Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
wiadomości
20.09.2005 11:37

Autolustracja A.Przewoźnika odroczona

Przed Sądem Lustracyjnym Andrzej Przewoźnik oświadczył, że nigdy nie współpracował z SB ani innymi służbami specjalnymi PRL.

Podziel się
Dodaj komentarz

Sekretarz generalny Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa w procesie autolustracyjnym chce się oczyścić z podejrzenia, że mógł być agentem Służby Bezpieczeństwa.
Andrzej Przewoźnik zeznał przed sądem, że w latach '80 w Krakowie działał w opozycji. Organizował między innymi spotkania kombatantów i emisariuszy rządu polskiego na emigracji. W 1988 roku Andrzeja Przewoźnika dwukrotnie odwiedziła funkcjonariuszka SB Elżbieta Markowska. Zażądała, by nie angażował się w taką działalność i ostrzegła, że jeżeli spotka się na przykład z Janem Nowakiem-Jeziorańskim, poniesie poważne konsekwencje.
Przewoźnik oświadczył przed sąem, że odmówił zastosowania się do żądań funkcjonariuszki. Dodał, że rok wcześniej, w 1987 roku, sąsiedzi ostrzegli go, iż milicja intensywnie zbiera informacje na jego temat. Z tego właśnie roku pochodzi zapis w ewidencjach SB, że Andrzej Przewoźnik został zarejestrowany jako tajny współpracownik o pseudonimie "Łukasz".
Sąd Lustracyjny droczył proces do 3 listopada. Ma wówczas zeznawać
czworo fukcjonariuszy ze Służby Bezpieczeństwa z Krakowa, między innymi Elżbieta Markowska oraz Paweł Kosiba - autora notatki, z której miałoby wynikać, iż Andrzej Przewoźnik był jego agentem.

Tagi: wiadomości, gospodarka
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz