Notowania

giełda
17.07.2012 06:00

Za złoty medal Polak dostanie pięć razy mniej niż Białorusin

Przygotowania do igrzysk olimpijskich w Londynie kosztowały podatników 120 mln zł.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/Andrzej Hrechorowicz)
Minister Sportu i Turystyki Joanna Mucha i prezes PKOl <br />Andrzej Kraśnicki

*Za złoty medal olimpijski w Londynie polski sportowiec dostanie 120 tysięcy złotych. To kwota dwa razy mniejsza niż na igrzyskach w Pekinie. To również siedmiokrotnie mniej od przewidywanych premii za złoto, które dostaną zawodnicy Kazachstanu i pięciokrotnie - od nagród dla Białorusinów. *

Przygotowania zawodników do igrzysk pochłonęły 75 procent budżetu Ministerstwa Sportu i Turystyki, który wynosi 160 mln złotych. Jacek Foks, podsekretarz stanu w resorcie stwierdził, że nie zna żadnego przypadku, by jakieś zgrupowanie lub inna akcja szkoleniowa nie odbyła się z powodu braku pieniędzy_ . - Wszystkim sportowcom staraliśmy się zapewnić optymalne warunki. Szczególnie dotyczy to członków elitarnego Klubu Polska Londyn 2012 _ - mówił Foks na konferencji prasowej.

Najwięcej z puli 120 mln zł, bo 95 mln zł, resort sportu przeznaczył na finansowanie przez polskie związki sportowe: zgrupowań, zakupu sprzętu, leków, suplementów diety, opiekę medyczną oraz ubezpieczenia. Kolejne 15 mln złotych kosztowały podobne wydatki w ramach programu Klubu Polska Londyn 2012. Resort przeznaczył jeszcze 600 tys. złotych dofinansowania na wyjazd polskich sportowców na igrzyska w Londynie.

Koszt przygotowania i organizacji polskich olimpijczyków jest rozłożony między ministerstwo sportu, Polski Komitet Olimpijski oraz organizatorów w Londynie. Jak zaznacza Henryk Urbaś, rzecznik PKOl, oprócz nagród na polski komitet przypada część kosztów organizacyjnych. - _ Płacimy za stroje oraz przelot PLL LOT _. _ W tej chwili trudno mówić o wydatkach, jednak po zakończeniu imprezy będziemy mieć podsumowanie wszystkich kosztów - _powiedział.

Ponadto PKOl ponosi koszty kieszonkowe, kilkanaście ceremonii ślubowań, w tym kilka poza Warszawą, zakwaterowanie tylu osób w stolicy przed wylotem do Londynu oraz transfery na lotnisko - nie są to jednak koszty małe.

Sponsorami reprezentacji olimpijskiej są Totalizator Sportowy, Kompania Piwowarska, PKN Orlen, Orange, Tauron PE oraz Peugeot - zdanie tych firm miało decydujący wpływ wysokość nagród, które sportowcy mogą dostać za miejsca na podium.

Tragedii na pewno nie ma

- _ W ostatnich kilkunastu latach widać wyraźną poprawę, jeżeli chodzi o finansowanie dyscyplin olimpijskich _ - przyznaje w rozmowie z Money.pl Iwona Guzowska, posłanka PO i była mistrzyni świata w kick-boxingu. - _ Oczywiście, porównując się do niektórych państw wypadamy blado, ale tragedii na pewno nie ma _- ocenia.

Czytaj więcej [ ( http://static1.money.pl/i/h/243/m221427.jpg ) ] (http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/mundial;lub;olimpiada;w;polsce;byc;moze;ale;nie;w;tym;pokoleniu,154,0,1117338.html) *Mundial lub olimpiada w Polsce? Być może, ale nie w tym pokoleniu * - _ Na razie to zwykłe mrzonki _ - mówi Zbigniew Boniek. Eksperci wyliczają, czego w Polsce nie ma i czego jeszcze długo nie będzie. Jej zdaniem w kwestii finansowania dyscyplin olimpijskich kluczowa jest postawa związków sportowych. Podkreśla, że w wielu z nich wciąż dominują działacze, którzy nie mają w sobie za grosz zdolności menedżerskich. - _ To głównie kwestia ich mentalności. Wciąż myślą, że to zawodnik jest dla związku, a nie związek dla zawodnika. Przykro mi to mówić, ale przykładem takiej nieudolności jest Polski Związek Bokserski _ - mówi Guzowska. Za pozytywny przykład podaje za to na
przykład Polski Związek Kolarski, któremu udało się pozyskać znaczących sponsorów, jak chociażby firmę CCC.

Iwona Guzowska przyznaje, że największy problem z pozyskiwaniem sponsorów mają dyscypliny, które są mało popularne i rzadko obecne w mediach, na przykład wioślarstwo albo gimnastyka. Co nie oznacza, że sportowcy z mniejszymi funduszami nie mogą osiągać sukcesów. - _ Najlepszym przykładem jest tu piłka nożna, gdzie zawodnicy dostają kosmiczne pieniądze, a wyników nie ma. Tymczasem w innych dyscyplinach potrafimy osiągnąć bardzo dużo przy zdecydowanie mniejszych środkach. Mam nadzieję, że nasi sportowcy pokażą to w Londynie _ - mówi Guzowska.

Nagrody? Dwa razy mniej niż w PekinieKryzys dał się we znaki polskim olimpijczykom. Nagrody przewidywane dla zdobywców olimpijskich krążków są zdecydowanie mniejsze niż te, które dostawali medaliści z poprzednich igrzysk w Pekinie. Wtedy nagrody PKOl były niemal dwa razy większe. Za pierwsze miejsce medalista mógł otrzymać nawet 200 tys. złotych oraz samochód osobowy (w tym roku będzie to 120 tys. zł). Za drugie i trzecie miejsce było to odpowiednio do 150 i do 100 tys. zł (medaliści z Londynu mogą liczyć na odpowiednio 80 i 50 tys. zł). Więcej mogły dostać również sztaby szkoleniowe - 200 tys. złotych za złoto, 150 tys. za srebro oraz 100 tys. zł za brązowy medal.

Nagrody przewidziane przez PKOL dla medalistów olimpijskich w Londynie (w zł)
Medal zdobyty na imprezie Konkurencje indywidualne - zawodnicy Konkurencje indywidualne - trenerzy Konkurencje drużynowe - zawodnicy Konkurencje drużynowe - trenerzy
Złoto 120 tysięcy 60 tysięcy 90 tysięcy 60 tysięcy
Srebro 80 tysięcy 40 tysięcy 60 tysięcy 40 tysięcy
Brąz 50 tysięcy 25 tysięcy 37,5 tysiąca 25 tysięcy

źródło: PKOl

Nieco inaczej wyglądają nagrody dla siatkarzy, którzy w dyscyplinach drużynowych uchodzą za największych faworytów do zdobycia olimpijskiego złota. Za najwyższy stopień podium nasi zawodnicy zgarną jako drużyna 720 tys. złotych. Srebrny medal wzbogaci ich o 480 tys. złotych, natomiast brązowy o 300 tys. złotych. Wszystkie nagrody są zwolnione z podatku dochodowego.

To nie wszystko. Każdy ze związków ustala premie dla medalistów niezależnie od nagród przyznanych przed Polski Komitet Olimpijski. Przykładowo Polski Związek Lekkoatletyki wyłoży za każdy złoty medal lekkoatletów 60 tysięcy, 40 tys. za srebro oraz 30 tys. za brąz.

Uroczystość ślubowania przed olimpiadą w Londynie

  • fot: PAP/Radek Pietruszka
  • fot: PAP/Radek Pietruszka
  • fot: PAP/Radek Pietruszka
  • fot: PAP/Radek Pietruszka [ ( http://static1.money.pl/i/glass.gif ) ] zobacz całą galerię(http://galerie.money.pl/uroczystosc-slubowania-przed-olimpiada-w-londynie-g424949.html) Dodatkowo nagrody przydziela resort sportu, który przyznaje premie w wysokości 32,2 tys. zł za zajęcie pierwszego miejsca na igrzyskach olimpijskich lub mistrzostwach świata, do 25,3 tys. zł za zajęcie drugiego miejsca i do 18,4 tys. zł za zajęcie trzeciego. Do tego dochodzi emerytura olimpijska, wypłacana medalistom po 40. roku życia. W 2010 roku było to 2483,77 zł brutto miesięcznie.

Leszek Blanik, złoty medalista olimpijski, a obecnie poseł PO uważa, że pieniądze nie są gwarancją sukcesu. - _ Nagrody za medale powinny być większe. Pod tym względem jesteśmy w tyle w porównaniu do innych państw europejskich _ - mówi Blanik. - _ Oczywiście prawdziwi sportowcy nie jadą na olimpiadę, stawiając sobie pieniądze za najważniejszy cel. Jednak zdobycie medalu to skutek naprawdę katorżniczej pracy. Dlatego nagrody powinny być wyższe _ - uważa.

Piłkarz bez sukcesów ma lepiej od brązowego medalisty

120 tys. złotych za zdobycie olimpijskiego złota - choć to duże pieniądze - to i tak bardzo mała kwota w porównaniu do tego, na co mogli liczyć polscy piłkarze w trakcie Euro 2012. Tylko za każde zwycięstwo w grupie oferowano im do podziału 500 tysięcy euro, za remis - połowę mniej. Gdyby awansowali to ćwierćfinałów, dostaliby dodatkowo 1,5 miliona euro.

Dodatkowo, bez względu na wyniki, każdy z zawodników dostał po 15 tysięcy euro tzw. startowego (około 62,8 tys. zł). Polska reprezentacja piłkarska nie skorzystała z możliwości zarobienia bardzo dużych pieniędzy, liczonych w milionach euro. Mimo tego piłkarze i tak dostali znacznie więcej niż z olimpiady będzie w stanie przywieźć część najlepszych sportowców z innych dyscyplin.

Na tle innych państw Polska plasuje się w środku stawki. Wprawdzie nasi reprezentanci nie mogą liczyć na tak wysokie premie, jak ich koledzy z Singapuru albo Filipin, to jednak w tyle zostawiają Stany Zjednoczone, Australię i Kanadę. W tych krajach funkcjonuje mocno rozbudowany system sponsoringu i sportowcy tej klasy co pływak Michael Phelps są w stanie zarobić miliony dolarów tylko dzięki kontraktom ze sponsorami.

Wysokość nagród za medale w wybranych krajach (w złotych)
Państwo Złoty medal Srebrny medal Brązowy medal
Singapur 2 643 844 x x
Filipiny 1 166 200 x x
Malezja 1 053 010 x x
Tajlandia 1 029 000 x x
Kazachstan 857 500 514 500 257 250
Białoruś 629 085 314 542 209 695
Włochy 587 146 314 542 209 695
Litwa 486 492 304 057 182 435
Bułgaria 429 874 344 319 301 122
Czechy 314 542 146 786 83 878
Chiny 188 650 x x
Polska 120 000 80 000 50 000
Chorwacja 115 332 71 925 50 326
Stany Zjednoczone 85 750 51 450 34 300
Australia 68 600 51 450 34 300
Kanada 68 600 51 450 34 300
Niemcy 62 908,5 x x
Dania 41 939 x x
Serbia 41 939 x x
Nigeria 34 300 x x
Rumunia Renault Latitude Renault Megane Renault Twingo

źródło: TotalOlympics.com, Money.pl, dane wyliczone na podstawie średnich kursów NBP z 16 lipca

-_ Patrzymy na trendy w Europie. Aż 22 komitety olimpijskie na naszym kontynencie w ogólnie nie przyznają już nagród - _powiedział PAP Adam Krzesiński, sekretarz PKOl. Premii w ogóle się nie przyznaje w Szwecji, Norwegii oraz w organizującej igrzyska Wielkiej Brytanii.

- _ Nagrody zanikają, bo sport bardzo się sprofesjonalizował. W wielu krajach najlepsi mają kontrakty sponsorskie, uzyskują potężne pieniądze z innych źródeł. Medal to gwarancja takich dodatkowych zarobków. W Polsce powoli też zachodzi taki proces _- uważa Krzesiński.

Kto najwięcej wydał?

Według oxfordzkich badaczy Benta Flyvbjerga i Allisona Stewarta londyńska olimpiada ma być najdroższą imprezą tego typu w historii. Igrzyska w Londynie mają kosztować 14,8 miliardów dolarów. To więcej niż w olimpiada w Barcelonie (1992 rok), która kosztowała 11,4 miliarda dolarów oraz w Montrealu (1976 rok) - kosztująca blisko 6 miliardów dolarów. Zestawienie zawiera jedynie koszty związane ze sportem i obiektami sportowymi. Nie wlicza się tu wydatków związanych ogólną infrastrukturą publiczną.

Warto jednak zaznaczyć, że chińskie władze nie zgodziły się opublikować kosztorysu organizacji i przygotowania infrastruktury olimpiady w Pekinie. Dziennikarz Boston Globe, Bob Ryan wyliczył, że Chińczycy wydali aż 43 miliardy dolarów.

Czytaj więcej w Money.pl
Gorączka w Londynie. Są już "pasy dla ziłów" Do inauguracji Igrzysk Olimpijskich pozostało już tylko 11 dni.
Mają chronić olimpiadę. A są bezdomni Dodatkowy kontyngent wojska, który uzupełni szeregi ochraniających igrzyska w Londynie, nie ma gdzie zamieszkać.
Reprezentację Polski poprowadzi kobieta Tenisistka jest pierwszą kobietą, która będzie chorążym olimpijskiej reprezentacji Polski na letnich igrzyskach.
Tagi: giełda, strategie firm, kraj, raport, raporty gospodarcze, strategie, czołówki, case study, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, porady, najważniejsze, gospodarka polska
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz