahań kursu. Jednakże, tym razem BCB interweniuje w obronie reala, co jest niekoniecznie dobrze postrzegane, ponieważ dalsza deprecjacja reala powinna długoterminowo wspomóc eksporterów, a władze monetarne są oskarżane o próby ręcznego sterowania kursem reala. Tj. dokładnie o to samo, o co Brazylia oskarża Chińczyków. Ponadto, w opinii wielu analityków real wciąż jest przewartościowany (np. Jim O`Neill twierdzi, że kurs równowagi to ok. 2,40 BRL za dolara amerykańskiego).

Zagrożenia i szanse długookresowe

Jednak każdy kij ma 2 końce, kurs USD/BRL utrzymujący się powyżej 2,00 BRL w długim terminie będzie prawdopodobnie stwarzał dodatkową presję inflacyjną, która może dynamicznie rosnąć z powodu rekordowo niskich stóp procentowych i luźnej polityki fiskalnej. Obecnie nie jest to jednak istotne ryzyko z uwagi na niską dynamikę konsumpcji i spadek aktywności w przemyśle.

Jeśli nastąpi ożywienie w brazylijskiej gospodarce, to rosnąca inflacja może stwarzać presję na podwyższanie stopy procentowej przez BCB i w ten sposób cykl się zamknie. Historycznie, byłby to powrót do utartego schematu, ponieważ Brazylia charakteryzuje się chronicznie wysokim poziomem stóp procentowych, za przyczynę którego często uznaje się inflacjogenne, wysokie wydatki rządowe na poziomie niemal 40 proc. PKB.

Podsumowując, Brazylia po dekadzie dynamicznego rozwoju oraz bycia jednym z liderów rynków wschodzących straciła swój urok i stanęła w obliczu licznych problemów strukturalnych. Wzrost znaczenia Brazylii w gospodarce światowej na przestrzeni ostatnich 10 lat również zwiększył jej wrażliwość na czynniki zewnętrzne.

Największym partnerem handlowym są Chiny, a w Państwie Środka także problemem jest spadek dynamiki wzrostu gospodarczego, co naturalnie ma negatywny wpływ na gospodarkę brazylijską z jej relatywnie wysoką ekspozycją na eksport. Niemniej, jest to nadal kraj z ogromnym potencjałem, lecz niezbędne są głębokie reformy finansów publicznych i inwestycje infrastrukturalne. Sukces takich działań prawdopodobnie docelowo wprowadziłby Brazylię do grona krajów rozwiniętych.

Bądź na bieżąco z sytuacją na rynkach Dodaj wykresy do Twojej strony internetowej

Tagi: brazylia, giełda, wiadomości, raport, raporty gospodarcze, gospodarka, komentarze giełdowe, gospodarka światowa
Źródło:
Noble Securities
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz