Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
sadowski
09.03.2006 07:13

Andrzej Sadowski: Fuzja Pekao - BPH nie jest w interesie klientów

Podziel się
Dodaj komentarz

Money.pl: Czy Ministerstwo Skarbu Państwa powinno być stroną w sprawie fuzji banków Pekao SA i BPH?

Andrzej Sadowski, wiceprezydent Centrum im. Adama Smitha: Polski rząd był przesłuchiwany przed Komisją Europejską na okoliczność dokonania, albo nie dokonania tej fuzji. Stąd, bez wątpienia jest podmiotem decydującym o tym czy fuzja obu banków zostanie w Polsce przeprowadzona.

Money.pl: Ale przecież przedstawiciele rządu są w Komisji Nadzoru Bankowego. Pytanie natomiast, czy przedstawiciel Ministerstwa Skarbu powinien mieć prawo weta w tej sprawie?

A.S.: Przedstawiciel Ministerstwa Skarbu Państwa w Komisji Nadzoru Bankowego jest – można powiedzieć – z mocy prawa i jako taki bierze w niej udział. Do tej pory, przy wszystkich innych decyzjach o łączeniu banków był obecny. Tyle tylko, że wcześniej decyzje były podejmowane na „tak”, ta jest podejmowana na „nie”, ale to nie oznacza, żeby w tym jednym wypadku, został w jakikolwiek sposób wykluczony, albo miał nie podejmować decyzji i być tylko obserwatorem tego co się tam dzieje.

Money.pl: Czy to może oznaczać, że nie będzie zgody na fuzję?

A.S.: Nie można w tej chwili wyciągnąć jakiegokolwiek wniosku, czy ta zgoda zostanie udzielona. Bez wątpienia KNB w dużej mierze jest bardzo bliska sektorowi bankowemu, stąd istnieje prawdopodobieństwo, że taka zgoda może zostać udzielona. Natomiast trzeba pamiętać, że polski rząd przedstawił określone argumenty, które wskazywały, że z jednej strony mamy do czynienia z dyrektywami unijnymi dotyczącymi swobody przepływu kapitału, ale z drugiej strony trzeba brać pod uwagę polski rynek i ochronę interesów konsumentów, które mogą zostać zakłócone w momencie powstania podmiotu, który będzie kontrolował znaczną część rynku bankowego.

Money.pl: Czy Pan widzi argumenty przeciwko tej fuzji?

A.S.: Trzeba pamiętać, że polski rynek bankowy jest rynkiem bardzo usztywnionym. W takiej sytuacji powstanie podmiotu, któryby kontrolował znaczącą jego część, jest aktem, który nie pomoże konsumentom naszego państwa. Stąd wyważenie dyrektyw o swobodnym przepływie kapitału i odniesienie do tego, co może ich zastosowanie wyrządzić na polskim rynku po połączeniu dwóch banków, powinno dać odpowiedź jak zważyć obie argumentacje i podjąć właściwą decyzję.

Money.pl: A czy Komisja Europejska powinna wtrącać się w decyzje polskiego nadzoru bankowego?

A.S.: Jest to tylko i wyłącznie kwestia, czy nasz traktat akcesyjny pozwala na tego typu działania ze strony Unii Europejskiej wobec polskiego nadzoru bankowego. Czy ma to formę dalej, czy mniej idących ingerencji.

Rozmawiała: Donata Wancel

Tagi: sadowski, pekao, bph, knb, wiadomości, wywiad
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz