Niemiecka porażka z lotniskiem

Niemcy musieli po raz kolejny ogłosić opóźnienie jednej z najważniejszych inwestycji logistycznych w kraju. Mowa o porcie lotniczym Berlin-Brandenburg im. Willy'ego Brandta w Schoenefeld w południowo-wschodniej części stolicy Niemiec.

Jego budowa rozpoczęła się w 2006 r. i  pierwotnie miała zakończyć się w 2011 roku. Potem termin wielokrotnie przesuwano, a ostateczną datą miał być rok 2017 r. Niestety burmistrz Berlina właśnie oznajmił, że nic z tego nie wyjdzie, bo tym razem nie działają drzwi. W dodatku budowa pochłonie zapewne co najmniej 5,4 mld euro, czyli dwukrotnie więcej niż zakładał pierwotny kosztorys.

Historia tej inwestycji, najeżona wpadkami, usterkami i opóźnieniami, to ogromna kompromitacja, a to niejedyna inwestycja, która przysporzyła kłopotów naszym zachodnim sąsiadom, przecząc ich legendarnej precyzji i terminowości.

Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
Antoni
2017-09-17 18:30
Tak ,19 milionów, co to jest przy POTOTALNYC H gescheftsmenach którzy rocznie wiele miliardów kasowali poprzez "legalizowane" łajdaactwa graniczne np. w cysternach-które ZABRONIONO kontrolować. tak rzezio!
rzezzio
2017-09-14 21:50
Polacy nic nie potrafia postawic na nogi za to rzad potrafi Polakow okradac i to w oficjalny sposob jak np bilbordy za 19 mln!
Niemcy
2017-09-09 10:59
W Hamburgu jest cała linia metra, przekopana, na ukończeniu, która nigdy nie została otwarta, a tunele dziś po wieeelu latach jakoś próbują zagospodarować i są tam oczywiście... galerie. Sama opera która miała być symbolem budowana była z wieeeeloma opóźnieniami i wieloma poprawkami w finansowaniu itd. Ukończyli, ale w bólach. I nie tak to miało być i jest.
Pokaż wszystkie komentarze (36)