Braniccy na Okęciu

Spadkobiercy przedwojennego właściciela Adama Branickiego - m.in. jego wnuki i prawnuki - domagają się pieniędzy za utracony po wojnie wielki majątek. Kwota, której oczekują od lotniska na Okęciu, jest astronomiczna i wynosi 235 mln zł. Żądają też odszkodowania od Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej. Chcą wydania ponad hektara z terenu agencji w południowej części lotniska.

Sąd sprawą z powództwa rodziny Branickich zajmował się już w styczniu 2015 r. Jak przypomniała "Gazeta Wyborcza", odrzucił wówczas roszczenia spadkobierców względem 30 ha gruntów zajmowanych przez Lotnisko im. Chopina.

Po przegranej w sądzie spadkobiercy odwoływali się od wyroku. Sąd apelacyjny w styczniu bieżącego roku uwzględnił ich prośby i nakazał sprawę zbadać powtórnie. W piątek odbyła się kolejna rozprawa. Na jej finał trzeba poczekać.

Tymczasem przyjrzyjmy się, jak potoczyły się sprawy roszczeń innych spadkobierców.

Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
pes
2017-11-27 16:54
na czym polegał błąd który powielany był prze całe powojenne czasy a na tym że dowody zakupu po latach niszczono nie nanosząc żadnych wpisów do ksiąg wieczystych ani o remontach ani o zakupowanych działach sztuki i w księgach wieczystych cały czas wisieli dawni właściciele nie wiem czy była to działalność celowa czy zwykle zaniedbania teraz trudno udowodnić co Skarbu Państwa w co właściciela czasami te wartości były tak wysokie że przekraczały wartość nieruchomości to samo dotyczy konfiskaty mienia za długi czy zdrady narodowej
max
2017-11-27 16:40
PO WOJNIE Polacy jeździli po całym świecie i skupowali wywiezione z Polski przez uciekająca arystokrację dziel sztuki i wyposażali muzea a Muzeum w Łańcucie wg rycin odbudowane było w całości,skupowano i gromadzono powozownię a muzea i palace utrzymywane były z państwowych pieniędzy po to żeby teraz je oddawać i jeszcze dopłacać do nich odszkodowania dzięki demokracji i pewnemu panu z Wybrzeża dziękuję w imieniu wyzyskiwanych robotników
Gdanszczanka
2017-11-02 08:08
Wszyscy, ktorzy sa przeciwni, to zlodzieje. Bo chca usankcjonowania grabiezy. Czyli mentalnosc Kalego. Moja rodzina ciezka praca dorobila sie przed wojna niewielkiego majatku. Po wojnie wszystko im zabrano. lacznie z domem. Po latch w roznych domach sasiedzkich odnajdywali wlasne przedmioty. I jak zyc z poczuciem takiej krzywdy?.
Pokaż wszystkie komentarze (107)