Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Materiał powstał przy współpracy z Franczyza 2.0

Stajesz się tym, w co wierzysz

Podziel się:

Przedsiębiorczość to stan umysłu. Stajesz się tym, w co wierzysz. O pasji, przedsiębiorczości, osobistej ambicji i życiowym projekcie Franczyza 2.0 rozmawiamy z Moniką Ferreira, Autorką Projektu Franczyza 2.0 i powstającej książki "O strategiach skalowania sieci franczyzowych".

Stajesz się tym, w co wierzysz
Monika Ferreira - Autorka Projektu Franczyza 2.0 i powstającej książki „O strategiach skalowania sieci franczyzowych” (materiały partnera)

Redakcja: Moniko, spotykamy się, bo piszesz książkę "O strategiach skalowania sieci franczyzowych", zajmujesz się tu spojrzeniem na wzrost biznesu we franczyzie i to zarówno strony franczyzodawcy jak i franczyzobiorcy. O czym jest ta książka i skąd ten pomysł?

Monika Ferreira (MF): Książka jest o budowaniu zyskownych franczyz – zarabiających biznesów franczyzowych, zarówno po stronie dawcy jak i biorcy licencji. Ta dualność stron jest tu ważna. Zależy mi, aby pokazać, że sieci franczyzowe oparte na silnej kulturze przedsiębiorczości, innowacyjności i współtworzenia, naturalnie sprawniej zwiększają swoją skalę i trwają, bo osiągają efekt synergii dobrze ułożonego modelu franczyzy i przedsiębiorczości franczyzobiorcy. Z takich sieci franczyzobiorcy niechętnie wychodzą. A pomysł wziął się z moich osobistych doświadczeń przedsiębiorcy we franczyzie. Wiem co ludzi uruchamia, bo wiem co mnie zawsze pchało do przodu.

Czyli jak wyskalować zarabiającą sieć?

Jestem przekonana, że z jednej strony trzeba stworzyć robiący różnicę zarabiający skalowalny model franczyzy, zaprojektowany z pełną świadomością przez franczyzodawcę – to jest trudne, to nie dla wszystkich jest oczywiste, to często jest nieprzemyślane – częściej, niż nam się wydaje. A z drugiej strony trzeba stworzyć środowisko współpracy dla partnerów, które uruchamia ich naturalny gen przedsiębiorczości, potrzebę autonomii i zaistnienia jako człowiek ze swoją marką osobistą przedsiębiorcy.

A dlaczego przedsiębiorczość franczyzobiorcy jest tu kluczowym czynnikiem sukcesu, skoro franczyzobiorca przystępuje do sieci i kupuje licencję franczyzową na sprawdzone rozwiązania rynkowe, które teoretycznie powinno działać i zarabiać bez większego wysiłku?

Franczyza jest o przedsiębiorczości. A sieć franczyzowa powinna być mikrospołecznością przedsiębiorców. Nie można zakładać, że rozwiązanie samo zadziała, że wszystko będzie nam dane. Franczyzobiorca, przystępując do sieci, dostaje wprawdzie model działania, ale musi mieć gotowość i zdolność do powielenia go na lokalnym rynku. Przedsiębiorczość to odpowiedzialność, to absolutna świadomość biznesu end to end, to buntowniczość, to obsesja na punkcie obsługi klienta, to podejście właścicielskie, to kwestionowanie status quo.

Jak patrzysz na budowanie przedsiębiorczości w organizacjach franczyzowych?

Przedsiębiorczość we franczyzie ma różne warstwy. Może wyrażać się na poziomie organizacji, jeśli organizacja ma gotowość, aby zmienić się z biurokratycznej, hierarchicznie ułożonej na zwinną, agilową. Może też wyrażać się na poziomie ludzi w organizacjach, gdzie każdy jest przedsiębiorcą a tu szczególnie na poziomie przedsiębiorczych franczyzobiorców. Przedsiębiorczość tych ostatnich jest dla organizacji franczyzowych sporym wyzwaniem do zarządzenia.

Dlaczego?

Franczyza jako model działania w biznesie, zakłada określony system i standaryzację. Można by zatem powiedzieć, że przedsiębiorczość pozornie może się kłócić z tym założeniem. - Nic jednak bardziej mylnego. Pytanie bowiem, to czym jest przedsiębiorczość i gdzie się ujawnia. Wg mnie to z jednej strony skuteczne nawigowanie w biznesie a z drugiej strony stan umysłu. Gotowość człowieka do odpowiedzialności i proaktywnego zaangażowania, motywacja. Jeśli pozwolimy ludziom zrealizować siebie i podłączymy ich wyższy cel life-purpose do celu organizacji, to powstanie efekt synergii, wartość dodana dla nich i dla organizacji. Na antagonizmie jeszcze nikt nie zbudował wartości.

 Skąd to przekonanie w Tobie i wiara w przedsiębiorczość?

Z osobistego doświadczenia. Wierzę w absolutną siłę przedsiębiorczości. Wierzę, że świat dąży do przedsiębiorczości. Wierzę, że biznes tzw. nowej ekonomii składa się z niezliczonej liczby autonomicznych mikroprzedsiębiorstw, jakimi są ludzie, zespoły, działy i dopiero firmy - daje ludziom swobodę, przestrzeń do rozwoju ich sprawczości, wpływu. Ja większą część mojego zawodowego życia byłam przedsiębiorcą. A jak przez chwilę nie byłam, to szybko znowu się stałam. Tzn. pierwszy etap moich zawodowych doświadczeń to były korporacje, sieci retailowe. Ale, nawet, jeśli dały mi one bardzo wiele, nauczyły ustrukturyzowanego myślenia, poukładania organizacyjnego, które potem wykorzystałam w budowaniu mojego własnego biznesu franczyzowego, to ciągle potrzebowałam coś robić po swojemu, inaczej, niż korporacja chciała. Mój szef mówił mi: "don’t think that you are an exception in this community". Miałam z tym trudność, aby wpisać się w ten ład a raczej standard korporacyjny. Zawsze szukałam rozwiązań inaczej. Wtedy już ujawniało się moje DNA przedsiębiorcy. Ja się naprawdę mentalnie nie nadaję na etat, więc stworzyłam swój własny biznes.

Co to był za biznes?

Stworzyłam sieć franczyzową w branży edukacyjnej, szkół językowych dla dzieci, która bazowała na mojej własnej autorskiej metodzie nauczania. Wymyśliłam tę metodę, napisałam nawet kilka książek w temacie. Dostałam za nią European Language Label za jakość i innowację w nauczaniu od Komisji Europejskiej ds. Wielojęzyczności. W rezultacie, po 10 latach, biznes sprzedałam znanemu inwestorowi branżowemu i po półtorarocznej integracji spółki w struktury inwestora, wyszłam z inwestycji. Duża rzecz. Biznesowy deal. Przedsiębiorczość to wzloty i upadki, czasem to lekcja prawdziwej pokory. Zawsze jednak bardzo się rozwijasz, dojrzewasz i potem wiesz, jak nie robić.

 A jakim ty jesteś przedsiębiorcą?

Ja to lubię sięgać po duże pule. Pamiętam, jak wyszłam z korporacji z pomysłem na własny biznes, wynajęłam pierwszy lokal. Miał wszędzie piękne duże okna. Oddech, przestrzeń, spokój. Wydawało mi się, że będę kochała tu przychodzić, że sobie odpocznę, popracuję w małej skali, że będzie super. W pierwszym roku skala mojego biznesu przekroczyła 300% planu na pierwszy rok. I zaczął się bieg. Powiększanie lokalu. I już nie było tak spokojnie. Niektórzy przedsiębiorcy zostają przy małym. Ja jakoś nie potrafię się tak pomału ułożyć i rozwijać.

Jak sprzedałam swoją firmę, zastanawiałam się, jak dalej, chciałam zwolnić przez chwilę, zdecydowałam się budować biznes komuś. To był mentalnie i kulturowo dla mnie dalece nierealizowalny model, bo byłam tylko wynajętym c-level managerem, nie przedsiębiorcą. Całkiem szybko weszłam na nowo na drogę przedsiębiorcy, tym razem na rynku doradczym. I też na grubo gramy. Ja po prostu mam w sobie tak silne wewnętrzne powołanie, potrzebę wpływu, sprawczości, autonomii, że największą wartość dostarczam światu jako przedsiębiorca.

A czy ta Twoja nowa przedsiębiorczość jakoś zmienia swój charakter?

Zdecydowanie. Realizuję ją z mocnym przekonaniem, z większym respektem do siebie i do wartości, którą wytwarzam. W tej nowej roli przedsiębiorcy, bardzo świadomie zarządzam sobą, staram się budować autentyczną markę osobistą. Ja wcześniej nigdy nie maiłam czasu, aby pomyśleć o swoim osobistym PR. Teraz to nawet czasem sobie zrobię zdjęcie. Niezwykle ważne jest dla mnie budowanie wartości poprzez merytoryczną rozmowę z rynkiem. Budując strategię mojej działalności rynkowej, przyglądałam się Oprah Winfrey. Bardzo bliskie są mi jej słowa: "Stwórz najwyższą, najwspanialszą możliwą wizję swojego życia, ponieważ stajesz się tym, w co wierzysz. Idź po swoją najwyższą i najwspanialszą wizję swojego życia i dostosuj swój cel do biegu swojego życia. Podążaj za swoją pasją. Prędzej czy później Twoja pasja zwycięży i ​​nikt nie może Cię powstrzymać". Tak robię.

I te doświadczenia przedsiębiorcy ułatwiają Ci teraz tworzenie rozwiązania dla innych przedsiębiorców, dla franczyzy?

Te doświadczenia zawsze mi przypominają, co odczuwa człowiek w biznesie i czego potrzebuje człowiek, który ma DNA przedsiębiorcy, co go uruchamia a co totalnie blokuje. A z drugiej strony, jak wiele w nieskrępowaniu może zbudować. Dlatego tworząc rozwiązania do zarządzania rozwojem systemów franczyzowych, zbudowałam model Franczyza 2.0, który stymuluje powstawanie fantastycznego środowiska współpracy dla franczyzobiorców - Pracując nad tą koncepcją, bardzo mocno przywiązujemy do tego kulturę szczęścia, wiedzy i innowacji. Chodzi o rozwój i dobrostan człowieka. Cały czas franczyzobiorca w centrum uwagi. Inaczej to się nie uda. Będzie rotacja.

To jak to ma wyglądać?

Model budowania czy odblokowywania przedsiębiorczości w sieci franczyzowej, który proponuję w ramach podejścia Franczyza 2.0 nawiązuje do koncepcji Authentic Personal Branding Dr Huberta Rampersad. Oparty jest na określeniu osobistej ambicji i wyższego powołania franczyzobiorcy, zdefiniowaniu jego marki osobistej i stworzeniu jego osobistej karty wyników (osobistej balanced scorecard). A na koniec powiązania tego z ambicją i marką sieci. W modelu tym chodzi o wprowadzenie organicznego, holistycznego i autentycznego modelu marki osobistej franczyzobiorcy – zbudowanie człowieka. To model, który jest w harmonii z jego marzeniami, celem życiowym, wartościami, pasją, kompetencjami, wyjątkowością, geniuszem, specjalizacją, cechami i rzeczami, które kocha robić. Authentic Personal Branding to podróż w kierunku szczęśliwszego i bardziej udanego życia. Jego marka osobista powinna zatem dać mu całą swoją pozytywną energię, aby robił, to, co kocha i rozwijał się. Dając franczyzobiorcy szansę na osobistą realizację, uruchamiamy jego przedsiębiorczość w służbie sieci, osiągamy efekt synergii jego celów z celami sieciowymi.

I to prawo franczyzobiorcy do budowania marki osobistej jest czymś tak specjalnym?

Jako franczyzodawca nie możemy powiedzieć, że lubimy przedsiębiorczość. Trzeba dać temu wyraz w codziennych działaniach firmy. Na poziomie uruchamiania ludzi, nie nacisku i micromanagement’u. Franczyza to jest określony rodzaj partnerstwa, który powinien stymulować postawy przedsiębiorcze, odpowiedzialność, świadomość. Franczyzodawcy boją się budowania lokalnej siły swoich franczyzobiorców. Boją się, że ludzie wyjdą z sieci i zbudują swoje konkurencyjne biznesy. Ja mówię – to niech wychodzą. Bo jeśli ktoś jest w sieci na siłę, bo ma umowę franczyz, to nie jest wartościowym partnerem i nie buduje wartości, Nie o coś takiego powinno nam chodzić.

W książce mówisz jednak nie tylko o przedsiębiorczych franczyzobiorcach, ale o tym jak budować zyskowny model franczyzy, które mają dobre wyceny i jak inwestować w dobre franczyzy?

W książce skupiam się na pokazaniu skalowalnego modelu sieci. Wprawdzie wiele miejsca poświęcam kulturze współtworzenia i przedsiębiorczości, bo uważam to za fundament tożsamości sieci – kim jesteśmy? Pokazuję jednak także inne jego składniki modelu Franczyza 2.0, jak wartość różnicująca, strategiczna edukacja czy technologia.

Co dalej?

Książka na ukończeniu, wiosną wydamy. Za chwilę zaczniemy pokazywać w komunikacji z rynkiem rozwiązania organizacyjne liderów we franczyzie. Planujemy warsztaty The Vibe & The Franchise, podczas których chcemy międzysieciowo wspólnie rozmawiać o rozwiązaniach dla zyskownych franczyz.

Mówisz o tych trudnych tematach z dużą pasją…

Tak, rzeczywiście. Kocham, to co robię, wiem, dokąd zmierza moja misja, ale to długa droga. Zajmując się franczyzą widzę, jak wiele jest do zrobienia. To jest jak life project – jak nie kończąca się droga. Zanim to myślenie przejdzie do mainstreamu, minie sporo czasu.

Chciałabym zintegrować liderów w sieciach franczyzowych we wspólnym dialogu o meta-rozwiązaniach dla budowania zyskownych franczyz, tak, aby taki dialog miał wartość transformacyjną dla branży. Zależy mi, aby powstała czytelna warstwa liderów, którzy nadają rytm franczyzie. Wierzę, że jak powstanie wspólny dialog, wymiana doświadczeń, to ta grupa będzie się powiększać ciągle i dobre praktyki będą wchodziły do gospodarki.

Materiał powstał przy współpracy z Franczyza 2.0
Źródło:
money.pl