Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Cameron chce silnej strefy euro i wzrostu konkurencyjności

0
Podziel się:

Według niego państwa słabsze gospodarczo potrzebują większej pomocy.

Cameron chce silnej strefy euro i wzrostu konkurencyjności
(Moritz Hager/World Economic Forum/CC/Flickr)

Aby wyjść z kryzysu Unia Europejska musi mieć silną strefę euro oraz konkurencyjną, dynamiczną gospodarkę - oświadczył brytyjski premier David Cameron. Według niego państwa słabsze gospodarczo potrzebują większej pomocy.

Jeśli UE nie będzie miała _ stabilnej strefy euro ze skuteczną zaporą przeciwogniową (firewall)
, właściwie dokapitalizowanych i regulowanych banków, systemu podziału ciężaru fiskalnego oraz pomocnej polityki monetarnej w całej strefie _, to _ znajdziemy się na nieznanych wodach, co niesie zagrożenie dla wszystkich _ - podkreślił brytyjski premier.

Niebezpieczeństwo dla strefy euro stanowią gospodarki państw na jej peryferiach, takie jak Portugalia, Hiszpania czy Włochy - powiedział Cameron. Te _ kraje z wysokim deficytem i niską konkurencyjnością _ w strefie euro muszą - jego zdaniem - obciąć wydatki, zwiększyć dochody i przeprowadzić reformy strukturalne.

_ - Pomysł, że kraje z wysokim deficytem budżetowym mogą wyjść z kryzysu dzięki pożyczaniu i wydawaniu pieniędzy, to niebezpieczna mrzonka _ - powiedział brytyjski premier. Jego zdaniem jest coraz bardziej widoczne, że kraje te potrzebują większego wsparcia ze strony państw stanowiących rdzeń strefy euro oraz Europejskiego Banku Centralnego.

W swoim wystąpieniu jako _ piętę achillesową Europy _ Cameron wskazał niską wydajność i mało dynamiczną gospodarkę. _ - Większość państw europejskich staje się coraz mniej konkurencyjna w porównaniu z resztą świata _ - podkreślił.

Zdaniem Camerona ewentualny rozpad strefy euro po wyjściu Grecji byłby ogromnym zagrożeniem dla gospodarki Wielkiej Brytanii. Podkreślił jednak, że bez względu na rozwój wypadków jest gotów podjąć _ wszelkie niezbędne kroki, by chronić nasz kraj, jego gospodarkę i system finansowy _.

Czytaj więcej w Money.pl
"Nie ma odwrotu od zaciskania pasa" Wicepremier Nick Clegg porównał recesję z lat 2008-09 do wielkiej traumy, której rozmiary i charakter dopiero teraz zaczynają być w pełni rozumiane.
Wyjście Grecji ze strefy euro jest przerażające Danuta Huebner komentuje kryzys polityczny w Grecji.
UE pójdzie im na rękę? Inaczej się "udławią" Oszczędzają bez reform i perspektyw. Muszą się przyglądać, jak w ramach skutków ubocznych dusi się gospodarka.
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(0)