Notowania

Strach na rynku. Wszyscy zapłacimy: podatki, kredyty...

Frank szwajcarski rekordowo drogi. Indeksy giełd osuwają się w dół. Wszystko przez obawy o wypłacalność Włoch.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Alessio85/CC/flickr)

Długi Włoch przekraczają już 120 procent ich PKB. Bankructwo tego kraju oznaczałoby potężną panikę na rynkach i w rezultacie koniec strefy euro. By pomóc Włochom, Unia Europejska może jednak potrzebować nawet 600 miliardów euro. Tych pieniędzy na razie nie ma.

Frank szwajcarski pobił wczoraj kolejny rekord. Umocnił się o ponad 2 procent i sięgnął poziomu 3,40 złotego. A to nie koniec, bo dziś wciąż drożeje. Inwestorzy w Europie gwałtownie wyprzedawali też akcje. Główne indeksy na większości parkietów kontynentu traciły po 2, a nawet 4 procent.

ZOBACZ, JAK ZMIENIAŁ SIĘ KURS FRANKA W OSTATNIM TYGODNIU

Powodem tak dużego niepokoju stała się informacja, że z włoskiego rządu odejdzie minister gospodarki, który jest zwolennikiem poważnych reform finansów publicznych, ale ostatnio ostro starł się z premierem Silvio Berlusconim [na zdjęciu]. A to dla inwestorów sygnał, że Włochy będą kolejnym krajem, który może potrzebować finansowej pomocy.

- _ Sytuacja na rynku jest bardzo nerwowa. Plotki na temat Włoch to naprawdę duży kaliber. Widać to po franku szwajcarskim, do którego inwestorzy uciekają, bo to w tej chwili jedyna bezpieczna waluta _ - przyznaje Marek Rogalski, analityk z DM BOŚ.

Nawet 600 miliardów euro dla Włoch?

W ostatnich dniach na włoskiej giełdzie doszło do gwałtownej przeceny akcji zwłaszcza spółek finansowych. W skali miesiąca grupujący je indeks stracił prawie 15 procent, podczas gdy główny wskaźnik dla całego rynku poszedł w tym czasie w dół o połowę mniej. Inwestorzy odwracają się też od włoskich obligacji, co skutkuje gwałtownym wzrostem ich rentowności.

[ ( http://static1.money.pl/i/h/117/t136821.jpg ) ] (http://www.money.pl/archiwum/mikrofon/artykul/bugaj;maja;dramatyczny;klopot;my;mozemy;skorzystac,216,0,870872.html) Bugaj: Mają dramatyczny kłopot. Możemy skorzystać

- _ Inwestorzy panikują, bo bankructwo Włoch doprowadzi do upadku wielu banków _ – podkreśla prof. Krzysztof Rybiński, były wiceprezes NBP. - _ Mówiąc wprost, żarty się skończyły. Kłopoty Włoch to nie skala Grecji, w skali całej Unii Europejskiej sytuacja jest o wiele poważniejsza _ - zaznacza.

Problemy finansowe Włoch były wczoraj jednym z tematów pilnego spotkania ministrów finansów z krajów strefy euro. Nieoficjalnie, jak podał dziennik _ Die Welt _, politycy przyznają, że w najgorszym scenariuszu Włosi mogą potrzebować astronomicznej kwoty 600 miliardów euro. To aż o 160 miliardów euro więcej niż wynosi cały budżet, który Unia ma w tej chwili na pomoc dla zadłużonych krajów. A warto pamiętać, że z tych funduszy korzystają już Grecja, Irlandia i Portugalia.

- _ Unia takich pieniędzy po prostu nie ma. Jeżeli dojdzie do kryzysu we Włoszech, to cała strefa euro znajdzie się w tarapatach, których efektów w tej chwili nie sposób przewidzieć _ – mówi prof. Rybiński w rozmowie z Money.pl.

Wtóruje mu Mateusz Szczurek, główny ekonomista ING Banku. - _ W najbardziej pesymistycznym scenariuszu mielibyśmy do czynienia z końcem strefy euro _ - przyznaje Mateusz Szczurek. Uspokaja jednak, że sami Włosi, jak również Unia Europejska zrobią wszystko, żeby nie dopuścić do takiej sytuacji.

[ ( http://static1.money.pl/i/h/58/t75322.jpg ) ] (http://www.money.pl/gospodarka/unia-europejska/wiadomosci/artykul/lagarde;nie;bede;poblazliwa;dla;europy,217,0,860121.html) Lagarde: Nie będę pobłażliwa dla Europy
Zadanie może być jednak niezwykle trudne, bo włoska gospodarka jest trzecią pod względem wielkości w strefie euro. Do tego rosnącemu długowi publicznemu, który przekracza już 120 procent PKB, nie towarzyszy wysoki wzrost gospodarczy. W tym roku jego dynamika nie przekroczy 0,8 procent, a w przyszłym wyniesie jeden procent.

- _ Pozytywnym zjawiskiem jest jednak to, że za wysokimi długami we Włoszech idzie wysoki poziom oszczędności ludzi i firm. A to powoduje, że banki mają na razie z czego finansować rządowe obligacje _ - tłumaczy Mateusz Szczurek. - _ Zwrócenie się po pomoc do instytucji unijnych byłoby więc ostatecznością _ - uważa ekonomista.

Na drugiej stronie przeczytasz, jakie dokładnie długi mają wszystkie kraje w Europie i jak kryzys w strefie euro odbije się na naszych kieszeniach

Włosi niekoniecznie ostatni w kolejce po pomoc

Jeżeli spojrzymy na poziom długu publicznego w krajach europejskich, to okaże się, że Włochy, po Grecji, Irlandii i Portugalii, wcale nie muszą być ostatnim krajem, który będzie potrzebował pomocy. We wszystkich tych państwach relacja długu do PKB przekracza 100 procent.

Kilka krajów również zmierza jednak w stronę tej granicy. W Belgii wartość długu publicznego przekracza już 96 procent PKB i pojawiają się głosy, że również ten kraj może wpaść w poważne tarapaty finansowe. Z kolei w Wielkiej Brytanii wynosi blisko 90 procent.

Źródło: Money.pl na podstawie danych i prognoz DB Research, MFW, OECD

W porównaniu do tych krajów sytuacja Polski wcale nie wygląda najgorzej, chociaż wahamy się na ustawowej granicy tzw. drugiego progu, czyli 55 procent PKB. Jak podkreślają ekonomiści, nie jest to jednak powód do radości, bo dotychczasowe rządy nie zdecydowały się do tej pory na poważne reformy, co w rezultacie będzie prowadzić do ciągłego zwiększania długu publicznego. A to odbije się na naszych kieszeniach

Wyższe [podatki](https://www.money.pl/podatki/) i droższe kredyty

Ekonomiści są zdania, że zadłużanie się europejskich krajów nie może trwać w nieskończoność. - _ Polska nie jest wyjątkiem. Podobnie jak w innych krajach prędzej czy później będzie musiało skończyć się na gwałtownych cięciach wydatków i znacznym podniesieniu podatków _ - mówi prof. Krzysztof Rybiński.

[ ( http://static1.money.pl/i/h/120/t127864.jpg ) ] (http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/grecy;i;amerykanie;trzesa;gieldami;co;na;to;gpw,82,0,852818.html) Grecy i Amerykanie trzęsą giełdami. Co na to GPW?
Zanim tak się jednak stanie za kryzys w strefie euro w pierwszej kolejności zapłacą posiadacze kredytów w walutach obcych. Wczoraj frank przekroczył kolejny rekord sięgając poziomu 3,40 złotego. A to nie koniec. Już przed prawie miesiącem *Money.pl *prognozował, że szwajcarska waluta będzie się dalej umacniać i może dojść do poziomu 3,50 złotego.

Według Money.pl, osoby, które spłacają kredyty we frankach szwajcarskich są dzisiaj w gorszej sytuacji niż podczas poprzedniego rekordu kursowego szwajcarskiej waluty na początku 2009 roku. Wówczas bowiem zarówno dolar jak i euro były dużo silniejsze fundamentalnie, co oznacza, że miały większą szansę na mocniejsze odbicie.

Teraz sytuacja wygląda zupełnie inaczej, bo na kłopoty strefy euro nakłada się zła sytuacja gospodarcza w USA. Do tego niepokój wzbudza ciągły brak porozumienia w sprawie dalszego zadłużania się przez USA. Dług publiczny USA przekroczył już barierę 14 bilionów dolarów i bez porozumienia prezydenta z Kongresem kraj już na początku sierpnia może stać się niewypłacalny. Pocieszeniem dla kredytobiorców może być jedynie to, że na razie stopy procentowe w Szwajcarii pozostają na niskim poziomie, co w pewnym stopniu ogranicza wzrost rat comiesięcznych zobowiązań.

Czytaj w Money.pl
[ ( http://static1.money.pl/i/h/108/t94060.jpg ) ] (http://news.money.pl/artykul/rostowski;zaproszony;do;rozmow;o;grecji,162,0,869794.html) Rostowski zaproszony do rozmów o Grecji Minister finansów w poniedziałek weźmie udział w spotkaniu tzw. eurogrupy. Szefowie resortów finansów będą omawiać szczegóły pomocy dla pogrążonej w kryzysie Grecji.
[ ( http://static1.money.pl/i/h/105/t86633.jpg ) ] (http://www.money.pl/gospodarka/unia-europejska/wiadomosci/artykul/glupie;kryteria;z;maastricht;czas;je;zmienic,87,0,838999.html) "Głupie kryteria z Maastricht. Czas je zmienić" Znany profesor z London School of Economics i były doradca Banku Anglii krytykuje politykę krajów strefy euro
[ ( http://static1.money.pl/i/h/200/t98248.jpg ) ] (http://www.money.pl/gospodarka/unia-europejska/wiadomosci/artykul/pojda;sladem;grecji;kryzysowe;rozmowy;w;brukseli,227,0,870627.html) Pójdą śladem Grecji? Kryzysowe rozmowy w Brukseli Szef Rady Europejskiej Herman Van Rompuy zwołał spotkanie ministrów finansów eurozony.
[ ( http://static1.money.pl/i/h/189/t127677.jpg ) ] (http://www.money.pl/archiwum/mikrofon/artykul/rybinski;agencje;ratingowe;sa;malo;uzyteczne,116,0,869748.html) Rybiński: Agencje ratingowe są mało użyteczne Czasem nawet bezużyteczne. Inwestorzy powinni mniej polegać na ratingach.
Tagi: druga fala kryzysu, włochy, giełda, kraj, raport, raporty, unia, wiadomości, gospodarka, porady, kryzys, najważniejsze, gospodarka polska, fundusze unijne, gospodarka światowa
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz