Notowania

wiadomości
07.09.2010 12:18

Marne szanse na zmianę liczenia długu

Najbardziej przeciwne zmianie są Niemcy, chce tego 9 krajów, między innymi Polska.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Psdphotography/iStockphoto)

*Postulat zmiany metodologii liczenia długu publicznego tak, by uwzględnić koszty przeprowadzonej reformy emerytalnej o co wystąpiło 9 państw UE, w tym Polska, nie zyskał aprobaty pozostałych partnerów UE. Przeciwne są przede wszystkim Niemcy. *

_ - Rozumiemy polski problem. Ale jest obawa, że jeśli zgodzimy się teraz na zmianę metodologii liczenia długu, to to uruchomi lawinę nowych postulatów od innych państw UE _ - powiedział jeden z niemieckich dyplomatów podczas trwającego w Brukseli posiedzenia ministrów finansów _ 27 _.

Postulat dziewięciu państw, które we wspólnym liście wystąpiły w połowie sierpnia o zmianę metodologii liczenia długu, był poruszony wczoraj na posiedzeniu tzw. grupy taks force (także w formacie ministrów finansów) na temat wzmocnienia dyscypliny budżetowej i zarządzania gospodarczego UE.

_ - Nie było wielkiej debaty na ten temat, ale szanse są raczej marne, bo potrzebna jest zgoda wszystkich 27 państw. A specjalnie nikt, poza dziewiątką, się do tego nie pali. Najbardziej przeciwne są Niemcy _ - potwierdzają informatorzy unijni. Źródła wyjaśniły, że zmiana metodologii tylko dla _ 9 _ spowodowałaby, że _ dane przestałyby być porównywalne _ wśród 27 krajów UE. Ponadto jest obawa, że jeśli zgodzimy się w sprawie wydatków emerytalnych, to potem jakiś kraj poprosi np. o wyłączenie z długu wydatków np. na obronę.

Ale dyskusja w sprawie długu publicznego będzie kontynuowana na forum task force, której prace mają zakończyć się przyjęciem wniosków do końca października.

Wspólny list w sprawie zmiany metodologii liczenia długu wysłało do kierującego pracami grupy task force przewodniczącego Rady Europejskiej Hermana Van Rompuya oraz do Komisji Europejskiej 9 krajów: Bułgaria, Czechy, Węgry, Łotwa, Litwa, Polska, Rumunia, Słowacja i Szwecja.

Według polskiego ministerstwa finansów, obecna unijna metodologia liczenia długu jest krzywdząca dla krajów, które - tak jak Polska - w 1999 roku przeprowadziły reformę systemu emerytalnego. Gdyby nie reforma, dług publiczny wyniósłby w Polsce 40 proc. PKB i bylibyśmy w pierwszej piątce krajów UE z najniższym długiem - uważa MF. Te kraje, które przeprowadziły reformę systemu emerytalnego (w efekcie czego ujawniły dodatkową część długu) już teraz pokazują część przyszłych zobowiązań wobec emerytów, mają wyższy dług i większe koszty jego obsługi, a tym samym większy deficyt.

W ramach grupy Van Rompuya, Polska chce przekonywać partnerów europejskich, że część długu, która wynika z reformy emerytalnej, jest długiem, który nas odciąża i w przyszłości nie będzie już ponoszony.

Rozważana jest też koncepcja, by wykazywać nie tylko dług jawny, ale i _ niejawny _, czy _ ukryty _ - czyli w przypadku krajów, które nie zreformowały swojego systemu emerytalnego - także przyszłe zobowiązania wobec emerytów. Tak, by móc porównać w sprawiedliwy sposób sytuację krajów, które nie przeprowadziły reformy emerytalnej i tych, które taki krok podjęły.

* **ZOBACZ TAKŻE:**
* [ Boni o OFE: To oszczędności, a nie **dług** ]( http://news.money.pl/artykul/boni;o;ofe;to;oszczednosci;a;nie;dlug,67,0,648259.html )
* [ Rząd: Bruksela krzywdzi nas obliczając nasz **dług** ]( http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/rzad;bruksela;krzywdzi;nas;obliczajac;nasz;dlug,161,0,655265.html )
* **[ Wiadomości z kraju i ze świata na Twojej stronie internetowej ]( http://www.money.pl/webmaster/do_pobrania/artykuly/ ) **
Tagi: wiadomości, wiadmomości, gospodarka, unia, fundusze unijne, gospodarka światowa, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz