Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

USA. Blisko 4 mln miejsc pracy "utraconych bezpowrotnie"

Nadzieje na to, że sytuacja gospodarcza w USA się unormuje i firmy ponownie zaczną zatrudniać, okazały się płonne. Fale zwolnień zapowiadają giganci, a teraz i tak mamy dopiero przedsmak tego, co jeszcze się na rynku może wydarzyć.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Pixabay)
Amerykańcy analitycy nie mają wątpliwości: o wielu miejscach pracy można mówić, że są utracone na dobre

Według danych Biura Statystyki Pracy, liczba bezrobotnych uznanych za trwale tracących pracę wzrosła we wrześniu o 345 tys., osiągając najwyższy od siedmiu lat poziom 3,8 mln - informuje CNN.

O ile więc jeszcze kilka miesięcy temu optymistycznie zakładano, że załamanie na rynku pracy będzie tymczasowe, teraz wydaje się to mało prawdopodobne. Firmy, które zamknęły się wiele tygodni temu, wcale nie przygotowują się do ponownego otwarcia. Znikają za to kolejne.

Departament Pracy szacuje, że odsetek trwale bezrobotnych wzrósł we wrześniu do 35,6 punkty proc., w porównaniu z zaledwie 11,1 pkt proc. w kwietniu.

Kryzys będzie się pogłębiał? "PKB wzrośnie, gorzej z miejscami pracy"

Jakieś dobre wiadomości? Mimo wszystko – są. ​​Stany Zjednoczone i tak "odzyskały" już ponad połowę miejsc pracy utraconych podczas pandemii. Tylko we wrześniu ponownie otwarto 661 tys. miejsc pracy.

Nie przysłania to jednak ogólnego obrazu, który maluje się w ciemnych barwach. Ożywienie na rynku pracy traci impet, ponieważ, jak to malowniczo opisuje CNN, "nisko zawieszony owoc został już zerwany wraz z początkowym ponownym otwarciem gospodarki". Jednym słowem: co się miało ponownie otworzyć, już się otworzyło.

Na więcej nie ma co liczyć.

Liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych wyniosła 837 tys. w USA

- Łatwa część ożywienia na rynku pracy jest już w dużej mierze za nami - napisał w piątkowym komunikacie Brian Coulton, główny ekonomista Fitch Ratings.

Zwalniają i osiedlowe restauracje, i średnie firmy. Co najgorsze, bez redukcji zatrudnienia nie pociągną też korporacje. W ciągu ostatnich kilku tygodni duże firmy, w tym Disney, gigant ubezpieczeniowy AllState i Raytheon Technologies, ogłosiły tysiące zwolnień. Goldman Sachs uniknął zwolnień w pierwszych miesiącach pandemii, ale teraz przyznaje, że bardziej odwlekać się tego nie da.

Czwartek był chyba najgorszym dniem zwolnień w historii lotnictwa. Po tym, jak nie udało się uzyskać większej pomocy federalnej, American Airlines i United Airlines ogłosiły plany redukcji łącznie 32 tys. miejsc pracy.

Seema Shah, główny strateg w Principal Global Investors przewiduje, że od największej fali zwolnień dzieli Amerykę kilkanaście tygodni. Jego zdaniem czwarty kwartał tego roku ma przynieść jeszcze bardziej niepokojącą liczbę informacji o zwolnieniach.

Koronawirus w Białym Domu niepokoi inwestorów giełdowych.
Donald Trump ma koronawirusa. Na giełdach nerwowo i akcje spadają

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
04-10-2020

iterJankeska ideologia demokratury zniszczyła naszą cywilizację...

04-10-2020

TakChińska wizja demokracji niszczy świat.

04-10-2020

aidamusza byc masowe szczepienia bo inaczej nigdy sie to nie skonczy, ten rok juz jest stracony dla gospodarki ludzie patrza na nastepny rok moze bedzie … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (9)