Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na
oprac. Izabela Trzaska
|

Nowe prawo wodne. Są poprawki. Chodzi o opłaty za wodę

3
Podziel się:

Wprowadzenie opłat za usługi wodne nie może stanowić podstawy do zmiany taryf za dostarczenie wody oraz za odbiór ścieków od mieszkańców w 2018 i 2019 r. - stanowi jedna z poprawek, jakie w środę zaproponowały senackie komisje do Prawa wodnego.

Nowe prawo wodne. Są poprawki. Chodzi o opłaty za wodę
(Pixabay.com/Domena publiczna)

Połączone senackie komisje środowiska, rolnictwa oraz samorządu terytorialnego rozpatrywały w środę uchwalone we wtorek przez Sejm nowe Prawo wodne.

Podczas posiedzenia senatorowie PiS zgłosili osiem poprawek, które głównie dotyczyły kwestii opłat za wodę. Zyskały one pozytywną rekomendację połączonych komisji.

Jedna z nich "usztywnia" opłaty, jakie mieszkańcy będą płacić za dostarczenie im wody lub odprowadzenie ścieków przez przedsiębiorstwa wodno-kanalizacyjne.

Poprawka ta stanowi - jak tłumaczył wiceminister środowiska Mariusz Gajda - że "wprowadzenie opłat za usługi wodne nie może stanowić podstawy do zmiany taryf, o których mowa w przepisach ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków określonych na rok 2018 i 2019".

Zobacz także: Prawo wodne. Wyższe rachunki za wodę

Senatorowie chcą też obniżenia możliwej maksymalnej opłaty, jaką można pobierać za dostarczenie wody i odprowadzenie ścieków od mieszkańców.

Kolejna ze zmian zaproponowanych przez senatorów, pozwoli na zwolnienie z opłaty rocznej gruntów pokrytych wodami, które znajdują się w użytkowaniu jednostek samorządu terytorialnego i są przekazywane np. klubom sportowym czy osobom, które amatorsko łowią ryby. Takie zwolnienie będzie możliwe, o ile taka infrastruktura, np. pomosty będzie ogólnodostępna.

Komisje senackie zaproponowały ponadto, by obniżyć maksymalne opłaty do celów rolniczych na potrzeby zaopatrzenia w wodę ludzi i zwierząt gospodarczych. Chodzi m.in. o pobór wody wykorzystywanej później do pojenia zwierząt gospodarskich.

Senatorowie chcą też obniżyć opłaty, jakie trzeba będzie uiścić za wydanie pozwolenia wodnoprawnego.

Premier Beata Szydło zapewniła we wtorek w Sejmie, że po zmianie przepisów "ceny wody nie wzrosną". Dodała, że tak jak zadeklarowała na poprzednim posiedzeniu Sejmu, "po przeanalizowaniu tego projektu ustawy i po przeanalizowaniu go jeszcze pod tym kątem, żeby zabezpieczyć przed możliwością ewentualnie jakichś podwyżek niekontrolowanych cen wody, zostaną zgłoszone w Senacie odpowiednie poprawki".

Posłowie opozycji PO, Nowoczesnej, PSL i Kukiz'15 przekonywali, że nowe prawo to de facto nowy podatek wodny, jaki zostanie nałożony na wszystkich, tzn. mieszkańców, przedsiębiorstwa, przemysł, energetykę czy rolnictwo. Według nich o przyszłych podwyżkach ma świadczyć fakt, że przychody nowej instytucji "Wód Polskich" sięgać będą kilku miliardów złotych rocznie.

Minister środowiska Jan Szyszko ripostował, że za czasów rządów koalicji PO-PSL woda zdrożała o 70 proc. Według informacji przedstawionej na profilu twitterowym ministerstwa, w 2008 roku średnia cena za wodę dla czteroosobowej rodziny wynosiła 860 zł, a w 2015 r. było to już 1460 zł.

wiadomości
gospodarka
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(3)
rolnik
6 lat temu
Premier Szydło zapewniała ,że za wodę ceny nie wzrosną - to zwykłe kłamstwo. Wszystkie studnie o głębokości powyżej 30 m wymagają pozwolenia wodnoprawnego - koszt dokumentów to bagatela około 15 tys.Woda zużyta na nawodnienia do 800 zł nie podlegaopłacie ale spróbuj nawadniać za 800 zł. za 1 kubik wody do podlewania 15 gr. do tego co roku kilka tysięcy zł na pełne badanie wody które składasz z ogromnym sprawozdaniem do Urzędu nie byle jakiego tylko do Marszałkowskiego . Paranoja zużywam wodę do podlewania roślin i wykonuję dziesiątki badań chemiczn7ych wody Ta dobra zakłamana zmiana wie jak po cichu uderzyć Polaków po kieszeni bo przecież za wodę zapłacimy wszyscy w cenie produktów rolnych i małe wyjaśnienie dyrektywy unijne nie nakładają cen za wodę w rolnictwie chodzi o gospodarkę wody w przemyśle a ceny to wymyślił rozmodlony Szyszko z Beatą Szydło . Wstyd dobra zmiana
Kloss
7 lat temu
Po tym okresie poniosą odpowiednio .Zagrywka !
Wojtek Warda
7 lat temu
Pis znowu kłamie i oszukuje Polaków