Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Konie w strasznym stanie. Uwaga, drastyczne!

0
Podziel się:

Przedstawiciele Pogotowia dla Zwierząt odebrali 50 koni hodowcy z Posadowa. Były głodzone i nie wyprowadzane ze stajni.

Konie w strasznym stanie. Uwaga, drastyczne!
(youtube.com)

Pięćdziesiąt koni odebrali przedstawiciele Pogotowia dla Zwierząt z Trzcianki hodowcy z Posadowa w powiecie gostyńskim. Zwierzęta były wychudzone, część wymagała natychmiastowej pomocy weterynaryjnej. O losie zwierząt organizacja dowiedziała się z wstrząsającego filmu zamieszczonego w Internecie. Policja toczy postępowanie w tej sprawie.

Na nagraniu widać między innymi poranionego i wygłodzonego konia, który nie może stać. Pojawiają się także martwe zwierzęta. - _ Podczas naszej interwencji okazało się, że konie nie są wyprowadzane z boksu, dostają małe ilości siana i słomy, są zdziczałe, nie pozwalają się dotknąć _ - relacjonował Grzegorz Bielawski z Pogotowia dla Zwierząt.

UWAGA! DRASTYCZNE NAGRANIE ZE STADNINY:

Pięćdziesiąt koni w najgorszym stanie odebrano duńskiemu właścicielowi i przewieziono do gospodarstw w całej Polsce. Będą tam przebywać do zakończenia procesu. Jeśli sąd skaże hodowcę z Posadowa, nie odzyska on już swoich zwierząt.

Trudna sytuacja koni w Posadowie trwa od kilku lat, o czym inspektorzy _ Pogotowia dla Zwierząt _ dowiedzieli się od świadków. Jednak wcześniejsze kontrole weterynaryjne nie wykazały żadnych uchybień. _ _

_ Pogotowia dla Zwierząt _ złożyło w Komendzie Powiatowej Policji w Nowym Tomyślu zawiadomienie o przestępstwie. Policja od razu zajęła się sprawą. Główny Lekarz Weterynarii zapowiada kontrolę swoich służb w terenie.

Wczoraj policjanci uczestniczyli w akcji odbierania głodzonych koni. W tej chwili policja prowadzi czynności mające ustalić, kto odpowiada za tak rażące warunki przetrzymywania zwierząt. Wiadomo, że właścicielem stadniny jest obywatel Danii. Na razie policja nie przesłuchała go w tej sprawie.

Sierżant Przemysław Podleśny poinformował, że o głodzeniu koni policjanci dowiedzieli się dopiero od obrońców zwierząt. Nikt z inspekcji weterynaryjnej nie zgłaszał wcześniej żadnych uwag, choć kontrole w stadninie przeprowadzano kilka razy. Zastępca Głównego Lekarza Weterynarii Krzysztof Jeżdżewski o całej sprawie dowiedział się z mediów. Zapowiedział interwencję w terenie.

Kontrolę, która ujawniła fatalne warunki życia prawie 300-tu koni, w miniony piątek przeprowadziło _ Pogotowie dla Zwierząt _ z Trzcianki. Inspektorzy od razu zawiadomili policję, a ta wczoraj uczestniczyła razem z obrońcami zwierząt i weterynarzem w akcji odbierania głodzonych koni.

Czytaj więcej w Money.pl
Policyjny nalot po... małpkę Gdy dwóch oficerów policji wyszarpało małego Chico z ramion 71-letniej Elizete Carmona powiedzieli jej, że to dla jego dobra.
Groźne zwierzę zabiło dwóch chłopców Z ustaleń policji wynika, że zwierzę wydostało się ze sklepu zoologicznego i dotarło do mieszkania piętro wyżej.
Psy, chomiki, koty w Bundestagu? "Wykluczone" _ Na początek zrobimy wyjątek dla psów, potem w sali plenarnej pojawią się klatki z chomikami, a po Bundestagu zaczną wałęsać się koty _.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(0)