Notowania

strajki w hiszpanii
29.03.2012 23:07

Kryzys w Hiszpanii. Wielotysięczne manifestacje na koniec strajku generalnego

Kilkadziesiąt tysięcy osób protestowało dziś wieczorem w Madrycie na zakończenie 24-godzinnego strajku generalnego przeciw rządowej reformie prawa pracy.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/EPA)

*Kilkadziesiąt tysięcy osób protestowało dziś wieczorem w Madrycie na zakończenie 24-godzinnego strajku generalnego przeciw rządowej reformie prawa pracy, ograniczeniu wydatków i podwyżce podatków. Rząd zapowiedział jednak, że nie zrezygnuje z reform. *

**W największych hiszpańskich miastach manifestanci maszerowali ulicami, powiewając czerwonymi flagami - kolor głównych centrali związkowych UGT i CCOO - oraz przyklejając etykiety _ Nieczynne z powodu strajku _ na okna sklepów, także tych, które były otwarte. Wiele osób miało przypięte znaczki przedstawiające nożyce, co ma symbolizować rządowe cięcia.

W centrum Madrytu na każdym kroku można było natknąć się na policjantów strzegących porządku, a szczególnie wielu otoczyło parlament. W budynku trwają przedłużone obrady nad pięcioma ustawami, m.in. nad ustawą dotyczącą finansowania dla zadłużonych władz regionalnych.

Policja aresztowała 58 osób, w tym wiele z tych, które próbowały powstrzymywać innych od pójścia do pracy. Dziewięć osób odniosło niegroźne obrażenia. _ Policja musiała interweniować i użyć kul gumowych wobec dość dużej grupy osób, które prowokowały akty przemocy _ - poinformował rzecznik MSW.

Kilkadziesiąt tysięcy ludzi protestowało w Barcelonie, drugim co do wielkości mieście Hiszpanii. Na marginesie protestu doszło do starć grup młodzieży z policją. Reuters pisze też o protestujących, którzy podpalali śmietniki i rzucali na ulicę krzesła zabrane z kawiarnianych ogródków. Aresztowano 30 osób.

Jak podała agencja AFP, wiece strajkowe odbyły się także w kilkudziesięciu innych miastach. Zdaniem związkowców poparcie dla strajku generalnego wyniosło 77 proc. Rząd nie podał jeszcze swoich danych, jednak zarówno władze, jak i pracodawcy podkreślają, że miał on ograniczone oddziaływanie.

Mimo ogromnego rozmachu akcji wielu ludzi zdecydowało się pójść do pracy z obawy Czytaj więcej [ ( http://static1.money.pl/i/h/124/m161148.jpg ) ] (http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/hiszpania;sparalizowana;protestami,231,0,1028839.html) *Kraj sparaliżowany. Znowu protesty, bo... * Ludzie boją się większego bezrobocia, ale czy może być jeszcze gorzej? przed natychmiastową utratą zatrudnienia, nieprzedłużeniem czasowej umowy czy potrąceniem z pensji kwoty średnio 100 euro za udział w strajku.

Wskazywano też, że centrale UGT i CCOO zrzeszają niespełna piątą część osób zatrudnionych w Hiszpanii, przez co zdaniem wielu nie reprezentują interesów większości pracowników. _ Wielu ludzi uważa wręcz, że związki zawodowe częściowo ponoszą winę za nieelastyczny rynek pracy i brak konkurencyjności _ - wskazuje politolog David Bach cytowany przez Reutera.

Z powodu strajku w Madrycie kursowała tylko jedna trzecia autobusów i pociągów metra. W całym kraju wyjechało 30 proc. pociągów regionalnych i 20 proc. pociągów krajowych.

Odwołano większość lotów krajowych i europejskich, jednak kursy długodystansowe utrzymano. Linie lotnicze Iberia, Air Nostrum i Vueling odwołały ok. 60 proc. lotów.

Szpitale i przychodnie pracowały jak w dniu świątecznym, a kilka kanałów telewizyjnych przerwało nadawanie programu.

Strajk odczuli też turyści chcący odwiedzić XIV-wieczny kompleks pałacowy Alhambra w Grenadzie czy barcelońskie muzeum Pabla Picassa, które w czwartek z powodu protestu były zamknięte.

Związkowcy podali, że praca stanęła całkowicie w hiszpańskich zakładach General Motors, Renault czy produkujących stal koncernów ArcelorMittal i Acerinox.

Rząd zapewnił, że mimo protestów będzie kontynuował reformy. _ Plan reform jest nie do powstrzymania _ - zapowiedziała minister pracy Fatima Banez.

Przyjęte w lutym przez prawicowy rząd Mariano Rajoya zmiany mają na celu znaczne uelastycznienie i uproszczenie praw pracowniczych, co w dalszej perspektywie ma ułatwić tworzenie nowych miejsc pracy.

Nowe przepisy przewidują m.in. obniżenie kosztów zwolnień, wprowadzenie nowej formy czasowych umów o pracę - zawieranych najdłużej na rok, ułatwienie zwolnień pracowników, także grupowych.

Związki zawodowe i partie lewicowe sprzeciwiają się reformie, twierdząc, że nadmiernie ogranicza prawa pracownicze i daje zbyt wiele przywilejów pracodawcom.

Hiszpania obecnie niebezpiecznie zbliża się do drugiej już recesji od 2009 roku, a zdaniem części ekspertów co najmniej milion osób zasili w tym roku rzeszę bezrobotnych. Obecnie wskaźnik bezrobocia w Hiszpanii wynosi 23 proc., a wśród osób poniżej 25. roku życia - blisko 50 proc.

Czytaj więcej o problemach Hiszpanów w Money.pl
[ ( http://static1.money.pl/i/h/4/t207364.jpg ) ] (http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/manifestacje;w;hiszpanii;przeciwko;reformie;rynku;pracy,252,0,1043452.html) Miliony wyszły na ulice. Nie chcą reform Tylko w Madrycie protestuje 500 tysięcy osób. To dopiero próba sił przed strajkiem generalnym. _ Ta ustawa jest bezużyteczna, nieefektywna, niesprawiedliwa _ - grzmią demonstranci.
[ ( http://static1.money.pl/i/h/149/t90773.jpg ) ] (http://manager.money.pl/news/artykul/kryzys;w;hiszpanii;uaktywnil;kobiety,231,0,1042151.html) Tam kobiety lepiej radzą sobie z kryzysem Kobiety w Hiszpanii coraz częściej zakładają firmy, wzrasta też ich aktywność zawodowa.
[ ( http://static1.money.pl/i/h/176/t45488.jpg ) ] (http://www.money.pl/gospodarka/unia-europejska/wiadomosci/artykul/hiszpania;na;skraju;recesji;w;niedziele;wybory,186,0,966330.html) Tydzień przed wyborami są na skraju recesji Bezrobocie w Hiszpanii jest obecnie największe w strefie euro i wynosi ponad 21 proc. To efekt kryzysu, wywołanego wybuchem bańki na rynku nieruchomości i krachu w budownictwie.
Tagi: strajki w hiszpanii, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, unia, fundusze unijne, gospodarka światowa, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz