Notowania

kryzys strefy euro
12.12.2011 12:39

Czechy nie zrzucą się na eurobankrutów?

Czeski prezydent Vaclav Klaus uważa, że szczyt UE nie rozwiązał żadnych problemów.

Podziel się
Dodaj komentarz
(ec.europa.eu)

Czeski prezydent Vaclav Klaus oświadczył, że Praga nie powinna brać udziału w nowej umowie międzyrządowej w sprawie nowego paktu fiskalnego na rzecz ochrony euro, gdyż postanowienia ostatniego szczytu UE nie mogą pomóc w rozwiązaniu kryzysu.

_ - Piątkowy szczyt Unii Europejskiej nie przyszedł z żadnym planem rozwiązania głębokiego kryzysu zadłużeniowego. Sformułował jedynie ogólny zamiar stworzenia pewnych długoterminowych ram zmian instytucjonalnych, które same w sobie żadnego bezpośredniego wpływu na dzisiejszy, szybko pogłębiający się kryzys zadłużeniowy mieć nie mogą _ - powiedział w krótkim wywiadzie, udzielonym czeskiemu radiu publicznemu.

Jak uznał, Republika Czeska sama boryka się z deficytem budżetowym, którego nie potrafi wyeliminować. _ - W tej sytuacji byłoby nieodpowiedzialne zwiększać nasze zadłużenie poprzez udzielanie pożyczek krajom skrajnie zadłużonym, co jedynie umożliwi dalsze odsuwanie rzeczywistych rozwiązań _ - podkreślił czeski prezydent.

Jego opinia była reakcją na wypowiedzi szefa czeskiej dyplomacji Karla Schwarzenberga oraz przewodniczącego opozycyjnej Czeskiej Partii Socjaldemokratycznej Bohuslava Sobotki, którzy uznali wczoraj, że Czechy powinny przyłączyć się do ratowania strefy euro.

Na szczycie UE uzgodniono m.in., że 200 mld euro trafi do MFW, który przeznaczy je na pomoc zadłużonym gospodarkom unijnym. 150 mld euro z tej kwoty miałoby pochodzić od krajów strefy euro, a 50 mld euro od krajów spoza eurolandu. Ewentualny udział Czech miałby wynieść 90 mld koron, czyli około 3,5 mld euro.

Wszystkie państwa członkowskie z wyjątkiem Wielkiej Brytanii wyraziły gotowość przyłączenia się do nowej umowy w sprawie stabilizowania strefy euro, choć niektóre z nich zasygnalizowały swą ostrożność. Umowa taka oznaczałaby pogłębienie integracji gospodarczej, w tym ujednolicenie polityki fiskalnej.

Premier Czech Petr Neczas powiedział, że decyzja o tym, czy Praga przyłączy się do paktu fiskalnego, dopiero zapadnie. Według niego, wszystko zależy od ostatecznego kształtu dokumentu, z którego na razie są do dyspozycji tylko tezy.

Prezydent Klaus przypomniał, że podstawowym obowiązkiem rządu jest utrzymanie finansów publicznych i długu publicznego na bezpiecznym poziomie, dodając, że z tego właśnie powodu podwyższane są podatki i wprowadzane są oszczędności.

Czytaj więcej o nowym planie dla Eurolandu
[ ( http://static1.money.pl/i/h/201/t20425.jpg ) ] (http://news.money.pl/artykul/mularczyk;nie;chce;placic;za;dlugi;grekow,192,0,986304.html) Wysyła Tuska na naukę. Nie chce płacić za... Arkadiusz Mularczyk uważa, że premier powinien uczyć się unijnej dyplomacji od szefa brytyjskiego rządu Davida Camerona.
[ ( http://static1.money.pl/i/h/240/t198896.jpg ) ] (http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/polska;dolozy;miliardy;euro;na;ratowanie;eurolandu,76,0,986188.html) Koniec szczytu w Brukseli. Polska dołoży miliardy na ratowanie Eurolandu? Wszyscy poza Londynem są za nowym unijnym paktem.
[ ( http://static1.money.pl/i/h/29/t110877.jpg ) ] (http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/szczyt;ue;na;ratunek;euro;kolejne;200;mld;euro,64,0,985664.html) 200 mld euro na ratowanie Eurolandu Taka kwota ma wzmocnić Międzynarodowy Fundusz Walutowy, by ten wspierał zadłużone gospodarki eurolandu.
Tagi: kryzys strefy euro, czechy, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, gospodarka światowa, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz