Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Informacja prasowa
|
Materiał partnera: Helpfind sp. z.o.o

Sytuacja frankowiczów w 2021: Kredytobiorcy kalkulują i masowo pozywają banki

Podziel się:

Coraz więcej kredytobiorców porównuje oferty kancelarii i wybiera swojego reprezentanta w sądzie. Pozwy sypią się niemal jak z rękawa, a większość postępowań kończy się unieważnieniem umowy. Wysypu ugód nie widać.

Sytuacja frankowiczów w 2021: Kredytobiorcy kalkulują i masowo pozywają banki
(materiały partnera)

Frankowiczu, bierz sprawy w swoje ręce!

Ugody, które z definicji powinny satysfakcjonować obie strony, są korzystne wyłącznie dla banków. I są proponowane tylko tym, którzy nadal spłacają kredyty CHF.

- Każdy miesiąc zwłoki z decyzją o złożeniu pozwu w sądzie może oznaczać dla Frankowicza kolejne straty. Tymczasem, jeśli uda się na drodze sądowej uzyskać pozytywne rozstrzygnięcie, to kredytobiorca może otrzymać zwrot nadpłat, składek na ubezpieczenie niskiego wkładu własnego i innych opłat okołokredytowychocenia Eunika Ławniczak, menedżer działu obsługi klienta w Frankomat.com.pl

2021 to kolejny rok, który potwierdza że dla kredytobiorców najkorzystniejszym sposobem na rozwiązanie problemu frankowego jest proces sądowy.

Kredytobiorcy szturmują sądy

Fala pozwów składanych przez Frankowiczów od kilku lat nieustannie rośnie. Tylko do końca czerwca 2021 roku liczba pozwów frankowych przeciwko tylko giełdowym bankom wzrosła do 38,1 tys. - wynika z danych PAP Biznes.

Szacuje się, że aktualnie toczy się około 70 tys. postępowań, zdecydowana większość w pierwszej instancji.

Banki muszą zwiększać swoje rezerwy przeznaczone na wypadek przegranych procesów z Frankowiczami. Oczywiście, to negatywnie wpływa na ich aktualne wyniki finansowe.

Trudny wybór kancelarii frankowej

Na rynku usług prawniczych ciągle przybywa ofert skierowanych do posiadaczy kredytów frankowych. Ich zebranie, a następnie porównanie jest nie lada wyzwaniem. Frankowicze mogą jednak skorzystać z dedykowanego, bezpłatnego narzędzia, jakim jest Frankomat.com.pl.

- Jest to porównywarka, a także kalkulator który pozwala na prawdziwe porównanie ofert kancelarii i firm zajmujących się takimi sprawami, a także wyliczenie roszczeń, o jakie faktycznie może walczyć Frankowicz. To jedyne tego rodzaju narzędzie na rynku. W tej chwili na stronie Frankomatu porównujemy już ponad 100 ofert firm i kancelarii z całej Polski. Wśród nich są oferty z zerową opłatą wstępną oraz takie, w których wynagrodzenie za success fee wynosi tylko 2 proc. od sumy korzyści uzyskanych dla klienta - mówi Eunika Ławniczak.

To narzędzie cieszy się sporym zainteresowaniem osób, które stoją przed wyborem kancelarii, która zajmie się ich sprawą frankową. Jak podaje Eunika Ławniczak od momentu uruchomienia Frankomatu w 2019 roku do końca listopada br. z porównania ofert skorzystało prawie 85,5 tys. osób.

Co przemawia za złożeniem pozwu przeciwko bankowi?

Nadal wielu Frankowiczów ma dylemat, jak rozwiązać swój problem frankowy. Zebraliśmy kilka argumentów, które przemawiają za złożeniem pozwu przeciwko bankowi.

Propozycje ugód nie powiewają optymizmem

 

W 2021 roku miała ruszyć kampania ugodowa. I ruszyła. Miała być prowadzona na szeroką skalę. Tymczasem przystąpiło do niej niewiele banków. Obecnie propozycje ugód otrzymują tylko klienci PKO BP, Millennium Bank i ING.

Bank PKO BP poinformował, że do programu mediacji przystąpiło dotąd około 16 tys. klientów. Blisko tysiąc kredytobiorców podpisało ugody. Millennium Bank zawiadomił, że do końca lipca br. zawarto 4 tys. indywidualnych ugód. To stanowi około 8 proc. umów frankowych tego banku.

Propozycje porozumień mogą być zróżnicowane, dlatego jak podkreślają specjaliści niezbędna jest ocena prawna ich warunków.

- Zalecałbym decyzję o zawarciu ugody z bankiem poprzedzić szczegółową analizą zagadnienia. Należy pamiętać, że ugody które chcą zawierać banki mają zawierać postanowienie o zrzeczeniu się jakichkolwiek innych roszczeń związanych z umową kredytową. Jeśli Frankowicz przystałby na taką ugodę, nie mógłby wysuwać do banku żadnych dodatkowych roszczeń - mówi Łukasz Adamczyk, adwokat.

Specjaliści podkreślają, że w większości przypadków zysk z zawarcia ugody z bankiem na zasadach rekomendowanych przez KNF, to zaledwie 25-30 procent kwoty, którą można uzyskać dzięki procesowi sądowemu.

Ugody są zatem korzystne tylko dla banków. Bardziej opłaca się im wypłacić środki w wyniku ugody, która dotyczy tylko i wyłącznie tego, co pozostało do spłaty, aniżeli wypłacać pieniądze w ramach odfrankowienia lub unieważnienia dotyczących całego kredytu.

Ponadto propozycje ugód otrzymują tylko te osoby, które nadal spłacają kredyty. W programach ugodowych zostali całkowicie pominięci Frankowicze, którym udało się już zamknąć kredyt. Jeśli nie minął termin przedawnienia roszczeń, nadal mogą domagać się swoich praw na drodze sądowej.

 Brak uchwały SN nie blokuje orzekania w sądach

 

Sąd Najwyższy nie wydał wyczekiwanej przez Frankowiczów uchwały dot. kredytów CHF w sprawie III CZP 11/21. Zamiast orzeczenia SN zwrócił się do TSUE z pytaniami prejudycjalnymi. Czas oczekiwania na odpowiedź ze strony unijnego Trybunału może wynieść nawet 24 miesiące.

Nie wiadomo kiedy i czy w ogóle tzw. uchwała frankowa zostanie podjęta. Jak zauważa Łukasz Adamczyk, postanowienia o zawieszeniu postępowań do czasu decyzji SN są już jednak marginalne.

- Brak uchwały Sądu Najwyższego w żaden sposób nie blokuje orzekania w sądach powszechnych. Wstrzymanie rozpraw oznaczałoby przecież znaczne wydłużenie postępowań - podkreśla Adamczyk.

Korzystne orzecznictwo i wygrane Frankowiczów

 

W 2021 roku zapadły dwa istotne orzeczenia, które w znacznym stopniu przyczyniły się do poprawy pozycji procesowej Frankowiczów.

Pierwszym jest decyzja TSUE z dnia 29 kwietnia 2021 roku. Zdaniem unijnego Trybunału, podpisanie aneksu przez konsumenta niebędącego w pełni tego, że postanowienia mają charakter niedozwolony, jest bez wpływu na uznanie klauzul indeksacyjnych za abuzywne, a dalej umowy kredytowej za nieważną.

Istotne z punktu widzenia Frankowiczów orzeczenie zapadło również w Sądzie Najwyższym (III CZP 6/21). Po pierwsze, SN opowiedział się za teorią dwóch kondykcji, która jest korzystna dla posiadaczy kredytów frankowych. Po drugie, w opinii SN termin przedawnienia roszczeń należy liczyć od chwili, w której konsument jest świadomy, że zawarte w umowie klauzule są niedozwolone oraz ma świadomość konsekwencji uznania umowy za nieważną.

Jak podaje pb.pl w sprawach frankowych w I instancji niemal z automatu zapadają wyroki, które unieważniają umowy z bankiem. To obecnie niemal standardowe orzeczenie.

Potwierdzają to dane Frankomat.com.pl. Z danych uzyskanych przez porównywarkę wynika, że aż 90,5 proc. wygranych Frankowiczów skutkuje unieważnieniem umowy z bankiem - czyli najbardziej korzystnym dla kredytobiorcy rozwiązaniem problemu frankowego.

 Pandemia COVID pogarsza sytuację finansową Frankowiczów

 

Problem związany z pandemią koronawirusa dotknął także posiadaczy kredytów we frankach szwajcarskich. W opinii wielu ekspertów sytuacja Frankowiczów w ostatnich kilkunastu miesiącach znacznie się pogorszyła. Niektórzy są zdania, że jest gorzej, niż nawet po tzw. czarnym czwartku, kiedy zanotowano rekordowo wysoki kurs CHF - chwilami sięgający nawet 5,19 zł.

W 2020 roku kurs szwajcarskiej waluty nie poszybował jakoś znacząco do góry. Średnia arytmetyczna średnich kursów CHF w ubiegłym roku wyniosła 4,1534. Jednak od dłuższego już czasu można zaobserwować, że raty kredytowe utrzymują się na wysokim pułapie.

Aktualnie kurs franka oscyluje wokół 4,49 zł (kurs z dn. 23.11.2021 r.), a to oznacza że dla większości posiadaczy kredytów w CHF najbliższa rata będzie najwyższa od chwili zaciągnięcia zobowiązania. Ponadto, sytuacji Frankowiczów nie poprawia rekordowa inflacja oraz rosnące koszty życia.

 UOKiK: banki w przypadku unieważnienia umowy nie mają prawa żądać wynagrodzenia za udostępnienie kapitału

 

W ocenie Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów takie prawo bankom nie przysługuje, ze względu na stosowanie przez nich w umowach niedozwolonych postanowień. W przeciwnym razie, jak zauważa UOKiK, negatywne konsekwencje klauzul abuzywnych, dotknęłyby tylko konsumenta.

Kurs franka dawniej i dziś  

Frank szwajcarski poniżej 2 zł. Tak było latem 2008 roku. Od tego czasu Frankowicze kilkakrotnie doświadczeni nagłego wzrostu kursu CHF.

I kwartał 2009 roku "przyniósł" spory skok do poziomu 3,33 zł, co dziś zapewne wielu posiadaczy kredytów w CHF uznałoby za kurs marzeń. Wówczas cała światowa gospodarka przeżywała apogeum recesji po eskalacji kryzysu finansowego, który zapoczątkował upadek banku inwestycyjnego Lehman Brothers.

Po raz pierwszy kurs franka przekroczył pułap 4 zł latem 2011 roku. Kapitał zauważając, że strefa euro znajduje się niemal na krawędzi rozpadu, zaczął uciekać do tzw. bezpiecznej przystani, za którą jest uważana m.in. helwecka waluta. Do akcji jednak wkroczył Szwajcarski Bank Narodowy. Wprowadzenie minimalnego kursu CHF na euro na poziomie 1,20 ustabilizował sytuację na okres ponad 3 lat.

Nieoczekiwanie w styczniu 2015 roku SNB postanowił zerwać z obroną parytetu 1,20 franka za euro. Wprowadzono ujemne stopy procentowe dla franka (ok. - 0,75%). Dzień, w którym kurs franka poszybował mocno w górę (chwilami nawet powyżej 5 zł), został zapamiętany przez Frankowiczów jako "czarny czwartek". Po 2 tygodniach kurs jednak powrócił do "normy", czyli spadł poniżej 4 zł.

Od momentu wybuchu pandemii koronawirusa kurs szwajcarskiej waluty utrzymuje się cały czas na poziomie powyżej 4 zł. W ostatnim okresie wzrósł do około 4,5 zł.

Co czeka Frankowiczów? Prognozy na 2022 r.  

Zmiana wskaźnika LIBOR CHF na SARON. To pierwsza zmiana, z jaką na pewno spotkają się Frankowicze w nowym roku. Dla kredytobiorców nie ma ona jednak większego znaczenia. Zmiana następuje automatycznie, z mocy prawa. Bez konieczności podpisywania aneksów. Bank powinien jednak poinformować klienta o jej wprowadzeniu.

Nic nie wskazuje na to, że w 2022 roku będziemy obserwować masowe zawieranie ugód na warunkach, które będą korzystne dla Frankowiczów. Ponadto, zdecydowana większość banków na ten moment w ogóle nie zajmuje się tym tematem.

Oczekując na to, co przyniesie nowy rok, warto rozważyć złożenie pozwu przeciwko bankowi już teraz. Jak pokazuje choćby 2021 rok, to najskuteczniejsza oraz najpewniejsza droga do uwolnienia się od frankowego kredytu.

Oczekując na to, co przyniesie nowy rok, warto rozważyć złożenie pozwu przeciwko bankowi już teraz. Jak pokazuje choćby 2021 rok, to najskuteczniejsza oraz najpewniejsza droga do uwolnienia się od frankowego kredytu.

Materiał partnera: Helpfind sp. z.o.o
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl