Notowania

pkb
12.05.2012 08:30

Wzrost gospodarczy Unii Europejskiej. Te metody są stare

Co może zrobić Europa, by wywołać wzrost? Uczciwa odpowiedź brzmi: raczej niewiele.

Podziel się
Dodaj komentarz
(materiały prasowe Fiat)

*Receptą na wzrost gospodarczy UE są dalsze oszczędności, reforma rynków pracy w krajach południa i inwestycje infrastrukturalne w Niemczech - uważa Daniel Gros z Centrum Studiów nad Polityką Europejską. Tymczasem UE chwyta się metod sprzed 15 lat - dodaje. *

_ Co może zrobić Europa, by wywołać wzrost? Uczciwa odpowiedź brzmi: raczej niewiele. Główne elementy strategii wzrostu, o jakiej debatują dziś liderzy europejscy są faktycznie takie same, jak w latach 1996-97: reformy rynku pracy, wzmocnienie rynku wewnętrznego, więcej funduszy dla Europejskiego Banku Inwestycyjnego (EBI) na pożyczki dla małych i średnich przedsiębiorstw oraz więcej środków na inwestycje infrastrukturalne w biedniejszych krajach członkowskich. (...) Jednak okoliczności dzisiejsze są zupełnie odmienne _ - pisze szef CEPS w najnowszym wydaniu brukselskiego tygodnika _ European Voice _.

Przypomina, że EBI udziela pożyczek na podstawie gwarancji rządowych, tymczasem rządów na południu Europy nie stać już dzisiaj na dalsze obciążenia. Poza tym, EIB _ wbrew rozpowszechnionemu błędnemu przekonaniu _ nie może udzielać bezpośrednio pożyczek małym i średnim firmom. _ Może tylko dostarczać funduszy wielkim bankom na takie pożyczki _ - wskazuje. Aby więc EBI pomógł w tworzeniu wzrostu gospodarczego, jego model biznesowy _ musiałby być radykalnie zmieniony _ - argumentuje Gros.

_ Mówi się także o Planie Marshalla dla Europy Południowej. Przed 15 laty rzeczywiście potrzebowała ona lepszej infrastruktury, ale od tego czasu (...) przeszła dekadę dość znacznych inwestycji; (...) w rezultacie ma dzisiaj zadowalającą infrastrukturę _ - wskazuje dyrektor CEPS.

_ Inwestycje miałyby większy sens w Niemczech _ - kontynuuje - _ bo wydatki na infrastrukturę są w tym kraju anemiczne, na poziomie 1,6 proc. PKB - dwukrotnie mniej niż w Hiszpanii _. Gros przekonuje, że biorąc pod uwagę wysokie zatrudnienie w Niemczech, inwestycje _ przyciągnęłyby zapewne bezrobotnych robotników z Hiszpanii, przyczyniając się do tak potrzebnego złagodzenia nierówności wewnątrz strefy euro _.

Przyznaje, że takie rozwiązanie jest mało realne z powodu oporu w Niemczech przed wydatkami na wielkie projekty infrastrukturalne i faktu, że decydują o nich władze lokalne i regionalne.

Dyrektor CEPS dodaje zarazem, że inwestować w infrastrukturę mogłyby prócz Niemiec także inne kraje o dobrych notowaniach gospodarczych, jak np. Holandia. Niemcy zaś - postuluje - mogłyby otworzyć rynek usług dla pracowników z południa Europy. To pomogłoby znaleźć pracę wykształconej młodzieży z Hiszpanii czy Włoch, która ma do wyboru jedynie bezrobocie lub emigrację - podsumowuje analityk.

Czytaj więcej o gospodarce Unii Europejskiej w Money.pl
Polska liderem Europy. Ale gorzej niż w tym roku Komisja Europejska opublikowała prognozy gospodarcze dla Europy na najbliższe dwa lata.
Nowy tygrys UE, rozwijają się najszybciej PKB kraju wzrósł znacznie bardziej niż oczekiwali analitycy i rząd w Rydze.
Rostowski: Leszku, ściągnij licznik długu _ Licznik nie ma już sensu _- napisał minister finansów w liście otwartym do Leszka Balcerowicza.
Tagi: pkb, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, unia, fundusze unijne, gospodarka światowa, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz