Notowania

afera taśmowa
25.06.2014 06:05

Afera taśmowa. Od 15 batalia w Sejmie. Czy opozycja obali Tuska?

Szykuje się wniosek o wotum zaufania dla rządu. Sprawdź, ile głosów potrzeba by skrócić kadencję parlamentu.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Piotr Blawicki/East News)

Donald Tusk przedstawi dziś posłom informację o podsłuchanych rozmowach polityków PO, w tym ministrów rządu. Opozycja oczekuje dymisji _ skompromitowanych ministrów. _ Zamierza też występować z własnymi inicjatywami politycznymi.

Informacja premiera Donalda Tuska w sprawie ujawnionych podsłuchów ma zostać przedstawiona o godzinie 15. Przewidziane są 10-minutowe wystąpienia klubów; posłowie będą mogli również zadawać pytania. Według marszałek Ewy Kopacz obrady mogą potrwać aż do godziny 2 w nocy.

Wniosek o informację złożył klub SLD po ujawnieniu pierwszych dwóch rozmów: szefa MSW Bartłomieja Sienkiewicza i prezesa NPB Marka Belki oraz byłego ministra transportu Sławomira Nowaka i byłego wiceministra finansów Andrzeja Parafianowicza. W uzasadnieniu wniosku wskazano, że urzędnicy państwowi, których rozmowy zostały nagrane, _ stawiali się ponad prawem ustalając w sposób pozaprawny zmiany w rządzie, w prawie oraz wyniki przyszłych wyborów _. W poniedziałek tygodnik _ Wprost _ opublikował kolejne stenogramy z rozmów polityków, m.in. szefa MSZ Radosława Sikorskiego i byłego ministra finansów Jacka Rostowskiego.

Upublicznienie rozmów doprowadziło do kryzysu politycznego. Opozycja żąda odwołania szefa MSW i szefa MSZ; PiS zapowiedziało złożenie wniosku o konstruktywne wotum nieufności wobec rządu i rozpoczęło już rozmowy z innymi ugrupowaniami sejmowymi, szukając dla niego poparcia. SLD zaapelował do premiera, aby zgłosił w Sejmie wniosek o wotum zaufania dla rządu, a Twój Ruch - złożył projekt uchwały o skrócenie kadencji Sejmu.

Propozycje opozycji wymagają zdobycia większości w Sejmie: 231 głosów w przypadku wotum nieufności dla rządu i 307 głosów w przypadku skrócenia kadencji parlamentu; Sejm udziela wotum zaufania Radzie Ministrów większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów: na sali sejmowej musi być co najmniej 230 posłów, a większość z nich musi zagłosować za wotum.

PiS liczy, że wniosek o konstruktywne wotum nieufności dla rządu poprą także posłowie koalicyjnego PSL. Jednak ludowcy podkreślają: PSL nie jest partią, która w chwilach trudnych _ opuszcza koalicjanta _. Wniosku PiS nie poprze SLD, oceniając, że jest on bez wartości. Sojusz chce, aby premier zgłosił w Sejmie wniosek o wotum zaufania dla rządu. Kluby opozycji nie poprą raczej wniosku Twojego Ruchu o skrócenie kadencji Sejmu.

To będzie pełna informacja w sprawie podsłuchów

Po wczorajszym spotkaniu koalicji liderów PO-PSL szef klubu ludowców Jan Bury poinformował, że premier ma dziś przekazać posłom _ pełną informację _ ws. podsłuchów. _ - Jeśli się okaże, że będą potrzebne wnioski personalne, to myślę, że pan premier nie będzie się wahał _ - dodał polityk PSL. Jego zdaniem w środę nie będzie jednak _ żadnej dymisji _, choć padną _ dość jednoznaczne słowa premiera _ i _ istotne informacje _.

Szef klubu PO Rafał Grupiński podkreśla, że premier przedstawi ocenę własną sytuacji oraz opisze konsekwencje tego, co się wydarzyło. Jak zaznaczył, konsekwencje te dotyczą zarówno polskiej sceny politycznej, ale mają też wydźwięk międzynarodowy.

Zdaniem Grupińskiego, premier podkreśli też, że - niezależnie od zastrzeżeń co do stylu nagranych rozmów czy używanego w nich języka - prokuratura uznała za zasadne wszcząć śledztwo w sprawie treści jednej z nich. Chodzi o rozmowę Andrzeja Parafianowicza, który miał mówić Sławomirowi Nowakowi, że użył swych wpływów do zablokowania kontroli skarbowej u żony Nowaka. Po publikacjach Nowak zrezygnował z członkostwa w PO, a Rada Nadzorcza PGNiG zawiesiła w czynnościach Parafianowicza - wiceprezesa spółki ds. korporacyjnych.

Stanisław Żelichowski (PSL) podkreślił, że jego partia _ zachowuje się w całej tej sprawie rozsądnie i to zapewne się nie zmieni _. _ - Ja oczekuję, że premier wyjaśni po pierwsze, na jakim etapie jest śledztwo ws. tych, którzy podsłuchy montowali. Przydałby się jakiś uspokajający konkret, rozumiem, że premier ma jakąś wiedzę operacyjną _ - zaznaczył.

Żelichowski przypomniał, że jest już wieloletnim posłem i zaznaczył, że zdarzało mu się zapraszać osoby, którym przysługuje ochrona BOR - choćby i do restauracji - i zawsze obowiązywały pewne procedury. - _ Nam nie pozwalano siedzieć dwa razy w tym samym miejscu itd. I przydałoby się usłyszeć, co się z tymi procedurami stało, czy to politycy przegonili BOR, czy to się stało jakoś inaczej _ - zaznaczył polityk. Podkreślił, że dla niego kwestia personalnej odpowiedzialności jest drugorzędna i nie ma oczekiwań, by _ odwoływać tego czy owego ministra czy kogoś tam ze służb _.

"Tusk powinien co tydzień informować opozycję o przebiegu śledztwa"

Wicepremier Janusz Piechociński uważa, że premier Donald Tusk powinien co tydzień spotykać się także z opozycją i informować ją o przebiegu śledztwa w sprawie podsłuchów. Taką propozycję lider PSL złożył premierowi podczas wtorkowego spotkania.

_ - Dzisiaj premierowi proponowałem, aby w jutrzejszym wystąpieniu zasygnalizował możliwość cotygodniowego spotkania także z liderami opozycji parlamentarnej, żeby informować o przebiegu śledztwa, jeśli trzeba, w trybie utajnionym _ - mówił wczoraj wieczorem Piechociński w TVP Info.

Zdaniem Piechocińskiego w obecnym Sejmie dla koalicji PO-PSL _ nie ma alternatywy _. Dlatego gdyby do jesieni nie udało się wyjaśnić afery podsłuchowej, potrzebne będą przedterminowe wybory. _ - Jeśli nie będziemy mieli siły wewnątrz koalicji i wewnątrz rządu do końca wyjaśnić tej sprawy, wyciągnąć konsekwencji, wyciągnąć także personalnych wniosków, bolesnych, dotyczących ludzi, z którymi i mnie przyszło współpracować, doprowadzę do przedterminowych wyborów _ - zapowiedział prezes PSL.

Piechociński był też pytany, czy byłby gotów zostać premierem rządu technicznego. _ - Jak przyjdzie Donald Tusk i będzie to w imieniu większościowej koalicji, to wtedy będę rozważał tę propozycję. Jak to się pojawia jako publicystyka, to jestem zdystansowany, mówię: spoko. Tak samo jak jestem zdystansowany do pomysłów czy Waldemar Pawlak, czy Janusz Piechociński, a może znany i ceniony profesor, szef Polskiej Akademii Nauk mógłby być tym "zwieraczem" tej koalicji na czas zmian _ - powiedział lider PSL.

Opozycja ostro o premierze

Rzecznik SLD Dariusz Joński podkreśla, że premier ma Polakom dużo do wyjaśnienia, zarówno odnośnie funkcjonowania służb, bezpieczeństwa państwa, ale i stanów finansów publicznych czy polityki zagranicznej. Zaznaczył, że _ podstawowym oczekiwaniem _ Sojuszu jest, że premier zdymisjonuje lub zawiesi _ skompromitowanych ministrów _ SW i SZ.

Jego zdaniem, trudno sobie wyobrazić takie słowa premiera, które uspokoją opozycję. _ - Będziemy nadal rozważać, jak doprowadzić do dymisji rządu: wiemy, że nawet wśród posłów PO są tacy, którzy czują się bardzo źle w obecnej sytuacji i rozważają, czy nie doprowadzić do dymisji rządu _ - podkreślił Joński.

Również szef SLD Leszek Miller zapowiada, że Sojusz będzie się domagał, by premier poddał się procedurze wotum zaufania. Ocenił, że zapowiadany przez PiS wniosek ws. konstruktywnego wotum nieufności nie ma żadnej wartości. _ - Wszystkie głosy opozycji nie dają żadnych szans na przeprowadzenie konstruktywnego wotum nieufności. To wynika z prostej arytmetyki sejmowej _ - podkreślił.

Według wiceprezes PiS Beaty Szydło wystąpienie premiera ma na celu tylko _ zamiecenie afery pod dywan _. _ - Pan premier wyjdzie, powie, że polskie państwo jest zagrożone, że trzeba się jednoczyć, że nic się nie stało, że ktoś czyha na polski rząd etc. _ - podkreśliła Szydło. Zapowiedziała, że PiS na pewno zgłosi wniosek o konstruktywne wotum nieufności.

Zdaniem posłanki _ klucze do rozwiązania sprawy ma w ręku PSL _. _ - Jeżeli PSL nie chce firmować tej afery i jeżeli jest tak, jak mówi Piechociński, że są partią, która myśli o Polsce, a nie o własnych stołkach, to powinno przestać firmować tę koalicję, tylko stanąć po stronie konstruktywnego wotum nieufności _ - powiedziała Szydło. Według niej jest też możliwość poparcia tego wniosku przez część PO. W tym kontekście przypomniała głosowanie nad immunitetem b. szefa CBA Mariusza Kamińskiego (PiS).

Także szef klubu PiS Mariusz Błaszczak uważa, że konstruktywne wotum nieufności jest potencjalnie realne. _ - By je przeprowadzić wystarczy 231 głosów, a więc cała opozycja plus PSL. Wszystko zależy od tego, czy PSL poświęci swoje synekury w różnych agencjach i spółkach dla dobra Polski _ - mówił. Jego zdaniem propozycja TR skrócenia kadencji Sejmu jest nierealna. _ Jeszcze 50 posłów PO plus cały PSL musieliby zagłosować za tym _ - wskazał.

Wiceprezes SP Beata Kempa powiedziała, że od premiera oczekuje decyzji o dymisji ministrów Sienkiewicza i Sikorskiego. Jak dodała, jeśli premier będzie infantylnie tłumaczył _ swoich kolegów _ to znaczy, że sam powinien podać się do dymisji, bo nie rozumie wagi problemu. Powiedziała, że SP poprze wniosek PiS o konstruktywne wotum nieufności wobec rządu oraz ewentualny wniosek o samorozwiązanie Sejmu.

Szef Polski Razem Jarosław Gowin powiedział, że jedyną informacją, jakiej oczekuje od premiera, jest _ ta o dymisji rządu _. - _ Niestety nie możemy liczyć, że tak się stanie _ - powiedział. Według niego premier będzie _ szedł w zaparte _ i zamierza próbować przeczekać kryzys wokół rządu.

_ - Tego jednak przeczekać się nie da. Podobnie jak nie da się ustawić krytyków ekipy Tuska i w jednym rzędzie z obcą agenturą, co niewątpliwie spróbuje robić premier _ - dodał Gowin.

Poseł TR Łukasz Gibała powiedział, że oczekuje, że premier zdymisjonuje szefa MSW i ministra spraw zagranicznych, a także osoby, które odpowiadają za luki w ochronie najwyższych polskich urzędników. Chce także wyjaśnienia, czy opublikowane taśmy _ to tylko spisek kelnerów _, czy też miały z tym coś wspólnego obce służby. _ - Ale i to wszystko może nie wystarczyć, by uchronić rząd. Bo przecież to premier ponosi polityczną odpowiedzialność za działania swoich ministrów _ - zaznaczył.

Poparcie dla partii po ujawnieniu taśm. Duże przetasowanie

Afera taśmowa wstrząsnęła sceną polityczną. Aż 51 procent Polaków uważa, że powinny odbyć się przyśpieszone wybory do Sejmu, 36 proc. badanych jest przeciwnego zdania, a 13 proc. nie ma zdania w tej sprawie - wynika z sondażu TNS Polska przeprowadzonego dla Wiadomości TVP1.

Gdyby wybory parlamentarne odbyły się w czerwcu, zwyciężyłoby Prawo i Sprawiedliwość (31 proc). Na drugim miejscu uplasowała się Platforma Obywatelska (24 proc.). Trzecią siłą, zgodnie z preferencjami wyborców, jest Kongres Nowej Prawicy (10 proc.) - wynika z sondażu TNS Polska dla _ Wiadomości _ TVP1.

Do parlamentu weszłyby jeszcze Sojusz Lewicy Demokratycznej (8 proc.) i Polskie Stronnictwo Ludowe (5 proc.). Sondaż przeprowadzono 23 czerwca, już po wybuchu tzw. afery podsłuchowej.

Tuż pod wyborczym progiem znalazł się Twój Ruch (4 proc.). Zarówno Polska Razem, jak i Solidarna Polska mają 2 proc. poparcia. 13 proc. ankietowanych nie wie na jaką partię głosować.

Czytaj więcej w Money.pl
Nowak złożył zawiadomienie do prokuratury Wpłynęły też zawiadomienia Radosława Sikorskiego, Jacka Rostowskiego, Bartłomieja Sienkiewicza, Dariusza Zawadka oraz Marka Belki.
Afera podsłuchowa. Kiedy koniec śledztwa? - Przekroczenie tego terminu byłoby złe dla państwa i dla służb - ocenił minister sprawiedliwości Marek Biernacki.
Niemiecka gazeta ubolewa nad losem Tuska Zdaniem _ Frankfurter Allgemeine Zeitung _ polska opozycja intryguje, nie rozumiejąc polskiej racji stanu.
Tagi: afera taśmowa, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, prawo, najważniejsze, gospodarka polska, wiadmości
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz