Notowania

wybory 2011
24.06.2011 06:07

Błochowiak: Dość mam kłamstw i lenistwa polityków

Posłowie PiS są sympatyczni i otwarci. Przed kamerą stają się histerykami.

Podziel się
Dodaj komentarz

Money.pl: Zdecydowała się Pani odejść z polityki. Co Panią zraziło? Jakieś szczególne wydarzenie, czy może niechęć narastała stopniowo?

Anita Błochowiak, posłanka SLD: Może to zabrzmi dziwnie w ustach przedstawiciela opozycji, ale jednym z powodów było rozczarowanie Platformą Obywatelską. Miałam nadzieję, że ta partia wprowadzi potrzebne reformy i zmieni ten kraj. Wierzyłam, bo poglądy gospodarcze mam podobne do PO.Niestety, tak się nie stało, a katastrofa smoleńska czy kryzys ekonomiczny nie są żadnym usprawiedliwieniem.

To odrobinę dziwne wytłumaczenie. Przecież powinna Panią cieszyć porażka PO, bo to szansa, by odebrać im władzę.

Problem polega na tym, że w naszym kraju nie ma ugrupowania, które zdolne byłoby odebrać ster rządu Platformie. Dlatego ich bezczynność oznacza stagnację kraju i lenistwo w Sejmie. Bo PO nie dość, że nic nie robi, to jeszcze blokuje pomysły innych.

To oznacza, że rozczarowuje Panią również SLD. Nie wierzy pani, że moglibyście wygrać wybory.

[ ( http://static1.money.pl/i/h/156/t141724.jpg ) ] (http://www.money.pl/archiwum/mikrofon/artykul/kalita;transfery;do;po;to;tylko;zaslona;dymna,75,0,848971.html) Kalita: Transfery do PO to tylko zasłona dymna
Wydaje mi się, że zabraknie głosów, by samodzielnie rządzić. Pewnie będzie tak, że SLD będzie potrzebne do rządzenia PO, a to będzie oznaczać dla Sojuszu najtrudniejsze cztery lata w jego historii. Nie można zwlekać z reformami, Platforma będzie musiała je wprowadzać albo podzielimy losy Grecji. Zmiany będą bardzo bolesne, bo na te łagodne - których PO zaniechało przez ostatnie cztery lata - jest już za późno. SLD nie będzie mogło się im przeciwstawić i, jako partia lewicowa, w oczach ludzi straci bardzo dużo. Tak dużo, że następną szansę rządzenia poczeka wiele, wiele lat.

Dlaczego PO zmarnowało te lata. Z głupoty, cynizmu, wyrachowania?

W dużej mierze z braku kontroli w resortach. Po prostu panuje bałagan. Ustawę VAT zmienialiśmy już chyba kilkaset razy, a większość zmian była niekorzystna. Prawo bankowe w tym miesiącu zmieniane było trzy razy. Na jednym posiedzeniu były do głosowania dwa różne projekty rządowe. Dlaczego nie można było ich załatwić jedną ustawą? Przecież to zajęło dwa razy tyle czasu i pracy. Pytałam o to ministra, a on wzruszył rękoma i powiedział, że po prostu projekty robiły dwa różne departamenty. Dlatego wszystko tak się wlecze.

Zapytam więc jeszcze raz: To dlaczego nie udaje się odebrać PO władzy, poparcia? Dlaczego opozycja nie potrafi pokazać, jaka jest prawda o rządzie Donalda Tuska?

To w dużym stopniu nieudolność opozycyjnych polityków, ale też specyfika dzisiejszych mediów. Wyborca jest przez nie kształtowany. Przyzwyczaja się go do krótkich przekazów, obrazków, chwytliwych, czasem wulgarnych wypowiedzi. Przeciętny wyborca z małego miasta i wsi nie potrafi skupić się na dłuższym tekście, na rozumnej, nieco bardziej skomplikowanej wypowiedzi. Dziennikarze o tym wiedzą i sami już proszą polityków, by mówili do kamer krótko i prosto. Narzekają, że dłuższych skomplikowanych wypowiedzi nie ma jak zmontować i nikt nie chce ich słuchać.

[ ( http://static1.money.pl/i/h/245/t127477.jpg ) ] (http://www.money.pl/archiwum/mikrofon/artykul/wikinski;oleksy;dostanie;zakaz;picia;wina,43,0,844587.html) Wikiński: Oleksy dostanie zakaz picia wina Trudno jest mi jednak przyjąć ten argument, że PO potrafi wykorzystać te 30-sekundówki do zdobycia przychylności władzy, a SLD już nie. Niech opozycja znajdzie sposób, by w te 30 sekund przekazać coś mądrego, ale w atrakcyjnej formie.

PiS nie da rady. Oni zamknięci są w swojej retoryce i nie stać ich na żadne nowe metody. A SLD? No cóż, by wykorzystać te 30 sekund na powiedzenie czegoś mądrego, to trzeba mieć szeroki program i umieć go wyeksponować, sprzedać - tak żeby wyborca uwierzył, że jesteśmy w stanie rządzić...

A szef SLD jest akurat mistrzem w marnowaniu tych 30-sekundówek na ogólniki. To niezaprzeczalny lider w serwowaniu ludziom banałów z uśmiechem.

Jedni mają dar przekonywania, a inni do mówienia ogólników. Każdy radzi sobie, jak potrafi. Marek Wikiński słynie ze swoich powiedzonek, a Grzegorz... a Grzegorz bla, bla, bla. Jedni są specjalistami w swoich dziedzinach, a on zna się trochę na wszystkim i o wszystkim mówi.

I marnuje się ogromny potencjał partii lewicowej. Przecież liberalizm obyczajowy zyskuje w Polsce coraz więcej zwolenników. Wystarczyłoby ruszyć z jakąś żywą kampanią skierowaną do młodych, którzy mają dość polskiej martyrologii, zaściankowości, zakłamania, obłudy, dewocji - i wynik gotowy. A w SLD zamiast tego na listach wyborczych Czarzasty, Miller, Oleksy i jeszcze zapowiedzi umieszczenia na nich striptizerki.

Są jednak w SLD projekty, które mogłyby wzbudzić zainteresowanie opinii publicznej. W lasce marszałkowskiej leży ich całe mnóstwo. Leżą i czekają, a PO nie chce o nich rozmawiać. Woli bezczynność, chyba lubi, jak Sejm w środę zaczyna się dopiero od godziny 12, bo nie ma nad czym pracować. A nasze pomysły wykorzystuje teraz Bartek Arlukowicz, który serwuje je pod szyldem Platformy. To są właśnie projekty SLD, tylko przez Bartka przywłaszczone.

No właśnie, a dlaczego nie udało się zagospodarować w Sojuszu Arłukowicza. Przecież to duży potencjał polityczny.

Bartek jest trochę w gorącej wodzi kąpany. On chciał od razu wiele znaczyć w SLD, choć nawet nie był do partii zapisany. A reguła w polityce jest taka, że najpierw trzeba trochę popracować, zanim dostanie się jakieś stanowisko. Wspinać się po drabinie politycznej miesiącami, czasem latami, a on oczekiwał Bóg wie czego. Dlatego próbował trochę z Palikotem, a teraz poszedł do Platformy. )Mógł zaczekać do wyborów. Wtedy okaże się, czy pomysły Grześka, na przykład z umieszczeniem Millera na listach, są trafne. I albo będzie trzeba szukać nowego lidera, albo potrzebni będą ludzie na rządowe stanowiska - w obu tych sytuacjach Bartek by się liczył. On wybrał inaczej, wygrał w nim karierowicz, ktoś, kto myśli tylko o sobie, a nie o partii czy wyborcy.

To zwykły koniunkturalizm?

Tak. Koniunkturalizm to w ogóle problem dzisiejszej polityki. Weźmy PiS. Wielu członków tej partii to ludzie bardzo sympatyczni, otwarci i gotowi, by się dogadać. Jednak gdy tylko są w grupie albo przed kamerą - zwłaszcza w towarzystwie prezesa - zamieniają się w tych twardogłowych histeryków, których wszyscy znamy. To po prostu niesamowite zjawisko. Władze partii wymuszają takie zachowanie. Na przykład w PO bardzo tępi się wszelkie indywidualności. Kto tylko się trochę wychyli, to zaraz trafia mu się coś niemiłego. Na przykład posłanka Mucha.

Tusk jest takim silnym przywódcą?

Takiego chce grać, a ja go pamiętam z czasów, gdy był senatorem, który słynął z tego, że lubił dobre wina. Niestety, każdy kto ma władzę, kto decyduje o miejscach na listach czy o obsadzie stanowisk w spółkach, jest silny, a reszta się go boi.

Właśnie, miejsca na listach. Ten szał walki o jedynki chyba pokazuje o co politykom tak naprawdę chodzi. Trzeba zdobyć głosy i siedzieć następną kadencję.

[ ( http://static1.money.pl/i/h/144/t129936.jpg ) ] (http://www.money.pl/archiwum/mikrofon/artykul/cymanski;obama;arlukowicz;i;kluzik-rostkowska;ratuja;po,210,0,852946.html) Cymański: Obama, Arłukowicz i Kluzik-Rostkowska ratują PO
To w bardzo wyraźny i przykry sposób obrazuje ostatnia wolta Joasi Kluzik-Rotskowskiej. Wybitna specjalistka, kobieta, która bez problemu znalazłaby sobie pracę poza polityką, zdecydowała się przejść z PJN do PO - warunkiem było pierwsze miejsce na liście. To bardzo smutne. Moim zdaniem, straciła tym posunięciem honor. Trzeba się już było trzymać tego PJN do końca i odejść, ale z twarzą. Nie rozumiem w imię czego. Tej żałosnej diety. Proszę wybaczyć, ale w porównaniu z tym, co specjaliści - prawnicy, finansiści, managerowie - potrafią zarobić na rynku, to są grosze.

*Dlaczego w naszej rzeczywistości politycznej nie ma mechanizmu usuwania z polityki tych, którzy stracili honor, twarz, którzy zostali przyłapani na szemranych interesach, na kłamstwie? *

Bo ze strony mediów i opinii publicznej jest coraz większe przyzwolenie na kłamstwo. Ludzie nie widzą, nie zastanawiają się. Dlatego Tusk na konferencjach żartuje, gdy trzeba mówić o poważnych sprawach. To dlatego minister finansów pytany o odbierane przez niego ulgi, o kondycję państwa, śmieje się, zbywa pytania. Dlatego próbuje debatę z profesorem Leszkiem Balcerowiczem zamienić w towarzyską pogawędkę, mówiąc do profesora uparcie Leszku, zasypując go mnóstwem oderwanych danych. Bo po prostu wie, że ujdzie mu to płazem. I uchodzi.

Czytaj w Money.pl
[ ( http://static1.money.pl/i/h/68/t134724.jpg ) ] (http://news.money.pl/artykul/arlukowicz;nie;czyham;na;stolek;ewy;kopacz,51,0,833075.html) Arłukowicz: Nie czyham na stołek Ewy Kopacz Nowy minister w kancelarii premiera Bartosz Arłukowicz zapowiedział w piątek, że będzie przekonywał polityków PO do poparcia ustawy o związkach partnerskich oraz refundacji zabiegów in vitro.
[ ( http://static1.money.pl/i/h/134/t131974.jpg ) ] (http://news.money.pl/artykul/sld;tworzy;listy;biedron;gardias;oleksy,52,0,832820.html) SLD tworzy listy. Biedroń, Gardias, Oleksy? Grzegorz Napieralski w wyborach do Sejmu wystartuje ze Szczecina. Katarzyna Piekarska i Ryszard Kalisz z Warszawy.
[ ( http://static1.money.pl/i/h/10/t116490.jpg ) ] (http://news.money.pl/artykul/kolejny;sondaz;po;zyskuje;sld;traci,173,0,829357.html) Kolejny sondaż. PO zyskuje, SLD traci Gdyby wybory parlamentarne odbywały się w ten weekend, Platformę poparłoby 35, 3 proc. wyborców, a PiS 27,7 proc.
[ ( http://static1.money.pl/i/h/154/t131994.jpg ) ] (http://news.money.pl/artykul/po;szykuje;przejecia;schetyna;zaprzecza,60,0,827196.html) PO szykuje przejęcia? Schetyna zaprzecza Marszałek Sejmu zapewnia, że Platforma Obywatelska nie ma żadnego planu przeciągania posłów na swoją stronę.
[ ( http://static1.money.pl/i/h/145/t139153.jpg ) ] (http://news.money.pl/artykul/tusk;zadal;cios;sld;i;otworzyl;sie;na;lewice,11,0,826635.html) Tusk zadał cios SLD i otworzył się na lewicę Dziś władze PO zaproszą Bartosza Arłukowicza do przystąpienia do klubu Platformy.
Tagi: wybory 2011, anita błochowiak, rostkowska, wiadomości, wywiad
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz