Notowania

"Mamy dość gnojenia!" Opiekunowie chcą 1,8 mld złotych

Pod Sejmem wyrośnie miasteczko protestujących. - Nie mamy za co żyć - mówią zdesperowani i zapowiadają, że bez pieniędzy nie odejdą.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Stanislaw Kowalczuk/East News)

_ _ - My tylko domagamy się, by rząd przestał łamać konstytucję i dał nam to, co nam się należy - _mówią opiekunowie dorosłych niepełnosprawnych. Dziś zjeżdżają do Warszawy z całego kraju. W miasteczku pod Sejmem będą walczyć o przyznanie im prawa do świadczeń pielęgnacyjnych w wysokości wywalczonej przez rodziców niepełnosprawnych dzieci. - Niech Donald Tusk zagwarantuje nam to, co im. Nie chcemy wcale wielkich pieniędzy. Tylko tyle, by przeżyć - _ mówią. Jest ich około 150 tysięcy, a to oznacza, że rząd Donalda Tuska musiałby znaleźć nawet 1,8 mld zł rocznie na zaspokojenie ich żądań.

_ - My, opiekunowie osób niepełnosprawnych mówimy "dosyć dyskryminacji ze strony państwa". Stop bezprawiu i łamaniu konstytucji, a szczególnie artykułu 32, który mówi o równym traktowaniu - mówi Money.pl Marcin Benert, jeden ze współorganizatorów protestu w Warszawie. Od lat opiekuje się niepełnosprawną żoną i musi jej poświęcać cały swój czas. - Nie damy się więcej gnoić i poniżać. Nie odpuścimy dopóki nie wywalczymy tego, co nam się należy _.

_ - Rodzice twierdzą, że od zaraz należy im się średnia krajowa, bo oni zawodowo się zajmują swoimi chorymi. A my nie!? - _ pyta oburzona Danuta Janoszka, opiekująca się niepełnosprawnym mężem. _ - Nam też należy się średnia krajowa i równe prawa dla wszystkich opiekunów osób niepełnosprawnych _.

Obydwoje są dziś w Warszawie i zamierzają demonstrować, aż do wywalczenia ustępstw ze strony rządu. _ - Boję się, ale nie ma wyjścia, musimy wyjść na ulice - _ mówi Danuta Janoszka.

Rząd daje i odbiera łamiąc konstytucję

Większości opiekunów niepełnosprawnych dorosłych osób w ubiegłym roku, w lipcu, odebrano prawo do świadczenia opiekuńczego w wysokości 520 złotych. Zmiany wprowadził rząd Donalda Tuska. Przepisy znowelizowano tak, żeby zasiłek pielęgnacyjny przysługiwał tylko rodzicom i najbliższym krewnym dzieci niepełnosprawnych. Ustawa wprowadziła też nowe świadczenie - specjalny zasiłek opiekuńczy, uzależniony od dochodu rodziny. Mogli na niego liczyć tylko ci, których dochód z uwzględnieniem dwóch rodzin czyli osoby sprawującej opiekę oraz osoby wymagającej opieki - w przeliczeniu na osobę - nie przekraczał 623 zł netto miesięcznie.

W wyniku zmian prawo do pieniędzy za opiekę nad dorosłym niepełnosprawnym utraciło 100 tysięcy osób. Wcześniej na pomoc - świadczenie opiekuńcze - mogło liczyć w sumie około 250 tysięcy. Prawo do tego świadczenia - podnosząc je - rząd pozostawił wszystkim rodzicom niepełnosprawnych dzieci - w sumie 100 tysiącom osób. Prawo do niego straciło jednak 150 tysięcy ludzi.

Resort pracy uzasadniał te zmiany walką z nadużyciami i wyłudzaniem pieniędzy. Jak argumentowano, od 2010 roku, kiedy zniesiono kryterium dochodowe warunkujące przyznanie świadczenia pielęgnacyjnego, liczba osób ubiegających się o nie gwałtownie wzrosła. Ze statystyk MPiPS wynika, że wśród osób pobierających świadczenia pielęgnacyjne aż 83 proc. stanowiły osoby inne niż rodzice niepełnosprawnych dzieci.

- _ Zauważalna była tendencja do wyszukiwania niepełnosprawnych członków rodziny przez osoby nieaktywne zawodowo, by uzyskać świadczenie bez faktycznego sprawowania opieki. Docierały do nas sygnały, że nie zawsze ta opieka była sprawowana. Czasem ktoś korzystał ze świadczenia, mówiąc, że się opiekuje babcią, która tak naprawdę mieszkała w innym mieście, daleko od niego _ - mówił w lipcu ubiegłego roku minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz.

Za opiekunami ujęła się Rzecznik Praw Obywatelskich - Irena Lipowicz. Uznała, że nowe zasady przyznawania świadczeń pielęgnacyjnych naruszają konstytucyjną zasadę ochrony praw nabytych. Jej zdaniem osoby, które zrezygnowały z pracy, by opiekować się niepełnosprawnym krewnym, mają prawo oczekiwać ciągłości świadczeń. Lipowicz skierowała wniosek do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie nowelizacji ustawy o świadczeniach rodzinnych. Sędziowie przychylili się do tych argumentów i w grudniu nakazali przywrócenie świadczeń, zabranych opiekunom dorosłych osób niepełnosprawnych.

Rząd zmuszony został do przyjęcia projektu ustawy o ustaleniu i wypłacie zasiłków dla opiekunów osobom, które utraciły świadczenie pielęgnacyjne po 30 czerwca 2013 roku. Projekt w pośpiechu zatwierdzono po rozpoczęciu przez rodziców niepełnosprawnych dzieci okupacji Sejmu.

Projekt zakłada wypłatę zarówno bieżących, jak i zaległych środków tym opiekunom, którzy do 30 czerwca spełniali warunki do otrzymania świadczenia pielęgnacyjnego, określone w ustawie o świadczeniach rodzinnych w brzmieniu z 31 grudnia 2012 roku. Wysokość nie ulega zmianie i wyniesie 520 zł miesięcznie.

Równocześnie szef rządu zapowiedział, że po otrzymaniu uzasadnienia werdyktu Trybunału Konstytucyjnego rząd znajdzie _ docelowe rozwiązanie _ dla tej grupy opiekunów. Donald Tusk dodał, że w tym przypadku nie będzie _ przesadzał ze szczodrością _, bo wtedy dla żadnej grupy potrzebujących nie starczy pieniędzy. Jednak na samą wypłatę zaległych świadczeń, tylko do marca tego roku, rząd będzie musiał wysupłać ponad 600 mln zł. Do tego trzeba doliczyć odsetki.

Jak wynika z danych MPiPS, w Polsce jest 4,7 mln osób w różnym stopniu uznawanych za niepełnosprawne lub przewlekle chore. To ponad 12 proc. wszystkich Polaków. Jak się okazuje, pod tym względem jesteśmy dość zdrowym społeczeństwem. W Unii Europejskiej jest ponad 50 mln niepełnosprawnych. Średnia europejska to 16 proc. niepełnosprawnych w populacji.

Źródło: ZUS

Twarde dane przeczą też słowom ministra pracy o gwałtownie rosnącej liczbie osób, które występowały o wypłatę świadczeń pielęgnacyjnych. Okazuje się bowiem, że od 2002 do 2012 roku, liczba niepełnosprawnych spadła w Polsce o blisko 800 tysięcy osób. Z danych GUS wynika, że w tym czasie liczba, podobnie spadła liczba osób, którym wypłacano rentę z tytułu niezdolności do pracy. Podczas gdy w 2002 roku było to blisko 2 mln Polaków, to dziesięć lat później już tylko 1,1 mln.

_ Chcemy dwa razy więcej niż daje rząd _

_ - Przywrócone 520 złotych miesięcznie nas nie uciszy - _ mówi Marcin Benert._ - Jeżeli rząd podniósł świadczenie opiekuńcze do 1000 złotych miesięcznie dla rodziców osób niepełnosprawnych, mu musimy dostać przynajmniej tyle samo - _mówi twardo. Wyprzedał prawie cały majątek, by utrzymać i leczyć swoją sparaliżowaną żonę. _ - Żona ma 1400 zł renty brutto, ja nie zarabiam nic, bo muszę przy niej być 24 godziny na dobę. Tymczasem rząd Tuska zabrał nam 520 zł, a do tego pozbawił ubezpieczenia zdrowotnego. Za leczenie siebie i kupowanie leków musiałem płacić z własnej kieszeni. Przeważnie nie byłem w stanie wykupować leków - _ opowiada. Jest zadłużony, bo za specjalny wózek dla żony musiał zapłacić 30 tys. zł, a PFRON zrefundował mu tylko 20 proc. wartości wózka. _ - Po opłaceniu wszystkich rachunków i raty kredytu, na życie zostaje mi tylko 150 zł miesięcznie - _mówi załamującym się głosem.

Podobnie jak on, w tragicznej sytuacji znajdują się dziesiątki tysięcy ludzi. Mimo że w przeciwieństwie do rodziców niepełnosprawnych dzieci, osoby, którymi się opiekują (najczęściej żony lub mężowie) mają przyznane renty chorobowe lub inwalidzkie, to jak argumentują, najczęściej są to bardzo niskie kwoty. Średnia - według danych ZUS - to około 900 złotych miesięcznie brutto. Mogą co prawda liczyć na zasiłki pielęgnacyjne, ale są to przeważnie niewielkie kwoty - około 150 zł miesięcznie. NFZ refunduje im też pieluchy dla dorosłych, ale... do dwóch sztuk dziennie - jedna na noc i jedna na dzień. To około 63 zł miesięcznie. Resztę pieluch muszą kupić za własne pieniądze.Osoby, które nie pracowały lub nie uzyskały prawa do renty pracowniczej, po 18 roku życia mogą liczyć na rentę socjalną, która w tym roku sięga 709 zł miesięcznie.

Z naszych szacunków wynika, że dzisiaj opiekunowie dorosłych niepełnosprawnych mogą liczyć na miesięczną pomoc, średnio w wysokości około 1700 zł. Rodzice niepełnosprawnych dzieci mogą uzyskać 1815 zł.

Źródło: MPiPS, ZUS, bez uwzględnienia zasiłku opiekuńczego, który nakazał przywrócić Trybunał Konstytucyjny, ale termin nie jest jeszcze znany. *Bez uwzględnienia 200 zł podwyżki zatwierdzonej przez rząd, która dopiero zacznie być wypłacana.

_ - O pomoc pielęgniarek środowiskowych też jest bardzo ciężko. Na przydzielenie pielęgniarki do unieruchomionego męża czekałam w kolejce prawie rok. Teraz pielęgniarka przychodzi do nas cztery razy w tygodniu, ale tylko na godzinę. Przyznano mi piątą godzinę, ale pielęgniarki przeznaczają ją na wypełnianie dokumentów - _ opowiada Danuta Janoszka. _ - Mam 1800 zł renty męża na utrzymanie jego i siebie. Muszę za to utrzymać mieszkanie, nas i kupić leki. Tragedia zaczyna się, jak coś się zepsuje, na przykład pralka. Musze pożyczać na naprawę i spłacać na raty - _żali się.

Opiekunowie dorosłych czują się często zdradzeni przez rodziców niepełnosprawnych dzieci. - _ Musimy żądać jednej ustawy dla wszystkich opiekunów. Jeżeli ktoś nie potrafi samodzielnie zjeść i się ubrać to, jakie ma znaczenie jego wiek. Potrzebny jest wtedy opiekun, który te czynności wykona. Przy opiece całodobowej opiekun powinien zyskać status pracownika etatowego i być oficjalnie zatrudniony np. przez pobliski szpital - _argumentuje Miron, który nie chce ujawnić nazwiska.

_ - Od pięciu lat opiekuję się siostrą - opieka całodobowa. Jestem zbulwersowana, że podzielono opiekunów na mniej i więcej potrzebujących. Pobierałam świadczenie pielęgnacyjne, potem specjalny zasiłek opiekuńczy. Z chwilą kiedy siostra przeszła na emeryturę (1377zł po rewaloryzacji plus dodatek pielęgnacyjny) jestem na jej utrzymaniu. Ktoś obliczył, że za 623 zł (pampersy, leki, opłaty, media) można żyć godnie. Wstyd mi za taki rząd, wstyd mi, że żyję w kraju łamiącym prawa konstytucyjne do godnego życia swoich obywateli, wstyd mi za rodziców dzieci niepełnosprawnych za podział opiekunów. Nie mogę iść na zwolnienie lekarskie, nie mogę wziąć urlopu, nic nie mogę! - _pisze w dramatycznym liście Maria.

Na pytanie, dlaczego domagają się takiej samej kwoty świadczenia opiekuńczego, mimo że zdecydowana większość z nich dostaje renty, opiekunowie dorosłych niepełnosprawnych argumentują, że ich podopieczni to często ludzie starsi i bardzo schorowani. Pieniądze są im potrzebne przede wszystkim na lekarzy i lekarstwa. Jeżeli rząd miałby spełnić ich żądania i przyznać im prawo do świadczenia pielęgnacyjnego w wymiarze, na jaki przystał w wypadku rodziców, Donald Tusk i jego ministrowie musieli by wyłożyć rocznie, dodatkowo 1,8 mld zł. Bez podnoszenia, wypłacając im tylko przywrócone 520 zł, będzie to około 936 mln zł rocznie.

##

Miliardy na niepełnosprawnych czyli po... 200 zł na głowę

Jak wynika z danych Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej - na wsparcie osób niepełnosprawnych i ich opiekunów tylko w ubiegłym roku wydano 11,2 mld zł. Wydatki na świadczenia pielęgnacyjne to 1,7 mld zł rocznie. Dodatkowe 255 mln zł kosztują dodatki do świadczeń. Na zasiłki pielęgnacyjne przeznacza 1,7 mld zł, na świadczenia rodzinne dla osób niepełnosprawnych - 340 mln zł

##Wydatki na wsparcie osób niepełnosprawnych (dane za 2013 rok)
Źródło: MPiPS
Dofinansowanie do wynagrodzeń 2 967 mln zł
Domy pomocy społecznej 1 770 mln zł
Zasiłki pielęgnacyjne 1 700 mln zł
Świadczenia pielęgnacyjne 1 700 mln zł
Rehabilitacja społeczna i zawodowa 916 mln zł
Zasiłki stałe 863 mln zł
Usługi opiekuńcze 371 mln zł
Świadczenia rodzinne 340 mln zł
Ośrodki wsparcia 331 mln zł
Dodatki do świadczeń 255 mln zł
Suma wydatków na wsparcie osób niepełnosprawnych 11 200 mln zł

Jak wynika z danych resortu pracy, niepełnosprawni otrzymują również wsparcie z pomocy społecznej. Jej wartość to w sumie 3,5 mld zł rocznie. Z tego blisko 1,8 mld zł przeznaczanych jest na utrzymanie domów pomocy społecznej. Ponad 700 mln zł przekazuje na finansowanie usług opiekuńczych i ośrodków wsparcia, a na zasiłki stałe - 863 mln zł. Zasiłki okresowe przyznawane z powodu niepełnosprawności to kolejne 51 mln zł.

Dodatkowo Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych (PFRON) przeznacza blisko trzy miliardy złotych na dopłaty do wynagrodzeń niepełnosprawnych pracowników. Kolejne 916 milionów PFRON przekazał na rehabilitację społeczną i zawodową. To na przykład dofinansowanie do turnusów i sprzętu rehabilitacyjnego oraz terapii zajęciowej.

Biorąc jednak pod uwagę, że w naszym kraju żyje około 4,7 osób niepełnosprawnych lub przewlekle chorych, uwzględniając podwyżkę świadczeń dla rodziców niepełnosprawnych dzieci, oznacza, że na jedną osobą miesięcznie przypada... niewiele ponad 200 zł.

Fatalnie wygląda też instytucjonalne wsparcie. W sumie w całym kraju działa niespełna 2 tysiące różnego rodzaju ośrodków. Na jedno miejsce w takim ośrodku lub na warsztatach terapeutycznych, rocznie przypada znacznie ponad 20 tys. niepełnosprawnych.

##Placówki wsparcia dla niepełnosprawnych w Polsce
Źródło:MPiPS
Domy opieki społecznej 805
Ośrodki wsparcia 756
Warsztaty terapeutyczne 680
Dzienne domy pomocy 226
Rodzinne domy pomocy 29
Mieszkania dla niepełnosprawnych 94

Jeżeli chodzi wydatki na opiekę społeczną Polska znajduje się w ogonie Europy. Według Eurostatu, że średnio wydatki na tak zwany socjal w stosunku do poziomu PKB w 28 krajach Unii Europejskiej to około 30 procent. Tymczasem w Polsce, to niewiele ponad 19 procent PKB. Najwyższe wydatki na cele społeczne notuje Dania (34,3 proc. PKB). Wysoko uplasowały się też Francja (33,6 proc.) oraz Holandia (32,2 proc.). Mniej od Polski wydaje tylko Malta (18,9 proc.), Słowacja (18,2 proc.), Bułgaria (17,7 proc.), Litwa (17 proc.) oraz Rumunia (16,3 proc.).

Jeszcze większe kontrasty odsłaniają się, jeśli weźmie się pod uwagę wydatki przeliczone na siłę nabywczą pieniądza w poszczególnych krajach. Wydatki na opiekę społeczną w Luksemburgu są o około siedem razy wyższe niż te w Rumunii i stanowią aż 184 proc. średniej. Wysoko ponad unijną średnią - około 40 proc. - są też Holandia i Dania. Socjal w Polsce nie sięga nawet połowy średnich wydatków w Unii.

_ - Niestety dużo do życzenia pozostawia sposób wydawania pieniędzy na pomoc społeczną w Polsce - _ mówi Money.pl Iwona Plater z Fundacji Aktywnej Rehabilitacji. Jej zdaniem za dużo pieniędzy idzie na renty i emerytury i różnego rodzaju nie należące się wcale zasiłki, a zbyt mało trafia, do faktycznie potrzebujących. _ - O wiele za mało wydajemy na programy, które na przykład pomagają na aktywizowanie zawodowe zarówno niepełnosprawnych. To pozwoliłoby tym ludziom przynajmniej w części uniezależnić się od publicznej pomocy. Brakuje wsparcia w postaci wyspecjalizowanych pomocników, którzy mogliby odciążyć opiekunów, którzy w tym czasie mogliby poszukać pracy. Niewiele jest też ośrodków dziennej opieki - _przekonuje.

Rzeczywiście - jak wynika z danych Eurostatu - jeśli chodzi o podział wydatków na cele społeczne, we wszystkich krajach emerytury i renty stanowią przeciętnie 45 proc. całości wydatków. Tymczasem Polska przeznacza na emerytów i rencistów blisko 60 proc. wszystkich zasiłków. Więcej wydają tylko Włosi - 61 proc. Stosunkowo najmniej na ten cel idzie w Irlandii - 23 proc. pomocy społecznej.

Jeżeli chodzi o udział wydatków na rehabilitację i opiekę nad niepełnosprawnymi, to na ten cel idzie niewiele ponad 30 proc. całego socjalu. Pod tym względem jesteśmy w europejskim ogonie, razem z Grecją, Włochami, Łotwa i Cyprem. Aktywizacja zawodowa dorosłych niepełnosprawnych też wygląda fatalnie - w Polsce, pracuje zaledwie 14 proc. niepełnosprawnych, a w takich krajach jak Finlandia czy Wielka Brytania ponad 30 proc. _ - My niestety wciąż wolimy wypłacać renty i skazywać niepełnosprawnych na siedzenie w czterech ścianach, niż robić wszystko by stali się choć w części samodzielni - _kwituje Iwona Plater. Jej zdaniem w naszym kraju do tej pory nie wypracowano spójnego i efektywnego programu wsparcia dla niepełnosprawnych.

Czytaj więcej w Money.pl

Tagi: zasiłek, giełda, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, raport, raporty gospodarcze, porady, najważniejsze, gospodarka polska
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz