Notowania

francja
01.10.2012 13:39

Rząd we Francji ma coraz gorszą reputację?

Francuskie gazety podkreślają, że wczorajsze protesty to pierwsze uliczne manifestacje na masową skalę od objęcia rządów przez obecnego prezydenta.

Podziel się
Dodaj komentarz
(SALOM-GOMIS SEBASTIEN/SIPA/EAST NEWS)

Rządzącym we Francji socjalistom, wdrażającym politykę drastycznych oszczędności, zagraża coraz większy gniew zniecierpliwionych Francuzów - pisze francuska prasa w dzień po manifestacjach w Paryżu przeciw polityce rygoru budżetowego w Europie.

Na zdjęciu premier Francji Jean-Marc Ayrault

Według lewicowego _ Liberation _ wczorajsze manifestacje przeciw polityce oszczędności w krajach strefy euro, w tym niezwykle rygorystycznemu projektowi francuskiego budżetu na przyszły rok, nie były tylko protestem przeciw _ Europie oszczędności _ i w szczególności paktowi fiskalnemu, ale także wyraźnym znakiem sprzeciwu wobec działań rządzących we Francji od wiosny socjalistów.

_ Na swój bardziej stonowany sposób było to "nie" dla polityki prowadzonej przez (prezydenta) Francois Hollande'a od momentu jego zwycięstwa w wyborach _ w maju br. - dodaje bliski w poglądach socjalistom dziennik.

_ Liberation _ zaznacza, że wczorajsze protesty w Paryżu, które zgromadziły kilkadziesiąt tysięcy osób, zorganizował radykalny Front Lewicy, kierowany przez popularnego byłego kandydata na prezydenta Jean-Luca Melenchona. Gazeta dodaje jednak, że niezadowolenie z zapaści gospodarczej _ z pewnością znajdzie odzew poza zastępami Frontu Lewicy _, w miarę jak Francuzi coraz mocniej będą odczuwać politykę zaciskania pasa.

Inne francuskie gazety podkreślają, że wczorajsze protesty to pierwsze uliczne manifestacje na masową skalę od objęcia rządów przez obecnego prezydenta.

_ To czerwona kartka pokazana rządowi _, _ pierwszy sygnał alarmowy _ dla Hollande'a i rządu Jean-Marca Ayrault - wskazują tytuły mediów nad Sekwaną.

Prawicowe _ Le Figaro _ skupia się z kolei w swoim komentarzu na wyrzeczeniach, które przewiduje bezprecedensowy pod względem rygoru projekt budżetu na 2013 rok. Gazeta zauważa, że sam minister ds. budżetu Jerome Cahuzac publicznie przyznał, że jego rodaków czekają teraz _ dwa trudne albo bardzo trudne lata _.

Według gazety zaciskanie pasa - wbrew zapowiedziom lewicowego rządu - nie dotknie tylko bogatych i klasy średniej. _ Le Figaro _ zauważa, że projekt budżetu przewiduje oprócz cięć w wydatkach publicznych także zwiększenie obciążeń fiskalnych o 20 mld euro, którymi obłożone będą gospodarstwa domowe i przedsiębiorstwa.

Zdaniem dziennika walka o obniżenie za wszelką cenę deficytu państwa do 3 proc. PKB w 2013 roku grozi zupełnym zastojem francuskiej gospodarki. - _ Czy ekonomiści, którzy ostrzegają od wielu tygodni przed ryzykiem recesji przy takiej polityce gospodarczej, zostali wysłuchani (przez socjalistyczny rząd)? _ - pyta sceptycznie _ Le Figaro _.

Ogłoszony 28 września francuski projekt ustawy budżetowej zakłada zmniejszenie w 2013 roku deficytu do 3 proc. PKB z obecnych 4,5 proc., co oznacza osiągnięcie oszczędności w wysokości 36,9 mld euro.

Czytaj więcej w Money.pl
Protesty w Hiszpanii. Nie tylko oszczędności W Hiszpanii kolejny dzień manifestacji. Największe zwołano w centrum kraju i Galicji - prowincji sąsiadującej z Portugalią.
75-proc. podatek pomoże w walce z kryzysem? _ - To będzie najtrudniejszy budżet od 30 lat _ - tak o projekcie francuskiego budżetu mówi prezydent Francois Hollande.
Pakt fiskalny ich przeraził. Protestują Tysiące osób demonstrowało na ulicach stolicy. - _ To manifestacja sprzeciwu wobec polityki oszczędności - _podkreślał jeden z polityków lewicy.
Tagi: francja, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, unia, fundusze unijne, gospodarka światowa
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz