Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Co nam zrobią, kiedy uderzymy w PZPN

Co nam zrobią, kiedy uderzymy w PZPN

Fot. East News

Money.pl: W Polskim Związku Piłki Nożnej uda się w końcu usunąć skompromitowanych działaczy i wprowadzić jasne i przejrzyste reguły gry?

Mirosław Drzewiecki, były minister sportu: Uda się. Tylko trzeba poczekać na orzeczenie Centralnego Biura Antykorupcyjnego i prokuratury. Minister Joanna Mucha zrobiła to, co do niej należy, czyli zgłosiła sprawę odpowiednim służbom. Teraz musimy spokojnie czekać na rezultaty postępowania.

CBA, według dziennikarzy radia RMF, nie zdecydowało się zawiadomić prokuratury o przestępstwie. Teraz Biuro pozostawia ocenę tych dokumentów śledczym. Czy faktycznie te nagrania mogą cokolwiek zmienić w piłkarskiej centrali?

Sprawa nagrań nie jest czysta. Tutaj zgadzam się z redaktorem Tomaszem Wołkiem, który mówił w TVN24, że marna jest wiarygodność tych taśm. Dlatego niezbędna jest tutaj decyzja prokuratury.

Ludzie, którzy polują na władzę PZPN, to nie jest jakiś inny związek, który chce wszystko wyczyścić. To jest ten sam PZPN, z tą różnicą, że Ci ludzie nie są teraz u władzy.

Uwaga redaktora Wołka jest o tyle cenna, że człowiek, który jest autorem nagrań, to nie jest rycerz na białym koniu czy jakiś odnowiciel. To jest człowiek, który w PZPN jest od dawna i to on chciałby rządzić w związku.

Po tylu aferach, które wybuchły w czasie kadencji prezesa Listkiewicza, w PZPN nadal panuje buta. Nie czuje Pan niesmaku, że nic ze związkiem nie można zrobić?

Czytaj opinię dziennikarza


Wiem, co się stanie, gdy odejdą Kręcina i Lato

Czuję bardzo duży niesmak, ale bardziej z powodu innej sprawy niż te nagrania. Otóż kilka tygodni temu odbyła się dyskusja na temat tego, gdzie ma grać reprezentacja. Zastanawiano się czy na Stadionie Narodowym czy gdzie indziej, bo PZPN chce targować się o koszty wynajmu stadionu. To zakrawa na żart. Przecież PZPN nie ma żadnego własnego stadionu, to państwo je zbudowało. Teraz PZPN się targuje. My wydajemy publiczne pieniądze a oni chcą robić biznes.

A to nie jest tylko biznes ale również zobowiązanie. Jeśli państwo zbudowało stadiony, to też ma prawo oczekiwać, że PZPN będzie kierował się nie tylko rachunkiem ekonomicznym.

Pan próbował wyczyścić PZPN, wprowadził kuratora, ale UEFA postraszyła i musiał się Pan wycofać. Teraz może być podobnie?

Sytuacja wtedy była o tyle trudniejsza, że wtedy Polsce łatwo było zabrać euro. Nie byliśmy przygotowani. Wszystkie inwestycje stały pod znakiem zapytania.

Dzisiaj jest już inaczej. Poradziliśmy sobie. Mamy gotowe stadiony a do imprezy zostało ponad pół roku, więc nie wydaje się możliwe, by nam odebrano mistrzostwa. Jest łatwiej podejmować pewne decyzje.

To jakie widzi Pan rozwiązanie?

Trzeba bardzo spokojnie do tego podchodzić. Niepotrzebne są emocje w tych sprawach. To, co już zrobiła minister Mucha jest ok. Teraz trzeba czekać na ocenę prokuratury i wtedy - w zależności jaka to będzie ocena - odnosić się do tego. Nie ma co za wcześnie ferować wyroków, bo nie mamy pojęcia na jakim gruncie w tej sprawie stoimy.

Prezes PZPN Grzegorz Lato zwołał posiedzenie zarządu związku na dzisiaj. Rozstrzygnąć się ma przyszłość sekretarza generalnego Zdzisława Kręciny. Takie rozwiązanie ma sens? Nie jest to szukanie kozła ofiarnego?

Nawet jeśli Kręcina będzie odwołany, to w żaden sposób nie załatwia sprawy. Ale w tym temacie też poczekajmy do czasu, kiedy będzie już po tym głosowaniu. Ciekaw jestem jakie będą komentarze członków związku, gdy dojdzie do tego odwołania.

Zajrzyj na fanpage autora na Facebooku

Czytaj w Money.pl

PZPN do prokuratury. Palikot chce komisji
Najprawdopodobniej jutro zapadnie formalna decyzja, do której prokuratury skierować zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w związku z opublikowanymi nagraniami, mającymi rzekomo wskazywać na korupcję w PZPN.
W sprawie Laty pisze list do Platiniego
Chodzi o podejrzenia korupcji do której mogło dojść przy zawieraniu umów na budowę nowej siedziby Polskiego Związku Piłki Nożnej.
O tym zapomniał mój bohater Grzegorz Lato
Po co nam 18-osobowy zarząd w PZPN? - zastanawia się Bartosz Wawryszuk.
pzpn, drzewiecki, joanna mucha
Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
~~~Młody
212.106.25.* 2011-11-30 21:38
A ja tylko przypominam co się stało z ludźmi którzy próbowali walczyć z PZPN Pan Jacek Dębski- nie żyje, Pan Tomasz Lipiec -siedzi w więzieniu , Pan Mirosław Drzewiecki - chyba ma jakieś do dziś problemy natury prawnej i co tu pisać... na Sycylii jakoś taką organizację się nazywa.
k aczordonald
92.20.69.* 2011-11-30 19:32
moze PO przeczytaniu wpisow ponizej sznowne PO jak i MEDIA zadbaja o to zeby czlowiek pokroju pana Drzewieckiego nie mial wiecej mozliwosci pelnienia funkcji panstwowych, jak rowniez o to, zeby nie wypowiadal sie w mediach, bo jest on duzym kawalem betonu ciagnacym ten kraj na dno.

-temu panu juz dziekujemy-
niewierzący ateusz
79.186.183.* 2011-11-30 17:24
sorki prowizję w wysokości 5-10% wartości kontraktu,proponuję spróbować oszacować ile miliardów poszło na prowizje realizowane przez rząd i samorząd,no chyba że ktoś jest tak naiwny,że uważa ,iż prowizje to bierze tylko skorumpowany pzpn,a cała reszta jest uczciwa do bulu jakby to napisał prezydent,wtedy niech nie zadaje sobie trudu
Zobacz więcej komentarzy (15)